Budowa Nord Stream 2 ma być wznowiona | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 29.11.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Budowa Nord Stream 2 ma być wznowiona

Rzecznik spółki budującej gazociąg poinformował, że prace mają ruszyć jeszcze w tym roku.

Rury gazociągu Nord Stream 2 składowane w porcie Sassnitz

Rury gazociągu Nord Stream 2 składowane w porcie Sassnitz

Po niemal rocznej przerwie ponownie mają ruszyć prace na budowie rosyjsko-niemieckiego gazociągu Nord Stream 2. Jak przekazał rzecznik firmy, chodzi o działania na trzykilometrowym odcinku na niemieckich wodach. Prace mają rozpocząć się w grudniu.

Rozgłośnia radiowa NDR informowała wcześniej, że niemiecki urząd odpowiedzialny za nadzór nad ruchem statków na wodach Bałtyku, wydał ostrzeżenie, w którym mowa jest o pracach w miejscu, gdzie kończy się budowany gazociąg. Ostrzeżenie obowiązuje od przyszłej soboty.

Prace na budowie Nord Stream 2 wstrzymano w grudniu ubiegłego roku po tym jak z budowy wycofały się dwa szwajcarskie statki do układania rur. Był to efekt presji ze strony Stanów Zjednoczonych, które zagroziły sankcjami firmom zaangażowanym w ten projekt. Senat USA przyjął wcześniej ustawę o „ochronie europejskiego bezpieczeństwa energetycznego”, a prezydent Donald Trump wprowadził ją w życie, mimo głośnej krytyki ze strony Niemiec i Rosji.

Budowa Nord Stream 2 na Bałtyku

Budowa Nord Stream 2 na Bałtyku

Przez dwie rury nowego gazociągu, o długości 1200 kilometrów każda, ma być transportowanych rocznie ok. 55 miliardów metrów sześciennych rosyjskiego gazu ziemnego do Niemiec. Warta prawie 10 miliardów euro inwestycja jest gotowa w 94 procentach, do ułożenia pozostało mniej niż 300 kilometrów rur.

Stany Zjednoczone od lat sprzeciwiają się tej inwestycji. Waszyngton przekonuje, że doprowadzi do to zbyt dużej zależności zachodniej Europy od dostaw rosyjskiego gazu. Krytycy zarzucają USA, że ich opór wobec Nord Stream 2 wynika głównie z chęci sprzedaży Europejczykom własnego gazu LNG.

(dpa,rtr/szym)

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>

Redakcja poleca