1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Coraz więcej ekstremistów w Niemczech. Na prawicy i lewicy

Monika Sieradzka opracowanie
30 czerwca 2026

Rośnie liczba ekstremistów i osób gotowych do przemocy. Antysemityzm wzrasta w różnych kręgach – od prawicy do lewicy.

https://p.dw.com/p/5GJRw
Niemcy Berlin 2026 | Demonstracja skrajnie nacjonalistycznej partii "Trzecia Droga"
Demonstracja skrajnie nacjonalistycznej partii "Trzecia Droga" w Berlinie, 15 marca 2026 Zdjęcie: Nikos Kanistras/ZUMA/picture alliance

Urząd Ochrony Konstytucji (BfV) widzi Niemcy jako kraj zmagający się z atakami wrogów demokracji zarówno od wewnątrz, jak i tymi organizowanymi przez obce mocarstwa. – Niemcy są pod presją – powiedział minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt we wtorek (30.06.2026) podczas prezentacji rocznego raportu urzędu.

– Przeciwnicy naszego podstawowego porządku bazującego na wolności i demokracji pochodzą zarówno z zewnątrz, jak i z wewnątrz – mówił, zwracając uwagę na rosnący potencjał przemocy w środowiskach skrajnej lewicy i prawicy, a także na działania sabotażowe ze strony obcych mocarstw.

– W obliczu tej sytuacji jesteśmy przekonani, że musimy dalej rozszerzać nasze możliwości – powiedział Dobrindt. Dlatego rząd podejmie „bardzo szybkie" decyzje w sprawie zapowiedzianej reformy służb wywiadowczych. Będzie to między innymi oznaczać przyznanie służbom wywiadowczym większych uprawnień w sferze online, aby umożliwić im „aktywną obronę".

Niemcy Berlin 2025 | minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt
Minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt widzi zagrożenia ze strony ekstremistów z prawa i z lewa Zdjęcie: Bernd von Jutrczenka/dpa/picture alliance

Rośnie ekstremizm na prawicy 

Liczba politycznych ekstremistów w Niemczech, według ustaleń strażników konstytucji, nadal wzrasta. Największy odsetek niezmiennie stanowią zwolennicy skrajnej prawicy. Ich liczba w ubiegłym roku wynosiła około 58 700 osób, co stanowi około 8 450 więcej niż w roku poprzednim. W tej grupie znalazło się około 15 500 osób gotowych do przemocy – o 300 więcej niż w roku poprzednim.

Ten wzrost jest w dużej mierze związany ze wzrostem liczby członków skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD), która jest obecnie obserwowana przez BfV jako „przypadek podejrzany". Partia ogłosiła w październiku, że ma obecnie 70 000 członków. Część z nich została zakwalifikowana przez urząd jako skrajni prawicowcy. W odniesieniu do rozwiązania dawnej młodzieżówki AfD pod nazwą „Młoda Alternatywa” i założenia nowej o nazwie „Pokolenie Niemcy”, szef prezydent BfV Sinan Selen mówi: „W ‚Pokoleniu Niemcy’ widoczna jest programowa i personalna ciągłość”.

W przedstawionym we wtorek raporcie partia ta nadal klasyfikowana jest jako „przypadek podejrzany”. Decyzja sądu dotycząca klasyfikacji jako „bezsprzecznie skrajnie prawicowej" jeszcze nie zapadła.

Liczebność środowisk tzw. Obywateli Rzeszy (Reichsbürger) i Samorządnych (Selbstverwalter) pozostaje według raportu na poziomie około 26 000 osób. Należą do nich osoby lub grupy, które negują istnienie Republiki Federalnej Niemiec i odrzucają jej system prawny. Nieco ponad pięć procent z nich zostało zaliczonych przez BfV do skrajnego prawicowego spektrum. Liczba osób gotowych do przemocy z tej sceny pozostaje na poziomie 2 600.

Niemcy 2025 | Przeszukanie w związku z grupą tzw. Obywateli Rzeszy
W 2025 policja zorganizowała rewizje w różnych landach w związku z podejrzeniami wobec tzw. Obywateli RzeszyZdjęcie: André März/NEWS5/dpa/picture alliance

„Bojowy antyfaszyzm” lewicy

W lewym spektrum politycznym znajduje się według BfV około 42 200 ekstremistów – to o około 4 200 więcej niż w roku poprzednim. Liczba tych skłonnych do przemocy wzrosła nieznacznie z 11 200 do 11 600. Scena ta uchodzi za trudną do przeniknięcia. – Mamy tu do czynienia ze strukturami zakonspirowanymi w wysokim stopniu – powiedział Selen.

Napływ członków do grup lewicowo-radykalnych jest jego zdaniem związany ze wzrostem prawicowego spektrum. W raporcie napisano: „Z powodu obserwowanego przez to środowisko ‚skętu w prawo‘ w społeczeństwie należy przyjąć, że ‚bojowy antyfaszyzm’ nadal będzie odgrywał istotną rolę oraz że będzie dochodzić w tym kontekście do przestępstw i użycia przemocy motywowanych lewicowym ekstremizmem”. 

W kręgach islamistów natomiast odnotowano jedynie niewielkie zmiany: prawie 28.650 osób w ubiegłym roku to tylko trochę więcej niż 28 280 w roku poprzednim. Szacunkowa liczba islamistów gotowych do przemocy spadła natomiast z 9 540 do 9 110.

