DTJ: Muzułmanie i ciemnoskórzy niemile widziani w Europie Wschodniej | Echa polskie | DW | 21.07.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

DTJ: Muzułmanie i ciemnoskórzy niemile widziani w Europie Wschodniej

„Muzułmanie i ciemnoskórzy niemile widziani” - pod tym tytułem niemiecko-turecki serwis informacyjny donosi obszernie o niechęci krajów Europy wschodniej, w tym Polski, do muzułmańskich i ciemnoskórych migrantów.

Migawki z obszarów konfliktów wojennych, skąd przez Morze Śródziemne przedostają się do UE uchodźcy, dramaty w czasie przeprawy na przepełnionych łodziach – to, jak podkreśla niemiecko-turecki serwis informacyjny dtj.de, nie robi większego wrażenia na krajach, na wschodnich rubieżach Unii Europejskiej.

„Jak rzadko kiedy, zgodnie bronią się przed kontyngentami uchodźców rządy w Warszawie, Pradze, Rydze i Wilnie”, zauważa dtj. W kwestii przyjmowania uchodźców kraje na wschodzie Europy są wybredne, stwierdza. Jeśli już imigranci to prosimy bardzo tylko chrześcijanie, zastrzegają wschodnioeuropejskie kraje członkowskie UE. – W końcu nasz kraj należy do chrześcijańskiego obszaru kulturowego – tłumaczył nie tak dawno Margus Tsahkna, konserwatywny minister ds. socjalnych Estonii, cytowany przez dtj.

Redakcja poleca

Słowacja, boi się napływu muzułmanów, wśród których mogą być islamiści, informuje serwis. Premier rządu Robert Fico ostrzegał niedawno przed terrorystami, którym, jak twierdził, łatwo jest się przedostać do UE wśród imigrantów. Dlatego jego rząd preferuje przyjmowanie u siebie syryjskich chrześcijan. Słowacy udzielili pozwolenia na pobyt jedynie 14 z 331 osób ubiegających się o azyl w ich kraju. Ale nawet ta minimalna liczba uchodźców, zauważa niemiecko-turecki serwis informacyjny, rozsierdziła słowackich neonazistów, którzy z użyciem przemocy demonstrowali przeciwko „islamizacji Europy”.

Także w Czechach powstał „front antyislamski” założny przez zoologa Martina Konwickiego, informuje dtj. Premier Czech natomiast wypowiedział się przeciwko przyjmowaniu uchodźców z krajów północno-afrykańskich, którzy w jego opinii, "nie pasują do czeskiego kręgu kulturowego". Milos Zeman wskazywał natomiast na bliskość kulturową Słowian z Europy Wschodniej i syryjskich chrześcijan. Ale w porównaniu ze Słowacją, Czechy okazały się bardziej wielkoduszne wobec uchodźców, bo były skłonne przyjąć u siebie 1500 z nich. Lecz Czesi zamierzają „cały proces poddać kontroli”, pisze serwis. Imigranci mają być nie tylko dokładnie prześwietleni, zostaną też umieszczeni w zamkniętych ośrodkach m.in. u podnóża Beskidów.

Dużo miejsca portal dtj poświęca Polsce, która, jak zauważa, mimo że jest dużym krajem, przyjmie tylko 2000 uchodźców, a co i tak spotyka się z niechęcią. Serwis powołuje się na aktualne sondaże przeprowadzone w Polsce, z których wynika, że aż 70 procent Polaków jest przeciwne udzielaniu schronienia uchodźcom z Bliskiego Wschodu czy Afryki. Na Łotwie przeciwko temu wypowiedziało się w sondażach 55 procent .

Ale w Polsce, zauważa serwis dtj, nawet preferowani syryjscy chrześcijanie szukający schronienia w UE stali się przed wyborami parlamentarnymi w październiku zarzewiem politycznych konfliktów i tematem kampanii wyborczej. Niemiecko-turecki serwis informacyjny zwraca uwagę na wypowiedź Beaty Szydło, czołowej kandydatki na premiera z ramienia PiS, która stwierdziła, że Polacy powinni być bardziej solidarni z rodakami żyjącymi poza granicami kraju i raczej wspierać repatriację młodych Polaków z Kazachstanu.

W przypadku Polski niemiecko-turecki serwis informacyjny wskazuje też na nieksenofobiczne podejście do kwestii osób uciekających przed prześladowaniami. 60 polskich organizacji pozarządowych przypomniało w liście otwartym politykom wszystkich opcji politycznych o roli Polski – „kolebce Solidarności” - w pokojowym przełomie w Europie wschodniej. Dlatego Polska powinna ze względu na umiłowanie wolności i praw człowieka udzielić pomocy ludziom, którzy nie mogą powrócić w strony rodzinne.

opr. Barbara Cöllen