Der Spiegel: Czy Laschet ma związki z Opus Dei? | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 20.06.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Der Spiegel: Czy Laschet ma związki z Opus Dei?

Kandydat na kanclerza Niemiec Armin Laschet jest mocno związany z Kościołem katolickim. Czy ma też kontakty z ultrakatolicką organizacją Opus Dei? – pyta „Der Spiegel”.

Armin Laschet - kandydat chadecji na kanclerza Niemiec

Armin Laschet - kandydat chadecji na kanclerza Niemiec

Dziennikarze magazynu „Der Spiegel” na wstępie zwracają uwagę na pewną sprzeczność charakterystyczną dla niemieckiej polityki. „W Niemczech panuje powszechna zgoda, że religia jest sprawą prywatną i nie ma czego szukać w polityce. Laschet jest jednak przewodniczącym partii (CDU-Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna), która określa się mianem chrześcijańskiej i przed partyjnymi zjazdami organizuje uroczystą mszę” – czytamy. Autorzy dodają, że czołowi politycy wszystkich partii wygłaszają przemówienia na kongresach kościelnych, a państwo wspiera Kościoły dotacjami z podatków.

Rozdział Kościołów od państwa nie jest tak dokładnie przestrzegany, ale w ostatnim czasie wpływ religii na politykę istotnie zmniejszył się, a państwo uległo dalszej sekularyzacji – ocenia redakcja.

Kanclerz SPD Gerhard Schroeder, obejmując urząd w 1998 roku podczas zaprzysiężenia zrezygnował ze słów „tak mi dopomóż Bóg”. Córka ewangelickiego pastora Angela Merkel podczas 16-letniej kariery na stanowisku kanclerza unikała wypowiedzi na temat swojego stosunku do wiary i religii.

Religijny fundament

Armin Laschet oznacza zmianę. Laschet jest katolikiem, mówi o tym, przyznaje się (do wiary). (…) Kandydat CDU na kanclerza nie tylko jest członkiem Kościoła, lecz jest w nim głęboko zakorzeniony” – czytamy w hamburskim magazynie. Religia jest fundamentem jego życia i jego działalności.

Ksiądz Heribert August z parafii Akwizgran-Burtscheid, w której mieszka Laschet, zapewnia, że polityk CDU jest „bardziej chrześcijaninem niż katolikiem”. Laschet „nauczył się kochać bliźniego, (nauczył się) uczciwości, wierności. Wykazuje podbudowany religijnie spokój, posiada siłę pozwalającą mu na radzenie sobie w trudnych momentach, a także zaufanie do Boga, że sprawy obrócą się ku dobremu” – tłumaczy ksiądz. Laschet nie jest człowiekiem, który „płacze lub skarży się”, gdy pojawiają się problemy.

Jak pisze „Der Spiegel”, Laschet i August regularnie kontaktują się. Ostatnio najczęściej przez telefon. Przed ważnymi decyzjami politycznymi Laschet prosi duchownego o radę.

Liberalny katolicyzm

Katolicki publicysta Andreas Puettmann uważa, że Laschet reprezentuje „socjalny i liberalny katolicyzm”, typowy dla Nadrenii. „Nie ma w sobie nic z misjonarza. Żyje swoją wiarą, ale nie obnosi się z nią” – dodaje dziennikarz.

Zdaniem „Spiegla” wpływ religii jest widoczny w decyzjach podejmowanych przez polityka CDU.

Podczas kryzysu uchodźczego w 2015 roku Laschet bez zastrzeżeń poparł politykę migracyjną Angeli Merkel. „Za oczywiste uznał to, że granice Niemiec powinny pozostać otwarte. Kierował się przykazaniem miłości bliźniego i człowieczeństwa” – tłumaczy Puettmann. To wyjaśnia też jego sprzeciw wobec małżeństw jednopłciowych. Podczas pandemii Laschet sprzeciwiał się zbytnim ograniczeniom w działalności kościołów.

Kariera w cieniu Kościoła

„Der Spiegel” przypomina, że Laschet uczęszczał do katolickich szkół, był ministrantem, śpiewał w chórze kościelnym i zastanawiał się nad wstąpieniem do seminarium duchownego, ale w końcu zdecydował się na studia prawnicze. Był redaktorem naczelnym gazety katolickiej w Akwizgranie, a potem dyrektorem katolickiego wydawnictwa Einhard.

Obejrzyj wideo 00:47

Armin Laschet o wyjątkowości Polski: „Religijność szła w parze z narodową niepodległością”

Autorzy zwracają uwagę, że w najbliższym otoczeniu Lascheta znajduje się wielu katolików. Jego najważniejszym doradcą, szefem jego kancelarii w rządzie Nadrenii Północnej-Westfalii jest Nathanael Liminski. Jego niedawno zmarły ojciec był członkiem Opus Dei, jego matka należy nadal do tej organizacji.

Kontakty z Opus Dei

„Der Spiegel” określa Opus Dei mianem organizacji „ultrakonserwatywnej” i przypomina, że hiszpański założyciel Josemaria Escriva był zaprzyjaźniony z hiszpańskim dyktatorem – generałem Franco. Celem Opus Dei jest „autorytarny, zuniformizowany i bojowy” katolicyzm kontrolujący kościelne ośrodki decyzyjne – cytuje redakcja niemieckiego teologa Petera Hertela.

Według „Spiegla” jako nastolatek Liminski odwiedzał regularnie klub młodzieżowy w Bonn „Linia 15” związany z Opus Dei. „Der Spiegel” przypomina jego przemówienie wygłoszone w 2009 roku na kongresie „Radość wiary”, w którym krytykował publikacje Federalnej Centrali Edukacji Zdrowotnej, nazywając je pornografią. Sprzeciwiał się usuwaniu krzyży ze szkół, sądów i budynków administracji.

„Znam wielu homoseksualistów i niektórych jest mi bardzo żal. Chcą utrzymać się przy życiu, państwo musi jednak wspierać naturalną formę małżeństwa i rodziny” – mówił w 2007 roku. Obecnie podkreśla, że nie powtórzyłby tych słów. Poznałem „wartość społecznego konsensusu” – wyjaśnia.

Liminski nie jest jedynym kontaktem Lascheta z Opus Dei. Kurt Malangre, brat teścia Lascheta, był pierwszym członkiem tej organizacji w Niemczech. Malangre, był politykiem CDU, burmistrzem Akwizgranu i posłem do Parlamentu Europejskiego.

Rzecznik Opus Dei powiedział „Spieglowi”, że nie może sobie przypomnieć żadnych kontaktów jego organizacji z Laschetem. Otoczenie kandydata na kanclerza zdecydowanie odrzuca oskarżenia o jego związki z Opus Dei. nazywając je „absurdem”.

Marzeniem Lascheta jest wizyta w Niemczech papieża Franciszka. Przewodniczący CDU zaprosił go do Niemiec, ale pandemia uniemożliwiła organizację pielgrzymki.