Czy odporność stadna jest jeszcze w ogóle możliwa? | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 01.10.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Czy odporność stadna jest jeszcze w ogóle możliwa?

Skandynawia, ze względu na duży odsetek zaszczepionych osób, łagodzi zasady związane z pandemią. Odporność stadna mogłaby także chronić osoby nieszczepione. Ale czy jej osiągnięcie jest jeszcze realne?

Jeśli tylko wystarczająca liczba osób zostanie zaszczepiona przeciwko COVID-19 lub wyzdrowieje, pandemia zostanie zakończona. Takie jest myślenie życzeniowe od początku pandemii koronawirusa. Osoby, które nie mogą być zaszczepione, chociażby z powodu przewlekłych chorób czy dzieci poniżej 12 roku życia, byłyby wtedy bezpieczne, gdyby osoby w ich otoczeniu zapewniły im ochronę. Ale czy odporność stadna na COVID-19 jest jeszcze w ogóle realna?

Odporność stadna osiągnięta już w przypadku innych chorób

Przykładem odporności stadnej lub ochrony społeczności w Europie jest polio. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) od 2002 roku Europa jest nawet uznawana za „wolną od polio”. Aby osiągnąć odporność stadną na polio,zaszczepionych.  musiało zostać około 80 procent osób. Mimo to, według Federalnego Centrum Promocji Zdrowia (Bundeszentrale fuer gesundheitliche Aufklaerung), także dzisiaj ważne jest kontynuowanie szczepień przeciwko tej chorobie. Występuje ona bowiem nadal w niektórych częściach Azji i Afryki. Jeśli więc „dotarłaby do Niemiec za pośrednictwem podróżnych i napotkała w dużej mierze na nieszczepioną populację, możliwe byłoby ponowne rozprzestrzenienie się choroby”. 

Dzięki szczepieniom, w Europie i USA, osiągnięto odporność stadną na polio

Dzięki szczepieniom, w Europie i USA, osiągnięto odporność stadną na polio

Osiągnięcie odporności stadnej  nie musi koniecznie oznaczać, że choroba została zwalczona. – Nie oznacza to, że nikt nie może się nią zarazić, a jedynie, że liczba infekcji znacznie się zmniejszyła i poruszamy się w obrębie bardzo umiarkowanego poziomu infekcji – wyjaśnia Thorsten Lehr, profesor farmacji klinicznej na Uniwersytecie Kraju Saary w rozmowie z DW.

Ochrona społeczności przed koronawirusem jest nadal możliwa na poziomie regionalnym

Eksperci twierdzą, że prędzej czy później w Niemczech pojawi się wspólnotowa ochrona społeczności przed koronawirusem. Aby tak się stało, około 85 procent populacji w Niemczech musiałoby zostać zaszczepione lub wyleczone, mówi Christine Falk, prezes zarządu Niemieckiego Towarzystwa Immunologicznego, w wywiadzie dla DW.

Instytut Roberta Kocha (RKI) już w raporcie z lipca 2021 roku podkreślał, że co najmniej 85 procent osób w wieku od 12 do 59 lat i 90 procent osób powyżej 60 roku życia musiałoby być w pełni zaszczepionych przeciwko COVID-19, aby opanować sytuację związaną z koronawirusem w Niemczech. 

Odporność stadna i szczepienia

– Jesienią i zimą liczba osób odpornych na COVID-19 będzie duża. W pewnym momencie osiągniemy odporność stadną – tłumaczy Falk. Pozostaje tylko pytanie, jak wysoka jest cena za uodpornienie populacji.

Odporne są także osoby, które chorowały na COVID-19. Jednak osoby, które nie poddałyby się szczepieniu, mogłyby doświadczyć ciężkiego przebiegu choroby i to bez względu na wiek. Nie należy również lekceważyć osób, które cierpią na Long-COVID, czyli mają objawy i zaburzenia zdrowotne, które utrzymują się u nich tygodnie lub miesiące po infekcji, wyjaśnia prof. Lehr. Zdaniem immunologa Falka odporność stadna uzyskana poprzez szczepienia byłaby zatem bardziej pożądana.

