Coraz więcej ataków na miejsca pamięci ofiar III Rzeszy
27 lutego 2026
Muzealnicy z niepokojem obserwują wzrost liczby skrajnie prawicowych incydentów wymierzonych w upamiętnienie Holokaustu i innych niemieckich zbrodni. Jednak jak podaje portal Tagesschau.de, rośnie także liczba antysemickich ataków powiązanych z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Magazyn polityczny nadawcy publicznego ARD „Panorama” przepytał administracje około 130 miejsc pamięci upamiętniających Holokaust i inne zbrodnie nazistowskie. Zwłaszcza w dużych byłych obozach dochodzi regularnie do wypisywania haseł i innych incydentów.
Miejsce pamięci na terenie byłego obozu koncentracyjnego Buchenwald obserwuje na przykład „trend przestępstw oraz prowokacji ze strony młodych odwiedzających, także ze szkolnych klas”. Jak podaje zarząd tego miejsca pamięci, młodzież wyraża swoją skrajnie prawicową postawę m.in. poprzez ubiór. Liczba incydentów w muzeum-miejscu pamięci na terenie byłego obozu koncentracyjnego Sachsenhausen podwoiła się w ostatnich latach – mówi rzecznik Fundacji Miejsc Pamięci Brandenburgii w odpowiedzi na zapytanie „Panoramy”. Fundacja zalicza do tego oprócz rasistowskich obelg i hajlowania także uszkodzenia mienia oraz napisy ze swastykami i treściami wrogimi Izraelowi. – To, co uległo masywnej zmianie, to otoczenie polityczne, co widać po umocnieniu AfD i przesunięciu społeczeństwa na prawo – uważa rzecznik.
Nowy trend
Oliver von Wrochem, rzecznik Grupy Roboczej Miejsc Pamięci w Niemczech, również dostrzega drastyczny rozwój w ostatnich latach. Z jednej strony wzrosła liczba ataków, z drugiej – zmieniła się ich jakość. – Wcześniej mieliśmy niemal wyłącznie do czynienia z incydentami o skrajnie prawicowym podłożu – mówi. Jak dodaje, dziś dochodzi także do ataków skrajnie lewicowych, zwłaszcza z odniesieniami do Palestyny. Na ścianie w Miejscu Pamięci KZ Hamburg‑Neuengamme, którym kieruje von Wrochem, nieznani sprawcy nanieśli m.in. na dużej powierzchni hasło Hamasu. Przestępstwa motywowane politycznie przeciwko miejscom pamięci są od 2019 roku rejestrowane w całych Niemczech w sposób ujednolicony. W statystyce policyjnej do „celu ataku: miejsce pamięci” zalicza się także pomniki lub tzw. kamienie pamięci (Stolpersteine), które w wielu niemieckich miastach upamiętniają los ofiar nazizmu. W 2024 roku zarejestrowano 352 czyny – najwięcej od 2019 roku. Dla 2025 roku nie ma jeszcze pełnych danych, jednak sonda w landowych urzędach kryminalnych przeprowadzona przez „Panoramę” pokazuje, że liczba przestępstw pozostaje co najmniej na podobnym poziomie.
Niska wykrywalność
Większość przestępstw przeciwko miejscom pamięci policja nadal klasyfikuje jako motywowane prawicowo. Jednak od ataku Hamasu na Izrael z 7 października 2023 roku policja w całym kraju zarejestrowała co najmniej 81 przestępstw przeciwko miejscom pamięci w powiązaniu z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Należą do nich m.in. napisy wrogie Izraelowi. Co siódme przestępstwo przeciwko miejscu pamięci ma taki charakter. Przed 7 października 2023 roku były to tylko pojedyncze przypadki. Najpoważniejsze przestępstwo tego typu miało miejsce w lutym 2025 roku przy Berlińskim Pomniku Holokaustu. 19-letni Syryjczyk zaatakował wtedy nożem jednego z odwiedzających to miejsce pamięci. Według władz Syryjczyk celowo udał się pod Pomnik Ofiar Holokaustu, aby „zabijać Żydów”. Ofiara przeżyła atak. Sprawca odpowiada obecnie przed Wyższym Sądem Krajowym za usiłowanie zabójstwa i członkostwo w tzw. Państwie Islamskim. Przyznał się do czynu. Jednak w większości przestępstw motywowanych politycznie przeciwko miejscom pamięci policja nie jest w stanie ustalić podejrzanych. Zwłaszcza w przypadku uszkodzenia mienia i przestępstw propagandowych sprawcy często pozostają nieznani. Wskaźnik wykrywalności wynosił ostatnio poniżej dziesięciu procent.
Przypadek z Dolnej Saksonii
To, że może być inaczej, pokazuje przypadek z Dolnej Saksonii. Miejsce pamięci ofiar Holokaustu Hannover‑Ahlem było w ostatnich latach wielokrotnie celem ataków. Nieznani sprawcy raz po raz niszczyli wieńce i wypisywali antysemickie hasła na tablicach pamiątkowych. Po jednym z takich czynów w styczniu 2025 roku policja na podstawie nagrań wideo zidentyfikowała skrajnego prawicowca, członka AfD. Partia wydaliła go później ze swoich szeregów.
Pomimo ataków miejsca pamięci nadal odnotowują duże zainteresowanie. Liczby odwiedzających i oprowadzań są niemal wszędzie stabilne lub nawet rosną – informują muzealnicy w odpowiedzi na zapytanie „Panoramy”. – Wiele osób celowo odwiedza miejsca pamięci, aby dać wyraz temu, że te miejsca pozostają istotne – obserwuje dyrektor hamburskiego miejsca pamięci von Wrochem. – Świadomość ta wynika stąd, że ataków jest coraz więcej, a kultura miejsc pamięci i kultura historii jako całość znajdują się pod presją – dodaje von Wrochem, cytowany przez portal Tagesschau.de.
(ARD, Tagesschau/du)