Drogie domowe zwierzaki | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 16.12.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Drogie domowe zwierzaki

Karma i akcesoria dla domowych zwierząt to miliardowy biznes. Nowy trend - produkty klasy premium.

Niemcy uwielbiają swoje domowe zwierzaki i są gotowi wydawać na nie coraz więcej pieniędzy. Sklepy zoologiczne, z wielką siecią Fressnapf na czele, zarabiają na tym miliardy.

Luksusowa miska czworonoga

Budyń mleczny dla kota o obniżonej zawartości laktozy; chude, strusie mięso dla psa i - na deser - opracowana we współpracy z dentystami, kauczukowa kość czyszcząca jego zęby. W sklepach zoologicznych, należących do niemieckiej sieci Fressnapf, znajdziemy wiele podobnych artykułów. Wśród nich: specjalistyczną karmę dla szczeniaków i wyważoną dietę dla czworonogów w podeszłym wieku, oraz przysmaki dla psiaków ceniących sobie dobrą kuchnię. Na przykład wątrobiankę z truflami. Tylko niecałe trzy euro za tubę zawierającą 110 gram tego delikatesu.

W Niemczech żyje ponad 12 mln kotów i prawie 7,5 mln psów. Obok nich trudna do określenia liczba najrozmaitszych gryzoni, gadów, ptaków i ryb "na etacie" domowych zwierzaków. Rybki potrzebują akwarium, papużki klatki, pies smyczy a kot koszyka z miękkim posłaniem. Podobnie jak pies, ale ten niemal zawsze potrafi sobie zapewnić wygodne miejsce w łóżku obok swoich "państwa".

Flash-Galerie Veganes Tierfutter

Półka z wegetariańską karmą dla psów i kotów w sklepie zoologicznym

Na te i inne akcesoria dla domowych zwierząt Niemcy wydali w roku ubiegłym blisko 4 mld euro. Lwią część tej sumy przeznaczyli na żywność dla nich. Obok zwykłej karmy mamy dziś także karmę "bio" i karmy specjalne. Na przykład wegetariańską. Czy mięsożerne zwierzaki ją docenią to inna sprawa, ale sklepy zoologiczne mają ją w ofercie. Ostatnim hitem są produkty klasy premium.

Jak zarobić na miłości do zwierząt?

Na to pytanie najlepiej może odpowiedzieć Torsten Toeller, który w 1990 roku otworzył w Erkelenz w Nadrenii Północnej-Westfalii pierwszy sklep zoologiczny pod nazwą Fressnapf, czyli, dosłownie, miska z jedzeniem dla zwierząt domowych. Dziś sieć Fressnapf liczy około 1.200 sklepów w całej Europie.

Flash-Galerie Mieter und Vermieter

Za taką idyllą tęsknimy

Obok niewątpliwych talentów handlowych założyciela sieci, który z dużym powodzeniem zaadaptował wcześniejsze rozwiązania z innych krajów, głównie ametrykańskie, na ten niewątpliwy sukces złożyło się zrozumienie przez niego istoty relacji zachodzących między ludźmi i hodowanymi przez nich zwierzętami domowymi. W wywiadzie dla Deutsche Welle Torsten Toeller powiedział, że "Są one dziś ważnym członkiem rodziny, co oznacza, że chcemy zapewnić im jak najlepszą karmę oraz niezbędne akcesoria".

To nastawienie tłumaczy powodzenie wyrobów klasy premium, które 20 lat temu zapewniało jego firmie od dwóch do czterech procent rocznych obrotów, a dziś ponad trzydzieści pięć procent. Inne firmy idą jeszcze dalej i nastawiają się na spełnianie indywidualnych życzeń właścicieli domowych zwierzaków.

Na przykład firma Wunschfutter, czyli - dosłownie - "karma na życzenie" oferuje klientom indywidualną dietę dla psów. Na podstawie specjalnej tabeli zamieszczonej w internecie, zawierającej dane o rasie psa, jego wieku, wadze, kondycji fizycznej i upodobaniach smakowych, można zamówić w centrali tej firmy w Dortmundzie odpowiednią dla niego mieszankę, składającą się w ponad połowie z mięsa i różnych dodatków, zawierających oleje, tłuszcze, mieszanki zbożowe i witaminy.

Firma działa z dużym powodzeniem od dwóch lat i stale rozszerza ofertę handlową. Jej najnowszym pomysłem są worki z karmą dla psów ozdobione ich zdjęciem i imieniem, przesłanym do centrali przez ich właścicieli przez internet. Pomysł chwycił i dowodzi, że dla swych ulubieńców ludzie są gotowi zrobić niemal wszystko.

Potwierdzają to badania niemieckiego Towarzystwa Badania Zachowań Konsumentów. Ponad połowa indagowanych przez nie posiadaczy zwierząt domowych oświadczyła, że nie zważając na kryzys chce zapewnić swym ulubieńcom wygodne życie na dotychczasowym, albo nawet lepszym poziomie. Są oni gotowi raczej ograniczyć własne wydatki, niż kupować tańszą karmę w jednym ze sklepów dyskontowych. To samo odnosi się do różnych, potrzebnych zwierzakom akcesoriów.

Christoph Ricking / Andrzej Pawlak

Red.odp.: Alexandra Jarecka

Reklama