Der Spiegel: czy w Europie zabraknie gazu? | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 14.12.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Der Spiegel: czy w Europie zabraknie gazu?

Amerykańskie sankcje przeciwko gazociągowi Nord Stream 2 prowadzą do zaostrzenia konfliktu między Ukrainą a Rosją, a to może spowodować przerwanie dostaw rosyjskiego gazu do Europy – ostrzega „Der Spiegel”.

„Jedno jest pewne: Amerykanie nie zdołają przeszkodzić w dokończeniu budowy gazociągu przez Bałtyk – Nord Stream 2. Budowa jest zbyt zaawansowana” – piszą Frank Dohmen i Alexander Jung w najnowszym wydaniu tygodnika „Der Spiegel”. 

Inwestycja pochłonęła dotychczas od sześciu do siedmiu miliardów euro. Na odcinku ponad tysiąca kilometrów rury łączące Rosję z Niemcami są już ułożone.

Nord Stream powstanie

„Całkowicie nierealistyczne jest myślenie, że z powodu brakujących 150 kilometrów przy wybrzeżu duńskim cały projekt upadnie” – powiedział „Spieglowi” szef jednej z firm uczestniczących w budowie magistrali. Prezydent Władimir Putin i szef spółki Nord Stream Matthias Warning poradzą sobie z tym problemem – dodał przedsiębiorca.

Zdaniem „Spiegla” amerykańskie sankcje mogą mieć nieoczekiwane konsekwencje dla zaopatrzenia Europy w gaz. Autorzy przypominają, że 31 grudnia kończy się rosyjsko-ukraińska umowa o tranzycie rosyjskiego gazu przez Ukrainę. Celem Niemiec jest doprowadzenie do podpisania nowej umowy, która zapewni Ukrainie także w przyszłości wpływy z tranzytu.

Czy Rosjanie zerwą negocjacje z Ukrainą?

Strona rosyjska sygnalizowała dotychczas zgodę na taką umowę. Nałożenie sankcji może jednak spowodować zmianę stanowiska Moskwy. Należy obawiać się, że Rosjanie zerwą negocjacje – pisze „Der Spiegel”, powołując się na źródło w Nord Stream.

Władze w Moskwie zarzucają ukraińskiemu koncernowi Naftogas, że paktuje z rządem USA. Przedstawiciele ukraińskiej firmy spotykali się z ambasadorem USA w Berlinie Richardem Grenellem.

Ten konflikt może mieć „nieprzyjemne następstwa” dla zaopatrzenia Europy w gaz – ostrzega „Der Spiegel”. Autorzy przypominają, że ponad 10 lat temu Rosja wstrzymała dostawy gazu do Europy, zarzucając Ukrainie, że nielegalnie przejmuje cześć surowca. Prze tydzień Europejczycy martwili się o dostawy. „Przerwa w dostawach skończyła się, ale obawy pozostały” – czytamy w „Spieglu”.

Nikt nie będzie marznąć

Jeżeli dostawy gazu 1 stycznia zostaną przerwane na 3 miesiące, w UE zabraknie w styczniu 6,3 mld metrów sześciennych tego surowca – piszą autorzy, powołując się na wyliczenia Instytutu Gospodarki Energetycznej Uniwersytetu (EWI) w Kolonii. Jednym z następstw byłby wzrost cen gazu.

EWI uspokaja, że brak dostaw będzie mógł być zrekompensowany rezerwami surowca magazynowanymi w zbiornikach oraz dostawami gazu skroplonego LNG. „Nikt nie będzie musiał marznąć” – zapewnił Simon Schulte z EWI.

Obejrzyj wideo 02:37

Nord Stream 2 na finiszu, kontrowersje pozostają