Deutschlandfunk: Czołowe stanowisko w UE dla Polaka? | Echa polskie | DW | 28.05.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Deutschlandfunk: Czołowe stanowisko w UE dla Polaka?

Na giełdzie nazwisk "przymierzanych" do najważniejszych stanowisk w Brukseli jest Donald Tusk i Radosław Sikorski - podaje w swojej analizie publiczna rozgłośnia Deutschlandfunk (DLF).

Zdaniem autora analizy, Jana Pallokata, za kandydaturą Donalda Tuska na stanowisko szefa Komisji Europejskiej przemawia jego "sympatyczna aura". Jest jakoby przeciwieństwiem Jean-Claude'a Junckera, któremu przypisuje się zbytnią pewność siebie. Minusem kandydatury Tuska jest natomiast jego słaba znajomość języków obcych - twierdzi DLF. Poza tym Tusk deklarował już, że nie ustąpi ze stanowiska premiera przed końcem kadencji - dodaje autor analizy.

Jego zdaniem kryzys na Ukrainie wzmacnia szanse Polaków na jedno z czołowych stanowisk w UE. "Dla przyszłego szefa, bądź szefowej, unijnej dyplomacji, dobre rozeznanie w tym regionie może mieć kluczowe znaczenie. I tutaj pojawia się nazwisko Radosława Sikorskiego" - twierdzi DLF. Autor analizy przypomina, że Sikorski "w przeciwieństwie do raczej rodzimego polityka jakim jest Tusk posiada aurę obywatela świata", znakomicie włada angielskim i "od czasu kryzysu na Ukrainie najwyraźniej znajduje się w rozkwicie". "Jego pełne pasji zaangażowanie doprowadziło do bardzo aktywnej roli polskiej polityki zagranicznej w kryzysie ukraińskim - co nie zawsze kończyło się sukcesem, bo Sikorski należał razem z Frankiem-Walterem Steinmeierem i Laurentem Fabiusem do twórców lutowego porozumienia, które miało zakończyć kryzys, a które - jak wiadomo - stało się makulaturą szybciej niż wysechł na nim atrament".

DLF twierdzi też, że problemem może być także jego "nie dająca się nie zauważyć zarozumiałość; ten fan Twittera zaskakiwał niejednokrotnie dosadnymi sformułowaniami, rzadko spotykanymi u dyplomatów". Autor analizy konkluduje, że przejście nawet jednego z tych dwóch czołowych polskich polityków do Brukseli pozostawiłoby niezykłą wyrwę w polityce nad Wisłą. Odejście Tuska mogłoby oznaczać powrót do władzy PiS - tłumaczy autor.

Bartosz Dudek

red. odp. Małgorzata Matzke

Reklama