Dlaczego Berlinale jest tak ważne dla Polaków? | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 16.02.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Kultura

Dlaczego Berlinale jest tak ważne dla Polaków?

Polskie filmy, bez znaczenia nawet, czy dostaną na Berlinale nagrody, już zostały zauważone przez świat filmowy. Ale to nie koniec zalet obecności polskiego kina na festiwalu w Berlinie.

W imię... | In the Name of Wettbewerb 2013 POL 2012 REGIE: Małgośka Szumowska Andrzej Chyra ***Die Nutzungsrechte der aktuellen Filmfotos gelten ausschließlich für die Festivalberichterstattung*** ***Für eine Verwendung nach dem 15. März des jeweiligen Festivaljahrgangs müssen die Rechte vom jeweiligen Rechteinhaber eingeholt werden*** ***Bei der Verwendung von Fotos in Sozialen Netzwerken ist darauf zu achten, ob das entsprechende Material vom Rechteinhaber für diesen Verwendungszweck freigegeben wurde***

Małgośka Szumowska na Berlinale 2013

Małgośka Szumowska ze swoim konkursowym filmem "W imię" i Katarzyna Rosłaniec z filmem pokazywanym w sekcji "generation 14 plus", który dostał Kryształowego Niedźwiedzia, zaświadczają o dobrej kondycji polskiego kina.

- Producenci, którzy jeszcze niedawno kręcili nosem na polskie kino, dzisiaj pytają, czy mogę im jeszcze coś ciekawego polecić - twierdzi Maciej Karpiński,do niedawna czlowiek odpowiedzialny za promocje Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej (PISF), który na Berlinale przyjeżdża co najmniej od 25 lat. Jego słowa potwierdza Izabela Kiszka, zajmująca się obecnie promocją polskiego kina z ramienia PISF.

W imię... | In the Name of Wettbewerb 2013 POL 2012 REGIE: Małgośka Szumowska Andrzej Chyra ***Die Nutzungsrechte der aktuellen Filmfotos gelten ausschließlich für die Festivalberichterstattung*** ***Für eine Verwendung nach dem 15. März des jeweiligen Festivaljahrgangs müssen die Rechte vom jeweiligen Rechteinhaber eingeholt werden*** ***Bei der Verwendung von Fotos in Sozialen Netzwerken ist darauf zu achten, ob das entsprechende Material vom Rechteinhaber für diesen Verwendungszweck freigegeben wurde***

Film " W imię... " to ważny przyczynek do społecznej dyskusji i Kościele i homoseksualizmie

- To jest przełom. Czegoś takiego nie pamiętam od wielu lat. Widać, że do głosu doszło młode pokolenie twórców z Polski. Na naszym stoisku na targach European Film Market,towarzyszących festiwalowi, większość pytań dotyczyła właśnie współpracy z Polską. Jesteśmy jedym z ważniejszych funduszy na rynku europejskim. W zeszłym roku zamknęliśmy budżet kwotą 30 milionów euro na produkcje filmowe. To są środki porównywalne na przykład ze Szwecją. Mamy bardzo dobra opinię jako profesjonaliści. Legendarne są umiejętności polskich operatorów, ale mamy też znakomitych scenografów czy kompozytorów muzyki filmowej - wymienia Izabela Kiszka.

Niezbyt kasowe
Kroplą goryczy jest jednak fakt, że mimo wszystko kooprodukcje polsko-niemieckie dosyć szybko schodzą z afisza. Przykładem mogą być filmy "Ono" czy "33 sceny z życia" Małgorzaty Szumowskiej, które praktycznie w Niemczech zostały niezauważone. Masowa publiczność niemiecka nie lubi polskich filmów, a to odgrywa dla dystrybutorów rolę decydującą. W tym roku może się to zmienić. Najnowszy film polskiej reżyserki sprzedał się już do 20 krajów, w tym na bardzo trudne rynki w USA i Wielkiej Brytanii. -

BERLIN, GERMANY - FEBRUARY 10: General view at the European Film Market during the 63rd Berlinale International Film Festival at Martin-Gropius-Bau on February 10, 2013 in Berlin, Germany. (Photo by Sean Gallup/Getty Images)

European Film Market to handlowe forum festiwalowe

- Moja publiczność jest w Polsce. Ale oczywiście, gdy któryś z filmów zostanie doceniony za granicą, jest to dodatkowa satysfakcja. Berlinale jest naszym oknem na świat. Tutaj możemy pokazać jakie jest nasze kino - twierdzi reżyserka, której film "W imię" był poważnym kandydatem do głównej nagrody festiwalu.

- Wyraźnie zmienia się myślenie festwalu w podejściu do polskiego filmu, czy szerzej do kinematografii Środkowej Europy - twierdzi Maciek Karpiński. - Berlinale, a konkretnie European Film Market jest doskonałym miejscem , by porozmawiać o przyszłych produkcjach filmowych - uważa z kolei reżyser i szef studia im. Munka Dariusz Gajewski. - Włączamy się w chór, którym jest europejskie kino i polskie filmy mogą tutaj grać ważną rolę.

Krzysztof Visconti, Berlin

red.odp.: Małgorzata Matzke





Reklama