″Der Spiegel″: ″Obcinanie kasy niewdzięcznym krajom to zły pomysł″ | Echa polskie | DW | 18.12.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

"Der Spiegel": "Obcinanie kasy niewdzięcznym krajom to zły pomysł"

Unia nie powinna karać krajów, które nie chcą przyjąć uchodźców. Wsparcie Berlina dla tych żądań byłoby złym pomysłem, uważa komentator jednego z najpopularniejszych niemieckich serwisów internetowych "Spiegel Online".

Portal Spiegel Online twierdzi, że wszelkie argumenty, jakimi posługują się kraje Europy środkowo-wschodniej, chcąc uniknąć przyjęcia uchodźców, skierowane są przeciwko jednej osobie: Angeli Merkel. "Węgry, Słowacja, Czechy, Litwa, Łotwa, Estonia i Polska są w dużym stopniu zgodne co do kursu przeciwko polityce uchodźczej niemieckiej kanclerz", pisze "Der Spiegel" w serwisie internetowym. "W niektórych stolicach dochodzi wręcz do symbolicznego dystansowania się od UE", zauważa komentator i przytacza przykład Warszawy, gdzie nowa premier usunęła z sali konferencyjnej europejskie flagi.

Pokusa wyciągania konsekwencji wobec "niewdzięcznych krajów", np. w formie obcięcia im środków pomocowych, jest wysoka, o czym świadczą najnowsze wypowiedzi kanclerza Austrii Wernera Faymanna, zauważa "Spiegel Online". "Również w Berlinie, zarówno w redakcjach, jak i wśród polityków, pojawiają się takie opinie", czytamy dalej. "Nic to jednak nie da oprócz nowych sporów i dalszego obwiniania się". To jedynie jeszcze bardziej zatruje atmosferę, bo wiadomo, że tam, gdzie chodzi o pieniądze, kończy się przyjaźń".

"Spiegel Online" jest zdania, że taki symboliczny akt, na który zdecydowaliby się bogaci członkowie UE, doprowadziłby jedynie to tego, że "twór, jakim jest UE, jeszcze szybciej zacząłby się rozpadać - a tego właśnie trzeba koniecznie uniknąć". Autor komentarza zauważa, że UE przechodzi "jeden z najtrudniejszych momentów w swojej historii i dlatego teraz bardziej potrzebny jest umiar niż demonstracja przez zamożniejszych członków rodziny swoich możliwości".

Wspólnota nie powstała po to, żeby karać

"Der Spiegel" przypomina, że UE "nie powstała po to, żeby karać", a zmiany zapisane w Traktacie z Lizbony, dotyczące większościowego podejmowania decyzji, nie zwalniają od ważnego celu wspólnoty, a mianowicie, od łagodzenia istniejących wewnątrz Unii różnic interesów.

"Der Spiegel" przypomina, że Merkel wypowiada się przeciwko obcinaniu środków pomocowych, gdyż "niemiecka kanclerz podąża drogą swojego poprzednika Helmuta Kohla". "On wiedział, że małe i słabe państwa UE nie mogą być upokarzani przez duże i silne", pisze portal.

"Merkel sobie poradzi" - ocenia komentator - "nawet, jeżeli dialog i przekonywanie są mozolne, to strategicznie okazuje się to najbardziej rozsądne". "Der Spiegel" przestrzega, że "Berlinowi nie wolno dać się zwariować". Przez swoją politykę otwartych drzwi Niemcy i inne kraje UE czeka wielkie wyzwanie, a ewentualne wsparcie pomysłów ukarania wschodnich państw członkowskich UE "byłoby tylko wodą na młyn dla tych antyeuropejskich podżegaczy - zarówno na wschodzie jak i na zachodzie Europy". Zdaniem komentatora ci właśnie podżegacze, "uznaliby taki środek nacisku za niemiecki dyktat finansowy".

opr. Róża Romaniec