Obejrzyj wideo 02:32

Finlandia testuje szczepienia na dzieciach poniżej 12 lat

Czy 70-procentowy poziom szczepień może wystarczyć do ochrony nieszczepionych, będzie można się przekonać na przykładzie Danii, twierdzi Falk. W tym kraju sąsiadującym z Niemcami restrykcje dotyczące koronawirusa zostały w dużej mierze zniesione. W Danii około 75 procent osób (stan na 27 września 2021) jest zaszczepionych. To znacznie więcej niż w Niemczech, gdzie tylko 64,4 procent jest obecnie w pełni zaszczepionych (stan na 30 września).

Istotny jest kontekst globalny

W innych częściach świata wskaźnik szczepień jest nadal bardzo niski. Tylko 2,3 procent populacji w krajach o niskich dochodach otrzymało co najmniej jedną dawkę szczepionki (stan na 29 września). Na przykład w Demokratycznej Republice Konga tylko 0,04 procent populacji zostało w pełni zaszczepionych przeciwko COVID-19 (stan na 24 września). Ze względu na częste występowanie infekcji, czyli nowe zakażenia, nowe mutacje mogą znacznie szybciej pojawiać się w krajach, w których zaszczepionych jest niewiele osób.

Szczepienia w Afryce

W wielu miejscach na świecie wskaźnik szczepień wciąż jest niski

Jeśli spojrzeć na to globalnie, jesteśmy daleko od osiągnięcia takiego poziomu szczepień, który pozwoli na to, aby wirus praktycznie nigdzie się nie rozprzestrzeniał – mówi Dirk Brockmann, naukowiec z Uniwersytetu Humboldtów w Berlinie w rozmowie z DW. Nowe warianty wirusa występujące w innych krajach mogą zatem zagrozić ewentualnemu uzyskaniu odporności stadnej w Niemczech, twierdzi również Thorsten Lehr. – W Kolumbii występuje obecnie nowy wariant, który się rozprzestrzenia. Podobnie jest w Afryce Południowej – wyjaśnia.

Przejście graniczne między Kolumbią a Ekwadorem

W Kolumbii odnotowano nową mutację koronawirusa

W przypadku pojawienia się mutacji, przeciwko którym szczepionki nie są już skuteczne, należałoby opracować nowe szczepionki lub zmodyfikować już istniejące. – Pod tym względem koncepcja osiągnięcia odporności stadnej jest dla nas, jako ludzkości, nieosiągalna w globalnej skali – wyjaśnia Brockmann.

Szczepionki chronią również przed wariantem Delta

Jak dotąd jednak szczepionki dopuszczone w Unii Europejskiej chronią przed wszystkimi wariantami, w tym przed dominującym obecnie wariantem Delta. – Nie spodziewam się, że pojawi się mutacja, która całkowicie przechytrzy naszą szczepionkę. Byłoby to bardzo mało prawdopodobne – wyjaśnia immunolog Falk. Jak dodaje, wirus może wprawdzie nadal mutować, ale jest dostępna przynajmniej pewna ochrona przed wszystkimi obecnymi wariantami.

Zatwierdzone szczepionki nadal w dużym stopniu chronią przed poważnym przebiegiem choroby. Według RKI na oddziałach intensywnej terapii przebywa znacznie więcej nieszczepionych niż osób z pełną ochroną poszczepienną. 

– Szczepienie bardzo zmniejsza prawdopodobieństwo zarażenia się. W ten sposób osoby zaszczepione chronią oczywiście także tych, którzy nie mogą się zaszczepić – dodaje prof. Lehr. – Ochrona poszczepienna jest bardzo wysoka i jeśli ktoś był szczepiony dwa razy, to z reguły ma nadal bardzo dobrą ochronę poszczepienną, która utrzyma się przez tegoroczną jesień i zimę – uzupełnia immunolog Falk.

Osoby z istniejącymi wcześniej schorzeniami lub osoby przyjmujące leki, które obniżają odpowiedź układu odpornościowego, czy też osoby starsze są bardziej narażone i powinny, w razie potrzeby, zaszczepić się trzecią dawką – dodaje Falk. Potwierdzają to również wstępne badania przeprowadzone przez firmę BioNTech/Pfizer. Wykazały one, że trzecia dawka szczepionki przyjęta siedem do dziewięciu miesięcy po drugiej dawce może zarówno przedłużyć, jak i wzmocnić ochronę poszczepienną.

Współpraca Frank Hofmann