„Die Welt”: UE gra w dobrego i złego policjanta z Polską i Węgrami  | Echa polskie | DW | 07.12.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

„Die Welt”: UE gra w dobrego i złego policjanta z Polską i Węgrami 

Bruksela ma kilka możliwości, by zakończyć polski i węgierski bojkot budżetu UE – pisze „Die Welt”.

Premier Mateusz Morawiecki i kanclerz Angela Merkel

Premier Mateusz Morawiecki i kanclerz Angela Merkel

Niemiecki dziennik ocenia w poniedziałek (7.12.2020), że UE najwyraźniej sięgnęła „po sprawdzoną taktykę dobrego i złego policjanta, aby urobić Polskę i Węgry” w negocjacjach nad wieloletnim budżetem UE i Funduszem Odbudowy po pandemii. Oba kraje blokują porozumienie, sprzeciwiając się powiązaniu wpłat środków unijnych z przestrzeganiem zasad praworządności. „Czas ucieka, bo na szczycie UE w czwartek Polska i Węgry powinny zostać przekonane” – pisze korespondent dziennika Tobias Kaiser. 

„Dobrego policjanta, który udaje zrozumienie, gra Angela Merkel. Niemiecka kanclerz jako mediatorka podkreśliła w ubiegłym tygodniu, ze wszystkie strony musza pójść na kompromis w sporze o praworządność. Komisja Europejska, potężna administracja UE, gra teraz z kolei złego policjanta i przed szczytem próbuje postawić Polskę i Węgry pod taka presją, by wycofały swoje weto” – pisze „Die Welt”. 

Zneutralizować szantaż

Gazeta powtarza opinię, że Budapeszt i Warszawa „szantażują” swoją blokadą pozostałe 25 państw UE, a najbardziej dotknąć to może kraje południa Europy, których gospodarki szczególnie ucierpiały z powodu restrykcji pandemicznych i które liczą na to, że wsparcie z Brukseli popłynie szybko. 

Jak dodaje, od kiedy Polska i Węgry ogłosiły swoje weto, w Brukseli dyskutuje się o tym, by wyłączyć Węgry i Polskę z koronafunduszu i zorganizować go pomiędzy pozostałymi 25 członkami UE. Mogłoby to być skuteczną metodą nakłonienia obu tych państw do ustępstwa, bo w funduszu przewidziano dla nich względnie duże środki – zauważa „Die Welt”. 

Premier Węgier Viktor Orban i szefowa KE Ursula von der Leyen

Premier Węgier Viktor Orban i szefowa KE Ursula von der Leyen

Kilka wariantów ominięcia weta

I wskazuje, że Komisja europejska analizuje kilka wariantów obejścia blokady Funduszu Odbudowy. Według dziennika jednym z rozwiązań jest przyjęcie funduszu na podstawie umowy międzyrządowej na wzór funduszu ratunkowego dla strefy euro ESM. „Ten wariant ma jednak poważną wadę. Długi, które zostałyby zaciągnięte na rynkach przez stworzony w ten sposób Fundusz Odbudowy, aby sfinansować transfery i kredyty, zostałyby doliczone do własnego zadłużenia państw w nim uczestniczących” – wyjaśnia „Die Welt”.

Drugi wariant to zorganizowanie Funduszu Odbudowy na wzór utworzonego wiosną programu wsparcia na walkę z bezrobociem SURE, gdzie pożyczki byłyby zabezpieczone przez dobrowolne gwarancje państw członkowskich.  

Zaś trzecie rozwiązanie polegałoby na zawiązaniu tzw. wzmocnionej współpracy przez 25 państw. Jednak i tutaj potrzebna byłaby pewnie zgoda Polski i Węgier, aby pozyskać na rynkach pieniądze na fundusz. Poza tym, traktaty europejskie przewidują, że nie można dyskryminować państw, które są poza «wzmocnioną współpracą».” – wskazuje „Die Welt”.

„Służby prawne w Brukseli odgrywaja takie alternatywne scenariusze i sygnalizują Warszawie i Budapesztowi, że reszta UE nie jest skazana na ich zgodę w sprawie Funduszu Odbudowy” – pisze niemiecki dziennik. 

Groźba utraty pieniędzy

Dodaje, ze żadne z analizowanych rozwiązań nie może niczego zmienić w sprawie blokady siedmioletniego budżetu UE, jednak i tu „formułowane są groźby” dotyczące innych kwestii.„Komisja już zasygnalizowała, że przewidziane na przyszły rok pieniądze dla Polski i Węgier mogą zostać wstrzymane. W ramach prowizorium budżetowego Komisja która administruje budżetem, może ustalać priorytety wypłat, umieszczając te przewidziane dla Polski i Węgier na dalszym miejscu. Poza tym kraje członkowskie UE mogą wykorzystać sporny mechanizm praworządność, aby obciąć pieniądze dla Polski i Węgier.  Mogłoby to dotyczyć nawet kilkudziesięciu miliardów euro, które oba kraje mają jeszcze do wykorzystania do 2023 roku” – pisze „Die Welt”, powołując się na wysokiego rangą przedstawiciela KE. 

Dodaje, że aby było to możliwe, na szczycie UE w czwartek musi zostać przyjęty mechanizm praworządności, do czego wymagana jest zgoda kwalifikowanej większości głosów państw unijnych. Według gazety Zieloni w PE już pracują nad apelem w sprawie szybkiego przyjęcia tego mechanizmu przez Unię. 

Redakcja poleca