Czy Ameryka może być jeszcze wzorcem demokracji? | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 08.01.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Czy Ameryka może być jeszcze wzorcem demokracji?

Czy USA nadal stanowią wzór demokracji i wolności? Po zamieszkach na Kapitolu narastają wątpliwości.

Zamieszki na Kapitolu zostawiły wielką rysę na obrazie amerykańskiej demokracji

Zamieszki na Kapitolu zostawiły wielką rysę na obrazie amerykańskiej demokracji

Amerykańska demokracja przetrwała Donalda Trumpa, ale obraz amerykańskiej demokracji, jaki dotąd miał świat, nie przetrwał – tak w rozmowie z Deutsche Welle wyjaśnia renomowany bułgarski politolog Iwan Krastew, analizując zamieszki w Waszyngtonie. Czy zatem Stany Zjednoczone nadal mogą być wzorcem dla innych narodów? Odpowiedzi na to pytanie bardzo się różnią.

Moskiewski ekspert: „USA nie są właściwym wzorcem”

Na przykład w Rosji wielu ludzi nadal pamięta okres krótko przed i po rozpadzie ZSRR. – W tamtych czasach Stany Zjednoczone były naszym wielkim wzorcem do naśladowania – stwierdza Alexander Baunow z Carnegie Center w Moskwie w rozmowie z DW.

Na początku lat 90. wielu Rosjan uważało, że w Stanach Zjednoczonych wszystko jest lepsze niż w Moskwie. Zdaniem eksperta z think tanku z biegiem lat rosły wątpliwości co do tego wzorca. – Nawet wśród liberalnych sil – dorzuca Baunow, który wcześniej pracował także dla rosyjskiego MSZ. Model amerykański wyblakł wraz z wyborem Donalda Trumpa. Po zwycięstwie Trumpa Kreml znalazł potwierdzenie dla swojego poglądu na świat: Według niego Ameryka nie może dalej służyć za wzór dla innych narodów. Baunow twierdzi, że szturm zwolenników Trumpa na Kongres tylko ugruntował negatywny wizerunek Amerykanów wśród wielu Rosjan; obraz, który ukształtowały również „wątpliwe” interwencje wojskowe Stanów Zjednoczonych na świecie. Szturm na Kongres był zaskakujący, ale – zdaniem eksperta z Moskwy – nie był to „punkt zwrotny”.

„Instytucje amerykańskie wytrzymały atak” 

Peter Ammon, sekretarz stanu w niemieckim Ministerstwie Spraw Zagranicznych, a od 2011 do 2014 także ambasador w USA, widzi to zupełnie inaczej. Co prawda również jest zszokowanych atakiem na symbole amerykańskiej demokracji, ale jego zdaniem decydującym czynnikiem jest ostateczne zakończenie tej „bitwy”. – Ponad 200-letnie instytucje demokracji utrzymały się – analizuje w rozmowie z DW. Ostatecznie Kongres potwierdził zwycięstwo wyborcze Joe Bidena. – Instytucje amerykańskie wytrzymały atak – powiedział dyplomata. Radzi Niemcom, aby nie wynosiły się ponad Amerykę: Ameryka nadal pozostaje „fundamentem Zachodu”. Ammon zauważa przy tym, że ​​liczba autorytarnych reżimów rośnie na całym świecie. Ikony szturmu na Kapitol będą kształtować kadencję nowego prezydenta Bidena – przewiduje były ambasador Niemiec w Waszyngtonie. Nowy rząd „nie powinien przejść nad tym do porządku dziennego”. Pogłębił się rozdźwięk między różnymi grupami społecznymi – zaznacza.

„Fiasko państwa” 

– Tak było już przed wyborem Donalda Trumpa – uważa w rozmowie z DW posłanka SPD Dagmar Freitag, należąca do grona czołowych ekspertów ds. amerykańskich w niemieckim Bundestagu. Cztery lata temu niezadowolenie z Waszyngtonu „znalazło upust” w wyborze Trumpa. Jednak ten prezydent doprowadził swój kraj w przepaść – zaznacza socjaldemokratka. Zdjęcia zamieszek na Kapitolu pozostaną w pamięci milionów ludzi. Jej zdaniem można mówić o „fiasku państwa” i podkreśla, że Stanom Zjednoczonym będzie trudno „pozostać wiodącym krajem, uosabiającym wartości demokratyczne” i kraj ten będzie musiał mozolnie znow zapracować na miano wzoru do naśladowania. 

„Demokracja ostatecznie się sprawdziła”

Z pewnością znaczenie USA jako wzorca demokracji zostało nadszarpnięte; na przykład jeśli chodzi o pokojową zmianę władzy po wyborach w USA – uważa prof. Britta Waldschmidt-Nelson z Uniwersytetu w Augsburgu w wywiadzie dla DW. Nie można jednak mówić o „fiasku zachodniego modelu demokracji”, jak twierdzi np. reżim w Iranie. – Jest zupełnie odwrotnie – mówi profesor historii, podkreślając, że amerykańska demokracja i jej instytucje ostatecznie się sprawdziły. Potwierdzony został wybór Joe Bidena. –Nawet wobec największej wrogości populistów i rozjuszonego tłumu demokracja się obroniła” – powiedziała prof. Britta Waldschmidt-Nelson. Jednak nadal istnieje niebezpieczeństwo, że wielu Amerykanów może utracić wiarę w funkcjonowanie ich własnego systemu.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>