1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

„Bild”: kompromitacja Hegsetha ws. wojska w Polsce

Jacek Lepiarz opracowanie
23 maja 2026

„Najpierw Pete Hegseth zatrzymał 4000 amerykańskich żołnierzy będących w drodze do Polski, a następnie prezydent USA Donald Trump nie tylko odwołał tę decyzję, ale zrobił coś wręcz przeciwnego" - pisze „Bild”.

https://p.dw.com/p/5EELA
Pete Hegseth
Pete HegsethZdjęcie: Kevin Lamarque/REUTERS

 Po zapowiedzi Donalda Trumpa wysłania do Polski 5000 żołnierzy, jego minister wojny jest skompromitowany” – pisze niemiecki tabloid „Bild” w sobotę (23.05.2026) w korespondencji z Waszyngtonu. Redakcja zwraca uwagę, że pojawiły się pierwsze głosy domagające się dymisji ministra.   

Faktem jest – pisze „Bild”, że Trump najwidoczniej nie był poinformowany o decyzji Pentagonu. Z informacji „Wall Street Journal” wynika, że Trump nie krył wściekłości podczas rozmowy telefonicznej z Hegsethem. Prezydent domagał się wyjaśnień, dlaczego wysłanie wojska do Polski zostało wstrzymane, i „zmył ministrowi głowę”. Trump napomniał Hegsetha, że Ameryka nie powinna traktować Polski źle, gdyż jest bliskim sojusznikiem. 

Oburzenie w Polsce

„Czego nie powiedział, to to, że Trump i wybrany w ubiegłym roku polski prezydent Karol Nawrocki dobrze się rozumieją.Oburzenie w Polsce z powodu wstrzymanej rotacji wojska groziło obciążeniem bilateralnej przyjaźni, dlatego doszło do zwrotu po zaledwie dwóch dniach” – czytamy w „Bildzie”.

„Wysoki rangą doradca” Nawrockiego obarczył odpowiedzialnością za sytuację „chaos komunikacyjny” i „nieporozumienia w Pentagonie”. Generał USA Ben Hodges powiedział, że albo Biały Dom i Pentagon są niekompetentne, albo nie funkcjonuje między nimi komunikacja. Hodges dodał, że minister wojny powinien być może podać się do dymisji.

Biały Dom zabiega o ograniczenie negatywnych konsekwencji zamieszania. Pentagon podał, żeTrump i Hegseth są w „permanentnym kontakcie” i są zgodni co do przesunięć wojska w Europie. „Pytanie brzmi – jak długo jeszcze?” – zastanawia się „Bild”. 

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na facebooku! >>