COVID-19 i nowa choroba, przypominająca zespół Kawasakiego | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 26.05.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

COVID-19 i nowa choroba, przypominająca zespół Kawasakiego

Do tej pory eksperci uważali, że choroba COVID-19 ma łagodny przebieg u dzieci. Teraz część z nich łączy ją z chorobą przypominającą zespół Kawasakiego.

Zapalenie naczyń wieńcowych, gorączka i wysypka to objawy choroby Kawasakiego, występującej stosunkowo rzadko. Na świecie choruje na nią do 6 tysięcy osób, głównie dzieci. Z danych Unii Europejskiej wynika, że ta choroba występuje u mniej niż pięciu osób na 10 tysięcy.

W ostatnim czasie niepokojąco wzrasta liczba hospitalizowanych dzieci, u których występują dziwne zapalenia przypominające objawy choroby Kawasakiego.

Do najczęściej obserwowanych zjawisk u tych dzieci należą bóle brzucha, zaburzenia układu pokarmowego, układowe zapalenie naczyń mogące doprowadzić do zapalenia mięśnia sercowego, długotrwała gorączka, powiększenie węzłów chłonnych, wysypka, obrzęk języka i warg, a często także zapalenie spojówek.

W przypadku groźnej, ale poddającej się leczeniu, choroby Kawasakiego chodzi o ostre zapalenie małych i średnich naczyń, które w niektórych przypadkach może prowadzić do zawału mięśnia sercowego. Chorują na nią głównie dzieci w wieku od 5 do 14 lat. Niektórzy eksperci obawiają się, że ta nowa choroba, przypominająca chorobę Kawasakiego, może mieć związek z pandemią koronawirusa.

Groźniejsza niż się wydaje?

Pierwsze przypadki tej dziwnej choroby pojawiły się w Europie. Zaobserwowano ją już w Hiszpanii, we Włoszech, w Szwajcarii, Wielkiej Brytanii i w Niemczech. Obecnie Pojawiła się także w USA. Tylko w Nowym Jorku władze odnotowały prawie 100 dzieci, u których pojawiły się objawy przypominające chorobę Kawasakiego.

O nowej chorobie, przypominającej chorobę Kawasakiego, wciąż nie wiadomo nic pewnego

O nowej chorobie, przypominającej chorobę Kawasakiego, wciąż nie wiadomo nic pewnego

Prof. Philipp Henneke z kliniki uniwersyteckiej we Fryburgu Bryzgowijskim jest zdania, że możliwe powiązania choroby COVID-19 z zespołem Kawasakiego nie zostały jeszcze w wystarczającym stopniu wyjaśnione. - Mówiąc najkrócej, zespół Kawasakiego, także nietypowy, może pojawić się w połączeniu z wieloma innymi chorobami zapalnymi i zakaźnymi, i często trudno jest ustalić, dlaczego tak się stało. Choroba COVID-19 może mieć bardzo ciężki przebieg także w przypadku dzieci, choć zdarza się to rzadko. Wszystko to musimy bardzo starannie obserwować i analizować, co oczywiście robimy - podkreślił Henneke.

W Niemczech zdarza się około 200 typowych przypadków choroby Kawasakiego rocznie. Są one niezależne od wirusa SARS-CoV-2, a to, czy występujące obecnie częściej przypadki choroby ją przypominającej są faktycznie jakoś powiązane z pandemią COVID-19, nie jest jeszcze jasne i wymaga dalszych badań, dodał.

Czy mamy powód do niepokoju?

Naukowcy i lekarze często podkreślają, że dzieci o wiele rzadziej zapadają na chorobę COVID-19 niż dorośli. Teraz jednak pojawiły się obawy, że tak nie jest. Codziennie pojawiają się nowe doiesienia i publikacje na ten temat. Prof. Henneke zwraca uwagę na artykuł zamieszczony w renomowanym czasopiśmie medycznym "The Lancet" o przebiegu choroby COVID-19 u dzieci, który wzbudził duże zainteresowanie lekarzy, ale jednocześnie zaniepokojenie i spore zamieszanie. Jak się bowiem okazało, tylko jedno z ośmiorga dzieci, o których napisano w tym artykule było zarażonych wirusem SARS-CoV-2.

U większości dzieci choroba COVID-19 przebiega bardzo łagodnie

U większości dzieci choroba COVID-19 przebiega bardzo łagodnie

Czy ten wirus może wywołać chorobę Kawasakiego albo jest odpowiedzialny za objawy podobne do tych, które występują u osób chorych na chorobę Kawasakiego, w dalszym ciągu jest niejasne. - W przypadku niektórych dzieci stwierdzono kontakt z osobami chorymi na koronawirusa, a w przypadku jednego zmarłego dziecka już po jego zgonie go wykryto - powiedział Henneke. To wszystko nie wystarczy jednak, żeby móc jednoznacznie stwierdzić powiązanie choroby COVID-19 z chorobą Kawasakiego albo inną, bardzo ją przypominającą, dodał. Wymaga to jeszcze dodatkowych badań.

Złudne bezpieczeństwo?

Nowe badania potwierdzają tezę, że dzieci w żadnym wypadku nie są wolne od zarażania się koronawirusem. W większości przypadków po prostu niedostrzeżono u nich objawów choroby COVID-19 albo miała ona tak łagodny przebieg, że można ją było łatwo pomylić z inną. Obecnie liczba dzieci i młodzieży zarażonych wirusem SARS-CoV-2 przekracza 10 tysięcy. Instytut Roberta Kocha w Berlinie podał, że do tej pory zmarły w Niemczech 3 osoby w wieku poniżej 20 lat, u których stwierdzono koronawirusa.

Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do nas na Facebooku!

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przestrzega przed sianiem paniki. Choroba Kawasakiego jest dobrze zbadana, stosunkowo łatwa do wyleczenia i występuje bardzo rzadko. Co do przyczyn nowej, dziwnej choroby, bardzo ją przypominającej, trudno jest powiedzieć coś pewnego. Eksperci przypuszczają, że mogą ją wywołać rinowirusy albo któryś z czterech, już rozpoznanych gatunków koronawirusa. Niepokojące jest to, że obie choroby, to jest COVID-19 i choroba Kawasakiego lub ta ją przypominająca, mają podobne objawy, co może prowadzić do postawienia błędnej diagnozy. Optymistyczną informacją jest natomiast to, że szansa wyleczenia choroby Kawasakiego wynosi aż 99,5 procent.

Obejrzyj wideo 02:10

Koronawirus a powrót do zdrowia