Bundestag przyznał policji większe prawa. Chodzi o pornografię dziecięcą | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 17.01.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Bundestag przyznał policji większe prawa. Chodzi o pornografię dziecięcą

Darknet to największe targowisko dziecięcej pornografii i do tej pory trudno było policji uchwycić sprawców. Bundestag ułatwił teraz policji prowadzenie śledztw w takich sprawach.

Ręce na klawiaturze komputera

Darknet umożliwia przestępcze działania i policja jest częstokroć bezsilna

W walce z wykorzystywaniem seksualnym dziecii pornografią dziecięcą śledczy obecnie mają nowe możliwości. Bundestag uchwalił, że w przyszłości śledczy będą mogli na nielegalnych forach internetowych posługiwać się filmami wideo spreparowanymi na komputerze. W materiałach tych nie mogą pojawiać się żadne zdjęcia prawdziwych dzieci. Dostęp do wszelkich giełd materiałów pornograficznych otrzymuje się często tylko wtedy, kiedy samemu, jako swego rodzaju rekomendację, załaduje się zdjęcia lub filmy wideo przedstawiające wykorzystywanie dzieci.

Do tej pory śledczy nie mieli dostępu do takich forów, ponieważ w trakcie śledztwa musieliby sami popełnić czyn karalny.

Według przyjętej obecnie ustawy, w przyszłości karalne będą także próby nawiązywania seksualnych kontaktów z dziećmi przez media społecznościowe. Inaczej niż do tej pory będzie można karać także sprawców, którzy byli co prawda przekonani że nawiązali kontakt z dzieckiem, ale w rzeczywistości korespondowali z policjantem.

Na granicy legalności

Pełnomocnik rządu Niemiec ds. nadużyć Johannes-Wilhelm Roerig już wcześniej zabiegał o takie zezwolenie. Przyznał, że kiedy śledczy posługują się fejkowymi materiałami, uzyskując w ten sposób dostęp do forów internetowych, poruszają się na granicy państwa prawa. – Jednak w celu zwalczania przestępstw nie powinniśmy pozbawiać się tej możliwości – powiedział Roerig. Zaznaczył przy tym, że wygenerowane komputerowo sceny wykorzystywania dzieci mogą służyć jedynie jako ostatni środek i to tylko w wypadkach, kiedy śledczy będą mieli szansę, że w ten sposób będą mogli natychmiast położyć kres wykorzystywaniu jakiegoś dziecka.

Obawy, że sztucznie wygenerowane obrazy mogłyby „animować” sprawców, nie mogą być argumentem przeciwko ratowaniu dzieci – podkreśla Roerig.

Także organizacja ochrony dzieci Kinderschutzbund, pomimo licznych zastrzeżeń, opowiedziała się za tym, by w walce z wykorzystywaniem dzieci posługiwać się takimi fejkowymi materiałami. – Nasze państwo prawa musi być zdolne do działania także w sieci – wyjaśniał się prezes organizacji Heinz Hilgers, zaznaczając, że obecnie sprawcy w tak zwanym darkneciemogą bez przeszkód i bezkarnie wymieniać się pornografią dziecięcą.

(DPA/ma)

Reklama