Antysemityzm „centralnym wyzwaniem"  

Specjalny rozdział raport poświęca skutkom konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz antysemityzmowi w Niemczech, uznając to zjawisko za „centralne wyzwanie". „Trwający i zaostrzony przez aktualną sytuację w Iranie konflikt na Bliskim Wschodzie nadal wpływa na Niemcy” –  informuje raport.  „Żydzi są zagrożeni, a żydowskie instytucje muszą być objęte zwiększoną ochroną; antysemickie akty nienawiści przyjęły przerażające rozmiary w mediach społecznościowych i ekstremistycznych sieciach" – piszą autorzy.

Dodają, że „antysemityzm nie zna granic ideologicznych" oraz że „stał się on cechą wspólną skrajnej prawicy, skrajnej lewicy, islamizmu oraz ekstremizmu napędzanego z zagranicy”. Wrogość wobec Izraela i antysemityzm prowadzą więc do solidarności wykraczającej poza tradycyjne środowiska ekstremistyczne – zauważają niemieccy strażnicy konstytucji. Aktorzy świeckiego pro-palestyńskiego ekstremizmu przejęli funkcję łącznika między niemieckimi i tureckimi skrajnymi lewicowcami, tureckimi skrajnymi prawicowcami oraz lokalną sceną islamistyczną.

Dlaczego młodzi Niemcy skręcają w prawo?

Więcej przestępstw na skrajnej prawicy niż na lewicy

Raport na temat stanu ochrony konstytucji odnotowuje znane już informacje Federalnego Urzędu Policji Kryminalnej (BKA) dotyczące przestępstw na tle ekstremistycznym. Ich całkowita liczba wzrosła z około 57 700 w 2024 roku do około 58 850 w ubiegłym roku. 

Z około 36 950 przestępstw więcej niż połowę przypisano scenie skrajnie prawicowej. Prawie 8 150 czynów przypisano środowiskom skrajnie lewicowym. Około 1 800 przestępstw miało podłoże religijne, a do niemal 4 500 doszło z powodu inspiracji z zagranicy.

Zagrożenie z Rosji 

W przypadku ataków z zewnątrz, największe zagrożenie „pochodzi obecnie z Rosji", jak powiedział Dobrindt. W raporcie stwierdzono, że obce mocarstwa prowadzą „operacje sabotażowe, dopuszczają się nieakceptowalnej ingerencji w sprawy gospodarcze i polityczne, aż po morderstwa, a także rozpowszechniają dezinformację".

Również mieszkający w Niemczechrosyjscy opozycjoniści i inni krytycy reżimów w swoich krajach znajdują się w centrum zainteresowania obcych mocarstw. Są „prześladowani metodami terrorystycznymi, takimi jak zamachy, porwania czy zabójstwa". 

Według BfV rosyjska wojna przeciwko Ukrainie doprowadziła nie tylko do nasilenia się szpiegostwa, sabotażu, dezinformacji i operacji wpływowych prowadzonych przez Rosję w Niemczech, ale także podsyciła skrajnie lewicowe nastroje, na przykład w przypadkach, gdy przestępstwa popełniane są z „powodów antymilitarnych”.

Niemcy Hamburg 2024 | Demonstracja islamistycznej sieci "Muslim Interaktiv" w Hamburgu - tu jeden z jej przywódców, Joe Adade Boateng
Demonstracja islamistycznej sieci "Muslim Interaktiv" w Hamburgu - tu jeden z jej przywódców, Joe Adade BoatengZdjęcie: Stephan Wallocha/epd/IMAGO

Konflikty mające źródło w innych państwach

Do ekstremizmu związanego z zagranicą BfV zalicza organizacje, które w większości wyrosły z konfliktów w swoich krajach pochodzenia. Obejmuje to zarówno palestyńską PFLP, kurdyjską PKK, jak i ugrupowania przypisywane turecko-nacjonalistycznemu ruchowi „Ülkücü” (Szare Wilki). W raporcie czytamy: „Część niezorganizowanego ruchu „Ülkücü” łączy się w stowarzyszenia przypominające kluby motocyklowe lub inne, zazwyczaj krótkotrwałe, niewielkie struktury”. Często występują powiązania ze środowiskami przestępczymi.

W przypadku działań sabotażowych z ostatnich czterech lat różne przesłanki wskazywały na Rosję, a w niektórych przypadkach istniały również dowody. Jednak BfV ostrzega przed wyciąganiem pochopnych wniosków w konkretnych przypadkach. Wyjaśnia, że sposób postępowania został celowo zaprojektowany tak, aby utrudnić rozróżnienie między aktami sabotażu faktycznie kierowanymi przez Rosję a innymi zdarzeniami, na przykład wypadkami lub działaniami ekstremistów lub przestępców. Celem jest „podsycanie niepewności w związku z hybrydowymi działaniami Rosji oraz czerpanie korzyści z burzliwej debaty publicznej”.

Dobrindt chce wzmocnienia BfV

Dobrindt uważa, że ważne jest zapewnienie wystarczającej liczby pracowników. Urząd Ochrony Konstytucji powinien otrzymać więcej narzędzi, przede wszystkim do prowadzenia działań wywiadowczych w przestrzeni cyfrowej. 

W przedmowie do rocznego sprawozdania dziękuje 4 649 pracownikom BfV. Dla porównania: w 2015 roku urząd zatrudniał 2 813 pracowników. Biorąc pod uwagę obecną sytuację, jest przekonany, „że musimy dalej się wzmacniać” – zarówno pod względem technicznym, jak i uprawnień, aby BfV i Federalna Służba Wywiadowcza (BND) „stały się prawdziwymi służbami wywiadowczymi”.

(AFP,DPA,KNA/sier)

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>