Bruksela nie zmienia linii w sprawie praworządności | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 18.07.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Bruksela nie zmienia linii w sprawie praworządności

Berlin i Paryż chcą nowego wysłuchania Polski w sprawie państwa prawa. Finowie kierujący Radą UE są zdeterminowani, by powiązać praworządność z funduszami UE. A Frans Timmermans zapewnia o kontynuacji w Brukseli.

Flaga UE

Flaga UE

Unijni ministrowie w Radzie UE wysłuchali dziś sprawozdania I wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa o stanie praworządności w Polsce. To element postępowania z art. 7 Traktatu o UE, które zostało wszczęte pod koniec 2017 r.– Niestety, nie miałem wielu dobrych wiadomości. Ale mogłem opowiedzieć o przełomowym orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości UE co do Sądu Najwyższego [o czystce emerytalnej]. Ono potwierdziło stanowisko Komisji Europejskiej, że instytucje UE mają prawo działać, by zmiany w krajowych systemach sądowych były zgodne z traktatami Unii – powiedział Timmermans po zakończeniu obrad. W czerwcu TSUE – wbrew władzom Polski - oparł się na wykładni, że skoro sędziowie krajowi (w tym wypadku polscy) są zarazem sędziami unijnymi, to Komisja Europejska (w ostateczności sam TSUE) powinny strzec niezawisłości sędziów krajowych.

Fransa Timmermansa zajmuje mocno kwestia praworządności w Polsce

Fransa Timmermansa zajmuje mocno kwestia praworządności w Polsce

Po wystąpieniu Timmermansa wystąpiło krótko kilku przedstawicieli krajów UE, a niemiecki minister ds. UE Michael Roth przedstawił – to już tradycja w dyskusjach o Polsce – wspólne stanowisko Berlina i Paryża. Niemcy i Francuzi domagają się, by Rada UE zorganizowała formalne, już czwarte wysłuchanie Polski w ramach art. 7, podczas którego ministrowie w towarzystwie swych ekspertów szczegółowo zajęliby się zagrożeniami w Polsce. – Niemcy i Francja ponownie mówią wspólnym głosem. Naszym zdaniem łączny efekt zmian prawnych w Polsce to ryzyko dla niezależności wymiaru sprawiedliwości i podziału władz – powiedział Roth podczas obrad za zamkniętymi drzwiami. Wyraził nadzieję, że postępowania przeciwnaruszeniowe Komisji Europejskiej oraz decyzje TSUE „pozwolą na znaczną poprawę” m.in. w kwestii niezależności polskiej Krajowej Rady Sądownictwa oraz systemu dyscyplinarnego dla sędziów.

Fińska minister ds. UE Tytti Tuppurainen poinformowała, że Finlandia (sprawująca teraz półroczną prezydencję w Radzie UE) już we wrześniu zorganizuje wysłuchanie Węgier w ramach art. 7, a data wysłuchania Polski zostanie ustalona później. – Wartość takiego wysłuchania będzie bardzo niska – powiedział dziennikarzom minister Konrad Szymański. Zdaniem polskiego rządu spory o praworządność – jeśli już trzeba – należy zupełnie pozostawić Trybunałowi w Luksemburgu, a zrezygnować z ich „upolityczniania” w Radzie UE. Jednak zdaniem Timmermansa presja polityczna na Polskę ze strony innych krajów Unii, czyli debaty w ramach Rady UE, jest również bardzo potrzebnym narzędziem Brukseli.

Timmermans nie wątpi w von der Leyen

Fińska prezydencja jest bardzo gorliwą zwolenniczką działań Brukseli na rzecz praworządności. – Jesteśmy przyjaciółmi projektu powiązania funduszy UE z przestrzeganiem reguł państwa prawa – powiedziała dziś Tytti Tuppurainen. Polska podnosi legalistyczne zastrzeżenia co do - przedłożonego przed ponad rokiem - rozporządzenia o zawieszeniu albo obcinaniu funduszy UE za łamanie praworządności i nawet służby prawne Rady UE mają wątpliwości co do jego pełnej zgodności z regułami Unii. – Podtrzymujemy stanowisko, że to projekt w pełni zgodny z unijnym prawem traktatowym – zadeklarował dziś Timmermans. Z kolei Tuppurainen podkreślała, że główne spory wokół zasady „pieniądze za praworządność” mają charakter polityczny i zostaną rozstrzygnięte w rokowaniach politycznych.

Timmermans podkreślał, że wczorajsza zapowiedź Komisji Europejskiej co do dorocznego przeglądu praworządności we wszystkich krajach Unii, co postulowała m.in. Ursula von der Leyen (powinna przejąć kierowanie Komisją w listopadzie), uzupełnia, a w żadnym razie nie osłabia stanowczości Komisji w kwestii państwa prawa. – Nie mam najmniejszych wątpliwości, że Komisja kierowana przez Ursulę von der Leyen będzie równie mocna i równie jednoznaczna w tej dziedzinie. Mówię to na podstawie jej publicznych deklaracji, a także moich słów z nową przewodniczącą Komisji – powiedział Timmermans po posiedzeniu Rady UE. Tłumaczył, że swoistym znakiem kontynuacji są jego plany co do pozostania w Komisji. – Nigdy nie podjąłbym się pracy w Komisji, która miałaby odejść od obecnej determinacji co do strzeżenia praworządności – powiedział Timmermans.

Szydło bez europosady

Po dwukrotnej porażce Beaty Szydło w wyborach na szefową europarlamentarnej komisji ds. zatrudnienia PiS dzisiaj wziął na serio ostrzeżenia centrolewicy, że nie poprze nikogo z tej partii. Liberałowie z frakcji „Odnowić Europę” w zeszłym tygodniu zapowiedzieli blokowanie wszystkich kandydatów PiS oraz Fideszu, czyli partii rządzących krajami objętymi postępowaniem z art. 7 Traktatu o UE. Dlatego zdominowana przez PiS frakcja konserwatystów zaproponowała Słowaczkę Lucię Durisz Nicholsonovą, którą bez problemów wybrano na stanowisko pierwotnie przewidywane dla Szydło.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>

 

Redakcja poleca