Deportacje z przeszkodami. Coraz trudniej wydalać imigrantów z RFN | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 16.08.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Deportacje z przeszkodami. Coraz trudniej wydalać imigrantów z RFN

Akcje wydalania imigrantów samolotami z Niemiec natrafiają na coraz więcej przeszkód. Imigranci stawiają opór albo mają zaświadczenia lekarskie.

W pierwszym półroczu br. niemieckie władze musiały nagle wstrzymać 387 akcji deportacyjnych – podaje tabloid "Bild". Oznacza to, że takich deportacji z przeszkodami było o 71 proc. więcej niż w pierwszym półroczu 2016. "Bild" powołuje się w swoim doniesieniu na dane federalnego MSW.

Żmudne działania

Ogólnie liczba deportacji imigrantów z Niemiec w pierwszym półroczu spadła w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. Do końca czerwca przeprowadzono 12 545 takich akcji; w pierwszym półroczu 2016 było ich 13 743.

Jak podaje tabloid, w 186 przypadkach imigranci stawiali czynny opór przeciwko wydaleniu ich z Niemiec: był to wzrost o prawie 54 proc. 61 migrantów przedłożyło w momencie deportacji zaświadczenie lekarskie stwierdzające, że ich stan zdrowia nie pozwala na przelot – to wzrost o około 110 proc. W 113 przypadkach załogi samolotów odmówiły zabrania na pokład deportowanych osób; jest to wzrost o prawie 69 proc.

27 osób nie można było wydalić z RFN do ich krajów pochodzenia, ponieważ władze nagle odmówiły ich przyjęcia; jest to wzrost o dokładnie 200 proc.

Priorytet bezpieczeństwa

Po upublicznieniu o tych danych związek zawodowy pilotów Cockpit bronił postępowania kapitanów samolotów, którzy odmawiają transportowania imigrantów ze względów bezpieczeństwa. - Piloci są prawnie zobowiązani do takiego postępowania. Jeżeli jakiś pasażer staje się czynnikiem ryzyka, np. kiedy wszczyna bójkę, samolot nie może wystartować - powiedział rzecznik prasowy Cockpitu. W przeciwnym razie załoga musi potem radzic sobie z takim problemem na wysokości 12 km nad ziemią. Jak wyjaśniał, także ze względu na możliwe zagrożenie dla innych pasażerów, piloci zawsze postępują tak samo odmawiając np. przyjęcia na pokład osób pijanych czy w bardzo ciężkim stanie.

DPA, EPD / Małgorzata Matzke

 

Reklama