Donna Leon: Podziwiam kraje, gdzie rządzi rozsądek | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 08.04.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Kultura

Donna Leon: Podziwiam kraje, gdzie rządzi rozsądek

Donna Leon, znana autorka kryminałów z komisarzem Brunettim pochodzi z USA, ale żyła w wielu krajach – i oczywiście we Włoszech, w Wenecji, gdzie toczy się akcja jej książek. Które kraje ceni najbardziej?

Donna Leon mieszka na stałe w Szwajcarii, ale pisze zawsze o Wenecji

Donna Leon mieszka na stałe w Szwajcarii, ale pisze zawsze o Wenecji

DW: W ramach Uznamskich Dni Literatury gości pani nad Bałtykiem. Słońce, szum morza, świergot ptaków – czy to nie idealne miejsce na pisanie książek?

Donna Leon: To idealne miejsce na krótki pobyt, blisko morza, blisko plaży, ale żeby pisać, nie potrzebuję żadnego szczególnego miejsca. Wystarczy, że na 10 dni mogę gdzieś się zaszyć i nie muszę podróżować. Potrzebny jest mi tylko pokój, biurko i komputer, i może być to wszędzie na świecie.

DW: Uznamskie Dni Literatury w tym roku mają motto „Gdy o Niemczech myślę" – tymi słowami zaczyna się wiersz Heinricha Heinego „Gdy o Niemczech myślę w nocny czas, sen mnie opuszcza aż po brzask". Co pani przychodzi na myśl, kiedy myśli pani o Niemczech?

DL: Jestem obywatelką kraju, który jest w stanie ciągłego chaosu – przynajmniej takie odnoszę wrażenie. Żyłam też wiele lat we Włoszech, które są w podobnym stanie. Dlatego podziwiam kraje, w których rządzi rozsądek. Dla mnie należą do nich Niemcy. Niemcy dbają o ochronę środowiska i od wielu lat próbują wykorzystywać alternatywne źródła energii. Ponieważ jestem fanatyczką ochrony środowiska, bardzo to pochwalam. Na czele rządu tego kraju stoi kobieta, która poważnie podchodzi do swojej pracy, w przeciwieństwie do wspomnianych wyżej krajów.

DW: A co przychodzi pani na myśl, kiedy myśli pani o swojej ojczyźnie?

DL: Staram się za dużo o niej nie myśleć. Jest mi zbyt przykro, kiedy czytam, co niektórzy ludzie mówią, jeszcze gorzej jest, kiedy się ich słucha. Ale to minie i miejmy nadzieję, że wszystko się znów poprawi.

Powieści po niemiecku ukazują się nakładem szwajcarskiego wydawnictwa Diogenes

Powieści po niemiecku ukazują się nakładem szwajcarskiego wydawnictwa Diogenes

DW: Będzie pani dzisiaj czytać fragmenty swojej najnowszej powieści kryminalnej, której niemiecki przekład ukaże się dopiero za kilka tygodni. Czy może pani już teraz zdradzić, co tym razem będzie absorbować komisarza Brunettiego?

DL: Najpierw będę czytać fragmenty mojej poprzedniej powieści The Temptation of Forgiveness (Heimliche Verschung), a potem dopiero z jeszcze nieopublikowanej książki. Komisarz Brunetti musi uchronić starego przyjaciela rodziny przed podjęciem decyzji, którą jego przyjaciele uważają za błędną.

DW: W pani kryminałach rozczytuje się cały świat, a szczególnie Niemcy. Z jakiego powodu niemieccy czytelnicy nie mogą doczekać się zawsze następnej książki?

DL: Niemcy zawsze podziwiali Włochy i wiele pozytywnych cech Włochów. Przede wszystkim podziwiają Wenecję i być może dlatego interesujące są książki oddające spokojnie i realistycznie życie w tym mieście. Moje książki nie są przewodnikami, tylko opisami codziennego życia, takiego jakie jest naprawdę.

Donna Leon podczas wieczoru autorskiego na wyspie Uznam

Donna Leon podczas wieczoru autorskiego na wyspie Uznam

DW: Czy rozczytuje się pani też w kryminałach?

DL: Nie.

DW: A jakie książki ma pani teraz pod ręką?

DL: „Listy” rzymskiego pisarza Pliniusza Młodszego, „Stracone złudzenia” Honoré de Balzaca i poezje Johna Donnego.

DW: Od kilku lat żyje pani w Szwajcarii. Jak często wraca pani do Wenecji?

DL: Co miesiąc spędzam około tygodnia w Wenecji.

DW: Czy dlatego, że miasto to panią inspiruje?

DL: Nie, inspiracją są dla mnie wspomnienia tego miasta, jakim ono było, kiedy w późnych latach 60-tych przyjechałam tam pierwszy raz.

DW: Muzyka ma dla Pani duże znaczenie. Od dłuższego czasu jest pani mecenasem orkiestry…

DL: Tak, współpracuje z włoską orkiestrą barokową Pomo d'Oro i prawie cały maj spędzę z zespołem. Muzycy mają wtedy próby, nagrania i wyruszą na tournée z operą Haendla „Agrippina”.

DW: Co fascynuje panią tak w muzyce barokowej?

DL: Uważam że jest to muzyka bardzo radosna, a odrobina radości bardzo jest nam potrzebna. Podczas studiów zajmowałam się literaturą XVIII wieku i stąd bliska jest mi ta epoka, kiedy ceniono sobie porządek i regularność.

DW: Czy sama gra pani na jakimś instrumencie?

DL: Nie, nie znam nawet nut.

 

Rozmawiała Sabine Peschel

Donna Leon ur. w 1942 r. w New Jersey pracowała jako przewodniczka turystyczna w Rzymie, copywriterka w agencji reklamowej w Londynie i jako nauczycielka w amerykańskich szkołach w Szwajcarii, Iranie, Chinach i Arabii Saudyjskiej. Powieści kryminalne z komisarzem Brunettim w roli głównej przysporzyły jej sławy na całym świecie. Autorka zastrzegła jednak, że nie będą ukazywać się we włoskim tłumaczeniu.

 

Redakcja poleca

Reklama