Chybiona inwestycja Bundeswehry. Przesłuchania przed komisją śledczą | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 22.07.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Chybiona inwestycja Bundeswehry. Przesłuchania przed komisją śledczą

Komisja śledcza Bundestagu przystąpiła do przesłuchiwania świadków w dronowej aferze.

ARCHIIV - HANDOUT - Ein Prototyp der Aufklärungsdrohne Eurohawk der Bundeswehr startet am 11.01.2013 vom militärischen Luftfahrtzentrum in Manching (Bayern) zu einem Testflug. Foto: Jürgen Dannenberg/HSG Zander/dpa (Abdruck nur für redaktionelle Zwecke; zu: Drohnen-Ausschuss des Bundestags nimmt Arbeit auf) +++(c) dpa - Bildfunk+++

Drohn Euro Hawk

Na pierwszy ogień poszedł były inspektor generalny Bundeswehry Wolfgang Schneiderhan. Po nim wyjaśnienia złożą dwaj byli ministrowie obrony: Rudolf Scharping z SPD i Franz Josef Jung z CDU. Obecny szef MON Thomas de Maiziére ma stanąć przed komisją 31 lipca.

Po co ta komisja?

Zadaniem komisji śledczej Bundestagu jest wyjaśnienie okoliczności wstrzymania przez Thomasa de Maiziére wprowadzenia dronu Euro Hawk na wyposażenie niemieckich sił zbrojnych. Projekt ten realizowany był już od roku 2001, ale prawdziwych rumieńców nabrał dopiero w roku 2007, kiedy niemiecki MON zdecydował się na zakupienie pięciu Euro Hawk´ów.

Drohnen-Affäre Untersuchungsausschuss 22.07.2013 Schneiderhan

Generał Schneiderhan jako pierwszy składa wyjaśnienia przed komisją śledczą Bundestagu

Ten pechowy, europejski jastrząb jest odchudzoną wersją dronu GloballHawk, produkowanego przez amerykański koncern Northrop Grumman pod oznaczeniem MQ-4 Triton. Egzemplarze dla Bundeswehry miały być wytwarzane wspólnie przez konsorcjum Northrop Grumman i europejskie konsorcjum EADS, znane głównie z produkcji pasażerskich Airbusów.

Nic podobnego jednak nie nastąpiło, bo w połowie maja br. minister de Maiziére wstrzymał cały projekt, kiedy okazało się, że niemieckie Euro Hawk`i nie będą mogły poruszać się w niemieckiej i europejskiej przestrzeni powietrznej ponieważ nie zostały wyposażone w automatyczny system antykolizyjny Sense and Avoid (Wykryj i unikaj), wskutek czego zagrażają bezpieczeństwu lotnictwa cywilnego.

ARCHIV - Das unbemannte Flugzeug Euro Hawk wird am 21.07.2011 auf dem Luftwaffenstützpunkt Manching (Oberbayern) zur Parkpostion gezogen. Nach einem Non-Stop-Flug von Kalifornien in den USA nach Deutschland ist die riesige Drohne mit fast 40 Meter Spannweite in Manching gelandet. Foto: Armin Weigel dpa/lby (zu Drohnen-Ausschuss des Bundestags nimmt Arbeit auf) +++(c) dpa - Bildfunk+++ pixel

Dron Euro Hawk ma dla Bundeswehry wiele zalet i jedną, podstawową wadę - nie nadaje się do użytku

Do tego czasu na Euro Hawka wydano ponad pół miliarda euro. Opłacenie licencji i zakupienie systemu Sense and Avoid oznacza wydatek kolejnych pięciuset milionów euro. Thomas de Maiziére uznał, że to za dużo i pociągnął za hamulec bezpieczeństwa, a sprawą finansowania tego projektu zajęła się Federalna Izba Obrachunkowa, czyli niemiecki NIK.

Opozycja zaciera ręce

Izba zarzuciła ministrowi, że zbyt późno zareagował na napływające już od 2011 do jego resortu informacje o trudnościach z dopuszczeniem Euro Hawk`a do poruszania się w europejskiej przestrzeni powietrznej, przyznając równocześnie, że de Maiziére nie ponosi wyłącznej winy za przerwanie projektu, ponieważ był on realizowany także za czasów jego poprzedników. Opozycji to naturalnie nie zadowoliło i zaczęła się domagać jego dymisji.

Thomas de Maiziere Verteidigungsminister Verteidigungsausschuss des Bundestages 05. Juni 2013

Thomas de Maiziére

W odpowiedzi na zarzuty de Maiziére oświadczył w Bundestagu, że o kłopotach z brakiem licencji na system antykolizyjny dowiedział się dopiero w marcu br. Tymczasem dobrze zazwyczaj poinformowany dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" donosi w niedzielnym wydaniu, że szef MON-u wiedział o tym już... wiosną ubiegłego roku!

Susanne Kastner

Susanne Kastner

Na czele parlamentarnej komisji śledczej stoi Susanne Kastner z SPD. W wywiadzie dla agencji DPA socjaldemokratka podkreśliła, że będzie stanowczo domagać się od ministra obrony wyjaśnienia wszystkich, dotychczasowych sprzeczności w jego wypowiedziach na temat projektu Euro Hawk. Może to nastąpić już 31 lipca, kiedy minister de Maiziére zostanie wezwany na dywanik.

Do tego czasu komisja zbierze się aż sześć razy, a więc pracuje praktycznie codziennie. Zakłada się, że w tym czasie przesłucha w sumie 19 świadków z Ministerstwa Obrony i podległych mu instytucji, przedstawicieli Federalnej Izby Obrachunkowej oraz przemysłu. Raport końcowy ma zostać przedłożony parlamentowi do 31 sierpnia, a w pierwszym tygodniu września Bundestag zajmie się aferą z Euro Hawk`iem na specjalnej sesji plenarnej.

dpa,afp / Andrzej Pawlak

red.odp.: Małgorzata Matzke