Bundeswehra i jej wyposażenie. Czy coś jeszcze jest sprawne? | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 29.11.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Bundeswehra i jej wyposażenie. Czy coś jeszcze jest sprawne?

Mnożą się doniesienia, że wyposażenie niemieckiej armii woła o pomstę do nieba: niesprawne łodzie podwodne, samoloty, teraz też amunicja moździerzowa.

O wyposażeniu Bundeswehry mówi się ostatnio najczęściej w kontekście technicznych problemów z niesprawnym sprzętem i pustych magazynów.

W ubiegły wtorek (28.11.2017) na berlińskiej konferencji bezpieczeństwa inspektor Luftwaffe Karl Muellner poinformował, że w obecnej chwili ani jeden z 14 samolotów transportowych A 400M nie jest zdolny do akcji. Samoloty te uważane są za najnowocześniejsze wojskowe transportowce świata, lecz jednocześnie są one jednym z bardziej problematycznych projektów zbrojeniowych Bundeswehry. Niemcy zamówiły u Airbusa 53 maszyny tego typu, by zastąpiły one przestarzałe Transalle. Lecz nowe samoloty okazują się być zawodne. W lutym przekonała się o tym na własnej skórze minister obrony Ursula von der Leyen, która samolotem tego typu odbyła podróż służbową. Dotarła co prawda do Kowna na Litwie, ale tam okazało się, że jeden z silników jest uszkodzony. Szefowa MON wróciła podstawionym awaryjnie Transallem.

Wysłużone transalle muszą w dalszym ciągu transportować żołnierzy i sprzęt

Wysłużone transalle muszą w dalszym ciągu transportować żołnierzy i sprzęt

Długa lista

W połowie października okazało się, że gdyby obecnie przyszedł rozkaz rozpoczęcia operacji morskiej, żaden z sześciu niemieckich okrętów podwodnych nie mógłby wyruszyć do akcji.

Nawet mniej niż połowa z 244 czołgów typu Leopard jest sprawnych, ale to jeszcze nie wszystko: obecnie wyszły na jaw poważne problemy z przestarzałą amunicją.

Jak donosi „Die Welt”, trzeba zakupić nowe ładunki miotające do amunicji moździerzowy kalibru 120 mm. Powód: amunicja ta w obecnym stanie nie nadaje się do precyzyjnego ostrzału, bo w licznych przypadkach okazało się, że wadliwie działają pierścienie ładunków miotających, służących do definiowania zasięgu pocisków. Głowice i spłonki działają niezawodnie, lecz ładunki miotające są przestarzałe.

Pociski moździerzowe kalibru 120 mm, w zależności od typu amunicji, mają zasięg 6-8 km, jeżeli wszystko działa tak jak trzeba.

Jak zapewnia Bundeswehra, ładunki te nie stanowią żadnego zagrożenia dla obsługi dział. Niemiecka armia ma na składzie dwie generację amunicji moździerzowej. Starsza partia była zakupiona w latach 1988-1991 i z upływem lat właściwości zapalne ładunków miotających się zmieniły. Po zakupie nowych ładunków  amunicja ta  może być używana na ćwiczeniach i manewrach. 

Malgorzata Matzke (dpa)
 

 

Redakcja poleca