″Die Welt″ o relacjach polsko-rosyjskich: ″Do zbliżenia potrzeba cudu nad Wisłą″ | Echa polskie | DW | 05.02.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

"Die Welt" o relacjach polsko-rosyjskich: "Do zbliżenia potrzeba cudu nad Wisłą"

Dziennik "Die Welt" analizuje w swoim internetowym wydaniu szanse na zbliżenie między Warszawą a Moskwą.

"Kaczyński i jego partia marzy o roli lidera w Europie Wschodniej. Obrany przez niego kurs przypomina Rosję; krytycy już się więc obawiają nowej żelaznej kurtyny" - zaczyna swój artykuł korespondent "Die Welt" w Warszawie, Gerhard Gnauck.

W artykule gazeta dostrzega szereg sprzeczności w aktualnych relacjach polsko-rosyjskich. Z jednej strony Moskwa od początku lutego nie przedłużyła umowy umożliwiającej kierowcom polskich firm spedycyjnych wjazd na terytorium Federacji Rosyjskiej, a tym samym uderza w pozycję Polski "jako potentata na europejskim rynku transportowym". Zakaz wjazdu dla polskich kierowców trafia więc również w europejski handel, bo polskie spedycje mają wielu klientów z Zachodu - tłumaczy gazeta.

"Die Welt" przytacza też podejrzenie Warszawy, że jest to próba wyparcia polskich spedycji i przejęcia ich udziałów w rynku przez firmy rosyjskie.

Bliscy i dalecy

"Die Welt" analizuje w obliczu gorszych nastrojów w branży biznesowej nastroje wśród polityków i dochodzi przy tym do zaskakujących konkluzji. "Od kilku dni polskie gazety zastanawiają się, czy idąc za przykładem Viktora Orbana Polska aby nie będzie się starać o zbliżenie do autorytarnie rządzonej Rosji".

"Ministerstwa obydwu krajów sygnalizują gotowość do rozmów, a niejeden w Rosji nie może się doczekać rzekomego zwrotu Polski w kierunku wschodu" - pisze niemiecka gazeta cytując niedawny komentarz dziennika "Izwiestia". Miała być w nim mowa o "wspólnej misji Polaków i Rosjan", jak np. "w obronie chrześcijańskich wartości w Europie przed Brukselą", podobnie jak o konieczności ożywienia społecznego i kościelnego dialogu pomiędzy obydwoma krajami.

Zdaniem berlińskiego dziennika za zbliżeniem przemawia fakt, że "Jarosław Kaczyński ma podobną wizję państwa i społeczeństwa jak Władimir Putin". Mają ją charakteryzować m.in. dążenia do centralizacji władzy, wspieranie wspólnoty narodowej, demonstracja bliskości do Kościoła i tylko brak zrozumienia dla reprezentujących odmienny punkt widzenia. To, co łączy Kaczyńskiego i Putina to również postrzeganie swobody, multikulti oraz małżeństw homoseksualnych jako przejawów zachodniej dekadencji.

Nowa żelazna kurtyna?

Der russische Präsident Putin mit dem russischen Premier Kaczynski

Do zbliżenia Rosjan i Polaków nie wystarczy sceptycyzm wobec Zachodu

"Die Welt" zwraca uwagę na ocenę sytuacji przez polskich socjologów i przytacza opinię Sławomira Sierakowskiego, który miał ostrzegać, że "partia Kaczyńskiego jest obiektywnie patrząc rosyjską partią w Polsce - nieważne, czy z głupoty czy z zamysłu". Gazeta zwraca uwagę na argumenty polskiego socjologa, który obawia się, iż gdyby doszło do zwrotu polityki Warszawy w kierunku Moskwy, mogłoby to doprowadzić do "zawiśnięcia nad i tak już zdezintegrowaną UE nowej żelaznej kurtyny". Wtedy powstałby - przy współdziałaniu mniej lub bardziej populistycznych sił politycznych na Węgrzech, w Czechach i Słowacji - nowy przedsionek Rosji.

"Do zbliżenia potrzebny byłby cud nad Wisłą"

Równocześnie gazeta dostrzega, że trudno nie zauważyć diametralnych różnic między Polakami i Rosjanami. Poza tym "Die Welt" przypomina o odwilży, jaka miała miejsce od 2008 roku i zakończyła się po katastrofie smoleńskiej w 2010. Dziennik zwraca uwagę na ostatnie expose szefa polskiej dyplomacji, który mówił o tym, że Polska chce pragmatycznych i rzeczowych relacji z Rosją.

"Musiałby się więc wydarzyć kolejny cud nad Wisłą, aby doszło nagle do zbliżenia między Polską i Rosją. Sam sceptycyzm wobec demokracji opartej na zachodnioeuropejskich wzorach nie wystarczy jeszcze do sojuszu" - pisze "Die Welt" i cytuje opinię z "Polityki", która sugeruje, iż jeżeli już Polska miałaby się ze swoim podkreślaniem tożsamości i religii upodobnić do jakiegoś państwa, to byłaby to raczej Turcja. "Ważnym elementem w obydwu krajach byłyby wtedy negatywne emocje wobec Niemiec: poczucie, że jest się przez Berlin źle traktowanym, w połączeniu z kompleksami niższości i równoczesnym podziwem" - kończy swóh artykuł korespondent "Die Welt".

opr. Róża Romaniec

Artykuł jest omówieniem publikacji zamieszczonej w prasie niemieckiej i nie odzwierciedla stanowiska Redakcji Polskiej Deutsche Welle.

Reklama