„Der Spiegel”: „NATO ma niewiele do zaoferowania” | Echa polskie | DW | 19.05.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

„Der Spiegel”: „NATO ma niewiele do zaoferowania”

Kryzys na Ukrainie trwa, Polska i Kraje Bałtyckie domagają się ochrony wojskowej. NATO ma im niewiele do zaoferowania. W razie ataku szybciej by się rozpadło, niż wszczęło walkę, stwierdza niemiecki tygodnik.

„Rosja jest w stanie w krótkim czasie i w dowolnym miejscu stworzyć zagrożenie militarne lokalnej lub regionalnej wielkości. Zagraża to i destabilizuje państwa NATO, które mają wspólne granice z Rosją lub są jej bliskimi sąsiadami”, pisze „Der Spiegel” powołując sie na sporządzone w ostatnich tygodniach tajne dokumenty sztabu NATO.

Tygodnik pisze, że obecnie w NATO dokonuje się wielu politycznych i militarnych analiz i symulacji. Ich punktem wyjścia jest analiza sytuacji zaistniałej po kryzysie krymskim i konkluzja, znana zarówno sztabowi NATO, jak i rządom państw członkowskich. Wynika z niej, że sojusz w chwili obecnej nie jest w stanie obronić Krajów Bałtyckich przy użyciu broni konwencjonalnej i wojsk lądowych. „Obecnie przepracowujemy i aktualizujemy naszą strategię obronną i rozważamy długoterminowe rozwiązania”, cytuje „Der Spiegel” wypowiedź rzeczniczki prasowej NATO.

Rosja gra na destabilizację NATO

„Kiedy Państwa Bałtyckie przystępowały do NATO, nie było zagrożenia militarnego ze strony Rosji. Sojusz trzymał się porozumienia z Rosją, że nie będzie stacjonował swoich wojsk na wschód od Łaby. Ale skoro najwidoczniej zmienia się polityka Putina, NATO musi znaleźć na to odpowiedź. Obecnie NATO nie jest w stanie zagwarantować bezpieczeństwa Krajom Bałtyckim”, mówi wprost Elmar Brok (CDU), wieloletni ekspert UE ds. polityki zagranicznej.

Der Spiegel” zaznacza, że dla Putina poszerzenie NATO na kraje byłych republik sowieckich i państwa Układu Warszawskiego było upokorzeniem Rosji i prowokacją. Obecnie celem Putina może być destabilizacja Sojuszu poprzez destabilizację sytuacji w Krajach Bałtyckich. Jeżeli NATO nie byłoby w stanie zdecydowanie odpowiedzieć na rosyjską agresję względem któregoś z członków NATO, nie miałoby dłużej prawa bytu, konstatuje tygodnik.

Jeżeli doszłoby do takiego scenariusza, dla Niemiec sytuacja stałaby się dość skomplikowana, zaznacza „Der Spiegel”. Obecnie rząd Niemiec stawia na „długoterminową dyplomację”, zwiększenie zadań obronnych dla kanclerz Merkel nie wchodzi w ogóle w grę a tym bardziej niekontrolowana dyskusja pt. „Umierać za Kraje Bałtyckie?”. Ponadto niemieckie społeczeństwo nie chce zmian strategii NATO, tak aby sojusz mógł być przygotowany do zbrojnego konfliktu z Rosją.

Polska członkiem drugiej kategorii

W kryzysie ukraińskim reżyserem jest Rosja, „Kraje Bałtyckie i Polska czują się wydane na pastwę losu”, stwierdza „Der Spiegel”. Podobnie jak w Krajach Bałtyckich, „także w Polsce rośnie zaniepokojenie a niezadowolenie kieruje się ku Zachodowi”. Coraz częściej słychać w tych dniach w Warszawie, że Polska jest tylko w NATO członkiem drugiej kategorii, pisze tygodnik. Cytuje wypowiedź ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, że NATO powinno powrócić do korzeni i musi w Polsce zrobić to, co zrobiło we wszystkich innych krajach Sojuszu, czyli zbudować bazy wojskowe. Obecnie znajdują się one w Wielkiej Brytanii, w Hiszpanii, w Niemczech, we Włoszech i w Turcji, czyli w bezpiecznych miejscach. Nie ma ich niestety tam, gdzie są najbardziej potrzebne, cytuje „Der Spiegel” Sikorskiego. „Jest jeszcze wiele do zrobienia, by NATO rzeczywiście mogło dać gwarancje zawarte w Art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. Chodzi o budowę infrastruktury Sojuszu, takiej jak na Zachodzie: lotnisk, portów i baz komunikacyjnych”, podkreśla hamburski tygodnik.

Der Spiegel” przytacza słowa Romana Kuźniara, doradcy prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, zarzucającego NATO zaniedbanie wschodnich obrzeży sojuszu, ale przyznającego równocześnie, że również i Polska myliła się co do Rosji, myśląc, że ta chce się zmienić i zbliżyć do Europy.

Tomasz Kujawiński

red. odp.: Elżbieta Stasik

Reklama