Czy za tą aferą kryją się Rosjanie? Czy będą przedterminowe wybory? | Echa polskie | DW | 19.06.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Czy za tą aferą kryją się Rosjanie? Czy będą przedterminowe wybory?

Niemiecka prasa bacznie obserwuje rozwój sytuacji w Polsce w następstwie afery taśmowej, donosząc o rozwoju wydarzeń i pytaniach związanych z aferą.

"Sueddeutsche Zeitung" (SZ) w artykule "Spiskowanie przy obiedzie" pisze, że "prokuratura i kontrwywiad w Polsce gorączkowo szukają sprawców afery taśmowej, która nieźle dała się we znaki premierowi Donaldowi Tuskowi".

Warszawski korespondent SZ Klaus Brill opisuje w szczegółach treść podsłuchanych rozmów, zarejestrowanych na upublicznionych obecnie nagraniach oraz reperkusje polityczne afery. taśmowej

"Przywódca narodowo-konserwatywnej opozycji Jarosław Kaczyński domaga się ustąpienia rządu, na co nie zgadza się premier Tusk. 'Jest to pierwsza od 1989 roku próba obalenia rządu nielegalnymi środkami', powiedział premier. Wicepremier Janusz Piechociński stwierdził w środę, że poważnie bada możliwość rozpisania przedterminowych wyborów".

Jak donosi także SZ, zdaniem jednego z ekspertów ds. bezpieczeństwa za aferą taśmową może kryć się rosyjski wywiad. Na to wskazuje wiele aspektów całej operacji, która wygląda na robotę specjalistów, zaznaczył Piotr Niemczyk, były wiceszef Urzędu Ochrony Państwa. Rosyjski wywiad jest m.in. wyspecjalizowany w prowokacjach i dezinformacji i może być zainteresowany w destabilizacji polskiego rządu w obecnej chwili".

Jak ocenia korespondent SZ, cała afera może w najbliższych dniach jeszcze bardziej się zaognić, jeżeli tygodnik "Wprost" upubliczniłby dalsze nagrania z podsłuchu. "Jak donosi prasa, mogłyby one dotyczyć wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej, byłego rzecznika prasowego rządu i zaufanego Tuska Pawła Grasa oraz przedsiębiorcy i miliardera Jana Kulczyka, podsłuchanego w trakcie rozmowy z prezesem NIKu".

Także dziennik "Die Welt", w swym wydaniu online pisze o możliwości przedterminowych wyborów, zaznaczając, że sugeruje to rządowi również prezydent RP.

Korespondentka "Die Welt" Julia Szyndzielorz opisuje aktualny rozwój wypadków, czyli rewizję w redakcji "Wprost" i to, jak szef redakcji Latkowski bronił swoich źródeł informacji. Pisze także o reakcji na aferę taśmową prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, który sytuację nazwał "kryzysem rządu".

"Prezydent ubolewa z powodu hipokryzji polityków w całej aferze i twierdzi, że tak nie może być dalej, i nawołuje do przejęcia odpowiedzialności za Polskę i jej instytucje", pisze dziennikarka "Die Welt", zaznaczając, że politycy koalicji rządowej sam już zaczęli mówić o przedterminowych wyborach dla uspokojenia wzburzenia w kraju.

"Ze względu na rewizję w biurze redakcji tygodnika niektórzy eksperci w dziedzinie prawa mówią o naruszaniu wolności prasy", zaznacza "Die Welt".

Pisząc o czwartkowym wystąpieniu premiera Tuska niemiecki portal pisze, że "Tusk powiedział, że nie ustąpi jako premier, ale że nie wyklucza on przedterminowych wyborów, jeżeli miałby się pogłębić kryzys zaufania i nie można będzie go przezwyciężyć. To mogłoby się ciągnąć tygodniami, powiedział. Lecz decyzję o tym musi podjąć Sejm. Termin regularnych wyborów parlamentarnych przypada na jesień 2015 r. W nadchodzącym tygodniu ma zapaść decyzja, czy na stanowisku pozostanie szef MSWiA Bartłomiej Sienkiewicz, należący do kręgu podsłuchiwanych osób, który został już przesłuchiwany jako świadek. Jednocześnie, jako szef resortu wewnętrznego ma on nadzór nad tajnymi służbami. Czyli możliwy konflikt interesów jest tu ewidentny", pisze "Die Welt".

Małgorzata Matzke

red.odp.: Barbara Cöllen

Redakcja poleca

Reklama