Dobry wybór dla Ameryki | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 07.11.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Dobry wybór dla Ameryki

Reelekcja Obamy to dobra decyzja Amerykanów. Obama nie jest prezydentem doskonałym, jednak w porównaniu do Republikanina Romney'a jest lepszą alternatywą, uważa Christina Bergmann, korespondentka DW w Waszyngtonie.

Dw Mitarbeiterin Studio Washington. DW Januar 2012

Christina Bergmann, korespondentka DW w Waszyngtonie

Z punktu widzenia polityki finansowej udało się Obamie wyciągnąć USA z recesji i uniknąć pogrążenia się w kolejną. Niemal natychmiast po objęciu urzędu podpisał pakiet wspierający koniunkturę na kwotę powyżej 787 miliardów dolarów. Kontynuował zatem politykę swojego poprzednika George’a W. Busha, który rozpoczął akcję ratowania systemu bankowego poprzez wprowadzanie pakietów ratunkowych dla tej branży. Sytuacja gospodarcza USA wprawdzie nie wygląda różowo, prawie ośmioprocentowa stopa bezrobocia to ciągle stosunkowo wysoki poziom, ale eksperci są zgodni co do tego, że bez podjęcia odpowiednich działań byłoby dużo gorzej.

Jednym z największych wyzwań stojących przed prezydentem podczas następnej kadencji, jest nieprawdopodobne wysokie zadłużenie, szacowane na 16 bilionów dolarów. Prezydent opowiedział się na kombinacją polityki podwyższania podatków i cięć wydatków – matematycznie jedyny sposób wyjścia z kryzysu zadłużenia. To jest jednak sprzeczne z filozofią Republikanów, za którą opowiedział się również Mitt Romney, którzy wykluczają udzielenie zgody na podwyżkę podatków, twierdząc, że jest to politycznie nieodpowiedzialne a matematycznie nierealne. Cały szkopuł jednak w tym, że wykluczanie z góry możliwości kompromisu w tej sprawie, jest po prostu dziecinne.

Skuteczny reformator

W polityce społecznej podczas drugiej kadencji Obamy może odegrać większą rolę ta inicjatywy ustawodawcze, którą Obama wcześniej przeforsował z największym trudem. Chodzi oczywiście o reformę systemu opieki zdrowotnej. Druga kadencja Obamy oznacza, że miliony Amerykanów mogą otrzymać ubezpieczenie zdrowotne, dzięki czemu w przypadku choroby unikną ruiny finansowej.

Obama może wylegitymować się także innymi inicjatywami legislacyjnymi, które, na przykład, gwarantują, że kobiety za taką samą pracę otrzymują takie samo wynagrodzenie jak mężczyźni, a homoseksualiści w wojsku mogą przyznać się otwarcie do swoich preferencji seksualnych.

W spodziewanej reformie polityki imigracyjnej, oczekuje się kontynuacji przez Obamę dotychczasowej, humanitarnej polityki, zamiast – co proponowali Republikanie – wykluczenia z niej grup ludzi, którym Ameryka w znacznym stopniu zawdzięcza swój sukces gospodarczy i dobrobyt.

Pasywna polityka zagraniczna

Także w polityce zagranicznej prezydent Obama nie wszystko wykonał popisowo. Trudno, na przykład, zrozumieć jego wahania w obliczu masowych demonstracji w Iranie i rozlewu krwi w Syrii, jednak tym, którzy zarzucają mu preferowanie działań zakulisowych warto przypomnieć, że w 2008 roku Amerykanie wybrali Obamę właśnie dlatego, że obiecał im zmianę wizerunku Ameryki: z mocarstwa załatwiającego zawsze i wszystko w pojedynkę, na pożądanego koalicjanta. Międzynarodowe działania wojskowe w Libii to najlepszy przykład, że to mu się udało.

U.S. President Barack Obama speaks during his election night victory rally in Chicago, November 7, 2012. REUTERS/Jason Reed (UNITED STATES - Tags: POLITICS USA PRESIDENTIAL ELECTION ELECTIONS)

Barack Obama podczas laudacji

Podsumowując: można z grubsza przewidzieć, jak będzie wyglądała polityka USA pod przywództwem Baracka Obamy. Przez ostatnie cztery lata okazał się politykiem umiarkowanym i wyważonym, stroniącym od zaskakujących działań. Jak wyglądałaby prezydentura Mitta Romney`a - tego wręcz nie sposób przewidzieć w obliczu często zmieniających się opinii Republikanów w prawie wszystkich dziedzinach. Ale Ameryka potrzebuje przywódcy przewidywalnego i właśnie takiego Amerykanie wybrali.

Christina Bergmann, korespondentka DW w Waszyngtonie

Tłumaczenie: Agnieszka Rycicka

red. odp.: Andrzej Pawlak