″Die Welt″: Europa, unia egoistów | Echa polskie | DW | 07.03.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

"Die Welt": Europa, unia egoistów

Działania dotyczące kryzysu migracyjnego nadchodzą zdecydowanie za późno, pisze ‚„Die Welt”. Dziennik dodaje, że uboższe kraje UE nie mają pomysłu na to, jak przekonać swoich obywateli do przyjmowania uchodźców.

Belgien EU Gipfel Gruppenbild

UE: skłócona rodzina?

Od ponad roku m.in. dyplomaci na próżno przestrzegali przed tym, że nadchodząca fala uchodźców może przerosnąć Europę. Unijni politycy się nie spisali, bo jak porównuje „Die Welt”: kto zabiera się za szukanie robotników dopiero wtedy, kiedy dach przecieka już tak mocno, że woda zalewa połowę domu?

Gazeta zaznacza, że można było się spodziewać, że 28 państwom coraz trudniej będzie dojść do porozumienia. Wielu obywateli zadaje sobie dziś pytanie, czym właściwie jest Unia Europejska i co z niej pozostało? Jak wymienia „Die Welt”, istnieje strefa euro, która chociażby patrząc na sytuacje Grecji nie gwarantuje stabilności i jest też strefa Schengen, ale ta z kolei w obliczu zamykanych granic ulega rozpadowi. Wreszcie, uzupełnia „Die Welt”, są ubogie kraje wschodnie, które z funduszy unijnych otrzymują miliardy, ale nie bardzo mają pomysł na to, jak namówić swoich obywateli, którzy często zarabiają w przeliczeniu ok. 300 euro miesięcznie, na przyjmowanie uchodźców. I w końcu są kraje Europy Północnej i Środkowej, z wysokim socjalem, ale im grozi poważny kryzys.

„Die Welt” porównuje sytuację w Unii Europejskiej do skłóconej rodziny, dodając, że niechęć wyparła przychylność, a dawne sojusze już dawno przestały istnieć- wystarczy spojrzeć chociażby na fakt, że Orban i Merkel zasiadają w Parlamencie Europejskim w jednej frakcji, konkluduje autor tekstu.

Dalej dziennik dotyka kwestii relacji z Rosją, pisząc, że uparci przeciwnicy przyjmowania uchodźców tacy jak „polski polityczny prezes” Jarosław Kaczyński czy jego sąsiedzi z krajów nadbałtyckich są wrogo nastawieni wobec Władimira Putina, w przeciwieństwie do Viktora Orbana czy prezydenta Czech Milosa Zemana, którzy chcą robić interesy z Kremlem. Podziały są więc widoczne również w podejściu do Rosji, co pogłębia podziały we Wspólnocie. Według gazety na unijnym szczycie, te podziały nie znikną, tak samo zresztą jak nie zostanie rozwiązana kwestia przyjęcia Turcji do wspólnoty, podsumowuje w poniedziałkowym wydanieu „Die Welt”

„Austria ofiarą państw Grupy Wyszehradzkiej

„Die Welt” zamieszcza także wywiad z Ioannisem Mouzalasem Grecji, który na pytanie o to, czy Grecja czuje wsparcie Unii Europejskiej odpowiada: „Wydaje mi się, że UE wspiera Grecję decyzjami spisanymi na papierze, ale w praktyce nic takiego się nie dzieje. Z jednej strony ze względu na kraje Grupy Wyszehradzkiej (Polska, Czechy, Słowacja, Węgry) i Austrię, ale z drugiej również ze względu na podejmowane przez inne kraje samodzielne decyzje, które uderzają w Unię Europejską i Grecję, a które po cichu uzyskują akceptację. Muszę jednak dodać, że otrzymujemy duże wsparcie od Niemiec i wiemy, że pani Merkel o to walczy. Wspierają nas też Francja i Holandia”.

Pytany o to, które państwa europejskie go najbardziej rozczarowały, Mouzalas odpowiada: „Kraje bałkańskie, kraje Grupy Wyszehradzkiej, a w szczególności Austria. Przyjęła 90.000 uchodźców, więc siedzimy jakby w jednej łodzi i do tej pory Austria była nam przychylna. Ostatnie decyzje jednak, jak zamknięcie granic w porozumieniu z państwami bałkańskimi, są wrogim zagraniem wobec Grecji i Europy. Mam nadzieję, że w przyszłości znów będziemy przyjaciółmi, ale teraz Austria padła albo ofiarą państw Grupy Wyszehradzkiej albo chce do tej grupy wstąpić –dodaje minister.

Opr. Magdalena Gwóźdź

Reklama