Bruksela chce uderzyć w „strefy wolne od ideologii LGBT” | UE-Polska-Niemcy – Wiadomości po polsku | DW | 01.07.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Europa

Bruksela chce uderzyć w „strefy wolne od ideologii LGBT”

Komisja Europejska finalizuje przygotowania do postępowania przeciwnaruszeniowego co do „stref wolnych od ideologii LGBT”. Oprócz Polski podobną procedurą powinny zostać objęte także Węgry.

Służby prawne Komisji Europejskiej – wedle naszych rozmówców w Brukseli – są już gotowe do wszczęcia postępowania przeciwnaruszeniowego wobec Polski w związku z samorządowymi uchwałami wymierzonymi w „ideologię LGBT”. Ostateczna decyzja, kiedy tę sprawę przedłożyć do zatwierdzenia przez Komisję Europejską, należy teraz do jej szefowej Ursuli von der Leyen. – To może stać się już w przyszłym tygodniu. A jeśli nie, to w najbliższych kilku tygodniach – tłumaczy nasz rozmówca w instytucjach UE.

Ruch von der Leyen będzie rozstrzygający, bo do zablokowania jej propozycji w sprawie postępowania wobec Polski – o ile w ogóle wbrew zwykłej praktyce doszłoby do formalnego głosowania – trzeba by większości z pozostałych 26 komisarzy UE. A taki scenariusz jest teraz praktycznie niemożliwy.

Prawnicy Komisji Europejskiej już w zeszłym roku wstępnie oceniali, że bardzo trudno będzie walczyć ze „strefami wolnymi od ideologii LGBT” na gruncie prawa unijnego poza ewentualnym rozszerzeniem tematyki postępowania z art. 7 (poza problemy wymiaru sprawiedliwości), czego jednak Komisja przynajmniej w najbliższych tygodniach – wedle naszych rozmówców w Brukseli – nie zamierza zrobić. Jednak jak pisaliśmy przed tygodniem, w Komisji niedawno wzmożono ponowną ocenę polskich „stref wolnych od ideologii LGBT” pod kątem postępowania przeciwnaruszeniowego, czemu dodatkowej pilności dodały nowe problemy z homofobicznymi zapisami węgierskiej ustawy o ochronie nieletnich przed „propagowaniem homoseksualności”

 

Jak podważyć polskie uchwały

Przesłanką dla postępowań przeciwnaruszeniowych (z finałem w TSUE) jest łamanie szczegółowych przepisów unijnych (dyrektyw lub rozporządzeń) lub obowiązków poszczególnych krajów Unii wobec instytucji UE oraz wartości zapisanych wprost w taktach unijnych.

Jak tłumaczy jeden z naszych rozmówców w instytucjach UE, planowane postępowanie wobec Polski będzie trochę jak „ściganie Ala Capone za podatki”, czyli uderzające nieco „okrężną” drogą w polskie uchwały. Jednak zamierzonym celem Komisji Europejskiej jest nakłonienie władz Polski do działań lub co najmniej do rzetelnych rozmów o działaniach naprawczych w sprawie domniemanej dyskryminacji ludzi LGBT+. Dotychczas urzędnicy Komisji Europejskiej przez miesiące narzekali, że polski rząd z wielkimi oporami odpowiada na zapytania o „strefy wolne od ideologii LGBT” czy też ich praktyczne konsekwencje dla unijnego wymogu niedyskryminacji.

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen

Ocenę polskich uchwał przez Brukselę utrudniają rozbieżne orzeczenia różnych polskich sądów administracyjnych. – Nie ma czegoś takiego jak ideologia LGBT, lecz chodzi o ludzi. Ta uchwała ewidentnie narusza gwarantowaną przez Konstytucję zasadę równości, która zakłada, że wszystkie osoby są wobec prawa równe i wszyscy mamy prawo do równego traktowania przez organy władzy publicznej – podkreślał ostatniej jesieni Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach, unieważniając uchwałę rady w Osieku.

Na wniosek rzecznika praw obywatelskich sądy unieważniły też uchwały m.in. z Istebnej, Klwowa, Serników. Jednak z drugiej strony np. Wojewódzki Sąd w Krakowie odrzucił wniosek Adama Bodnara o unieważnienie uchwały z Lipników, stwierdzając, że jest „tylko” deklaracja ideową bez skutków prawnych. Ponadto lubelski sąd administracyjny w sprawie uchwały sejmiku wojewódzkiego stwierdził, że „nie została podjęta w sprawie z zakresu administracji publicznej, a tym samym nie może być przedmiotem kontroli sądu administracyjnego”.

Komisja Europejska latem 2020 r. nie przyznała pieniędzy na sześć  projektów w programach „town twinning” (współpracy miast) w polskich gminach ze „strefami wolnymi od ideologii LGBT”. Ale chodziło o bardzo niewielkie fundusze jak na budżet UE. A Vera Jourova, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej, potwierdziła wczoraj [30.6.21], że homofobiczne zapisy węgierskiej ustawy nie mogą stać się podstawą do sięgnięcia po przepisy „pieniądze za praworządność”.

Postępowanie przeciw Węgrom?

Komisja Europejska w czerwcu skierowała do Budapesztu list z zastrzeżeniami co do ustawy, która wprowadza zakaz „przedstawiania i promowania tożsamości płciowej innej niż płeć przy urodzeniu, zmiany płci i homoseksualizmu” wobec osób poniżej 18 roku życia. Zdaniem Brukseli te węgierskie przepisy – oprócz uderzania w podstawowe wartości – mogą naruszać m.in. dyrektywę audiowizualną, a w przypadku cenzurowania książek czy podręczników – nawet inne przepisy o obrocie handlowym.

– Możemy potwierdzić, że otrzymaliśmy odpowiedź z Węgier, którą teraz dokładnie przeanalizujemy. Jak mówiliśmy wcześniej, Komisja Europejska wykorzysta swe wszelkie uprawnienia, by zagwarantować poszanowanie praw wszystkich obywateli UE. Nie zawahamy się podjąć działań w roli strażnika traktatów – tłumaczy nam Christian Wigand, rzecznik Komisji Europejskiej.

Nowe unijne prawo był tematem burzliwych obrad szczytu UE w zeszłym tygodniu, podczas których ponaglano Komisję Europejską do przygotowań do wszczęcia postępowania przeciwnaruszeniowego, co może stać się również już najbliższych tygodniach.

Obejrzyj wideo 02:54

Pary LGBT. Chodzi nie tylko o odwiedziny w szpitalu

Redakcja poleca