Centralna Rada Żydów w Niemczech ostrzega przed AfD. ″Nietolerancja″ | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 02.05.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Centralna Rada Żydów w Niemczech ostrzega przed AfD. "Nietolerancja"

Prezydent Centralnej Rady Żydów w Niemczech Josef Schuster zarzucił AfD niezgodność jej programu z konstytucją. Słowa krytyki słychać też od innych partii.

Prezydent Centralnej Rady Żydów w Niemczech Josef Schuster

Prezydent Centralnej Rady Żydów w Niemczech Josef Schuster

Josef Schuster przestrzegł przed prawicowo-populistyczną Alternatywą dla Niemiec (AfD). Decyzje programowe AfD podjęte podczas konwencji w ostatni weekend wyraźnie jak na dłoni pokazały antyreligijną postawę tej partii wyjaśnił prezydent Naczelnej Rady Żydów w Niemczech.

Przede wszystkim, punkty programowe skierowane przeciwko islamowi pokazują nietolerancję oraz brak poszanowania w tym ugrupowaniu dla mniejszości religijnych w Niemczech. Kolejnym dowodem jest odrzucenie uboju rytualnego.

Decyzje AfD również stanowią zamach na judaizm w Niemczech, na co nie możemy się zgodzić podkreślał w Berlinie Josef Schuster. Niektóre pasaże w programie partii są ewidentną próbą podzielenia naszego społeczeństwa i zaszkodzenia pokojowemu współistnieniu dodał prezydent Centralnej Rady Żydów. Jego zdaniem, AfD rozmija się z podstawowymi założeniami konstytucji.

Należymy do wrogów

Wcześniej, Josef Schuster mówił, że AfD i ruch Pegida (Patriotyczni Europejczycy przeciw Islamizacji Zachodu) odrzucają nie tylko muzułmanów, ale także inne mniejszości, podsycając nienawiść wobec nich. To całkiem oczywiste, że należymy do grupy wrogo postrzeganej przez prawicowych ekstremistów podkreślał prezydent Rady podczas obchodów upamiętniających 71. rocznicę wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Dachau koło Monachium. Ostrzegł jednocześnie przed popadaniem w rezygnację. Jak zaznaczył, większość społeczeństwa broni takich wartości jak tolerancja i szacunek. Opowiada się ponadto po stronie społeczności żydowskiej, konfrontując się z niemiecką przeszłością.

Deutschland AfD Bundesparteitag in Stuttgart Frauke Petry

Szefowa AfD Frauke Petry na partyjnej konwencji w Stuttgarcie

Krytyka ze strony innych partii

Konwencja AfD wywołała powszechną krytykę i określenia takie jak "reakcyjna" i "populistyczna". To podminowanie pokojowej koegzystencji w Niemczech mówił szef klubu poselskiego Zielonych w Bundestagu Anton Hofreiter w rozmowie w mediami. AfD pokazała swoją konwencją, co jest dla niej ważne: podział, nagonka i wykluczanie. Z jej nacjonalistycznymi i antyeuropejskimi poglądami AfD stawia się w jednym szeregu z prawicowo-populistycznymi partiami Europy dodał Anton Hofreiter. Jako szczególnie przerażające uznał podsycanie antyislamskich stereotypów.

Sekretarz generalny CDU, Peter Tauber, z kolei powiedział w rozmowie z "Bild am Sonntag", że "AfD chce z powrotem Republiki Federalnej, której już nie ma". To jego zdaniem dążenia "nie konserwatywne, lecz reakcjonistyczne". Program bazujący na strachu nie może być podstawą do budowania przyszłości dodał polityk CDU.

Konwencja partii pokazała, jak naprawdę nienowoczesna i zacofana jest AfD uważa sekretarz generalna SPD Katarina Barley, również wypowiadając się dla "Bild am Sonntag". Swoją antyeuropejską postawą umacnia "dogłębnie szkodliwą dla gospodarki politykę, która zagraża istnieniu setek tysięcy miejsc pracy" obawia się Katarina Barley.

Podżeganie przeciwko muzułmanom

AfD to "partia społecznej arogancji i chrześcijańskiego fundamentalizmu" wcześniej przestrzegała szefowa Lewicy Katja Kipping. Według niej, "to ugrupowanie chce znieść podatki za milionowe spadki, a budownictwo socjalne i polityka ochrony zdrowia nie grają tu większej roli". Jak dodała, to program tylko dla nielicznej, najlepiej sytuowanej części społeczeństwa, a do niego dołączone jest jeszcze podsycanie niechęci wobec muzułmanów.

AfD podczas konwencji w Stuttgarcie uchwaliła podstawę programową, w której zawarto słowa "islam nie jest elementem krajobrazu kulturowego Niemiec". Minarety, wezwania muezinów i całkowite zakrywanie ciała mają być zakazane.

Z ostatniego sondażu Instytutu Badania Opinii Społecznych Emnid wynika, że Alternatywa dla Niemiec cieszy się 13-procentowym poparciem i stanowi trzecią siłę polityczną w kraju.

afp, dpa, epd, kna / Dagmara Jakubczak