″DIE WELT″: ″Kwoty imigrantów to jak agresja na polską suwerenność″ | Echa polskie | DW | 06.11.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

"DIE WELT": "Kwoty imigrantów to jak agresja na polską suwerenność"

„Die Welt” publikuje esej Stefana Chwina, w którym wyjaśnia on niemieckim czytelnikom m.in. podłoże polskiej niechęci wobec uchodźców i problemy Polaków z europejską solidarnością, a raczej jej brakiem.

Stefan Chwin pisze, że często wytykana Polakom ksenofobia istnieje faktycznie, lecz jest to "ksenofobia inna niż na Zachodzie". "Bierze się ona ze strachu Polaków przed zagładą. Żadne z zachodnich społeczeństw nigdy nie poznało groźby tego, że zostanie całkowicie unicestwione. Ani Francja, ani Niemcy, ani Anglia nigdy nie zostały wymazane z map. I nigdy ani Niemcy, ani Anglicy nie musieli liczyć się z tym, że przestaną istnieć jako naród", wyjaśnia Chwin.

Jak podkreśla polski pisarz w eseju przełożonym na niemiecki przez Gerharda Gnaucka, „Polacy przeżyli coś takiego kilkakrotnie", dlatego "mają też najdziwniejszy na świecie hymn narodowy, w którym wszem i wobec ogłaszają, że Polska jeszcze nie zginęła, póki oni żyją. Ten hymn wyraża wręcz zdziwienie, że Polacy jeszcze żyją pomimo tego, co przeszli i że jeszcze nie zniknęli z powierzchni Ziemi, pomimo że ‘obcy' tak bardzo się o to starali.

To były wysoko cywilizowane mocarstwa: Austria, Niemcy i Rosja, które długo pracowały nad unicestwieniem polskiej kultury, a czasami też nad fizycznym wyniszczeniem Polaków i to przy dość daleko idącej obojętności zachodnich społeczeństw".

Ostatni bastion

"Ostatnim bastionem dla wielu Polaków stał się katolicyzm" – zaznacza Chwin, przyznając, że „ten stop patriotycznych i religijnych uczuć jest nieszczęściem, ale w obliczu groźby zagłady, człowiek chwyta każde koło ratunkowe. Każdy inny naród w podobnej sytuacji postąpiłby tak samo”.

Jak pisze Stefan Chwin: „Wielu Polaków jest przekonanych, że Europa, a przede wszystkim Niemcy, nie są zdolne do prawdziwej solidarności. Dlaczego Niemcy i Rosjanie handlują gazem ziemnym przez Morze Bałtyckie, omijając Polskę? Wielu Polaków jest przekonanych, że Niemcy nie chcą ponosić odpowiedzialności za swoje kraje sąsiedzkie, jeżeli Rosja w pewnej chwili zgłosiłaby roszczenia do ich terenów. Największe załamanie wiary w zjednoczoną Europę przyniósł jednak konflikt na Ukrainie. Zachód faktycznie zaakceptował podział Ukrainy, nawet jeżeli zostało to ukryte między wierszami porozumienia z Mińska. Obawy, że w polskich sprawach Europa mogłaby się pewnego dnia zachować podobnie, przeszywa Polaków dreszczem".

Brak poczucia bezpieczeństwa

"To zupełnie realne działania Zachodu osłabiły w Polsce elementarne poczucie bezpieczeństwa. A to znowu napędza irracjonalny mechanizm ‘trzeba bronić nasz naród przed obcymi'. To, że najsilniejsze państwa Europy chcą innym narzucić kwoty imigrantów, jawi się Polakom prawie jak agresja na polską suwerenność", pisze polski autor.

Kończąc esej, Stefan Chwin udziela rady wszystkim, którzy tak oburzają się na polską ksenofobię. „Byłoby lepiej, gdyby zachodnie społeczeństwa zrewidowały swoje własne nastawienie wobec nas, części Europy między Bałtykiem a Morzem Czarnym. Poczucie bezpieczeństwa i świadomość, że region ten może liczyć na prawdziwą europejską solidarność, byłoby najlepszym lekarstwem na bolączkę mieszkańców Europy środkowej, odczuwających strach przed ludźmi o obcej im kulturze”.

opr. Małgorzata Matzke

Reklama