Berlin zaniepokojony tureckimi atakami na Kurdów. ″Nie niszczyć mozolnie budowanego procesu pokojowego″ | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 27.07.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Berlin zaniepokojony tureckimi atakami na Kurdów. "Nie niszczyć mozolnie budowanego procesu pokojowego"

Niemiecki rząd popiera obecne zaangażowanie Turcji w walce z PI. Jednocześnie obawia się następstw ataków tureckiego lotnictwa na kurdyjskich rebeliantów PKK.

Obawom towarzyszy też pytanie czy niemiecka broń dostarczana kurdyjskim peszmergom nie dostanie się w ręce rebeliantów Partii Pracujących Kurdystanu (PKK). Jednocześnie niemieckie władze nie widzą potrzeby włączenia do konfliktu Turcji z Państwem Islamskim (PI) sił sojuszu NATO. - Daleko jeszcze do powołania się na klauzulę wzajemnej obrony - oświadczył w poniedziałek (27.07) zastępca rzecznika rządu w Berlinie Georg Streiter. Zaznaczył jednocześnie, że kanclerz Angela Merkel popiera zdecydowanie działania zbrojne podjęte przez Turcję przeciwko PI.

Jak poinformował niemiecki MSZ bez ujawniania szczegółów, szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier zapewnił swego tureckiego kolegę Mevluta Cavusoglu, że Niemcy „dołożą wszelkich starań” w walce przeciwko PI i że wspólnym celem jest niedopuszczenie do rozprzestrzenienia się islamskich ekstremistów w całym regionie. A rzeczniczka MSZ oznajmiła, że na nadzwyczajnym posiedzeniu NATO we wtorek (28.07) wyjaśnione zostaną oczekiwania rządu w Ankarze wobec Sojuszu.

Berlin zaniepokojony

Jednocześnie rząd Niemiec z zaniepokojeniem spogląda na proces pokojowy między Turcją i Kurdami, który po ostatnich bombardowaniach przez tureckie lotnictwo obozu rebeliantów zdelegalizowanej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) w płn. Iraku może być mocno zagrożony. Praktycznie po 2 latach zerwane zostało nieformalne zawieszenie broni. Zastępca rzecznika niemieckiego rządu Georg Streiter podkreślił, że Turcja ma prawo do podjęcia działań przeciwko PKK. Jednocześnie Frank-Walter Steinmeier zaapelował, podobnie jak uczyniła to wcześniej kanclerz Merkel, by nie niszczyć mozolnie budowanego procesu pokojowego. O tym, że także Turcji zależy na jego utrzymaniu, zapewnił też szef tureckiej dyplomacji Cavusoglu, jak poinformował dalej niemiecki MSZ.

Broń dla peszmergów czy rebeliantów PKK?

Sytuację komplikuje fakt, że w płn. Iraku przeciwko dżihadystom walczą kurdyjscy peszmergowie wspierani przez Turcję i NATO. Niemcy dostarczają im broń oraz prowadzą szkolenia.

Na pytanie czy broń ta może dostać się w ręce kurdyjskich rebeliantów z Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) rzecznik MSZ w Berlinie wskazał na „oświadczenie końcowego użytkownika”. Tym samym nie ma wątpliwości, że broń pozostała u peszmergów.

Specjalne posiedzenie NATO

Na wniosek Turcji dojdzie w Ankarze do spotkania ambasadorów wszystkich 28 państw Sojuszu, aby przeprowadzić konsultacje w trybie art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego. Ten głosi, że „strony będą się wspólnie konsultowały, ilekroć zdaniem którejkolwiek z nich zagrożone będą integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo którejkolwiek ze stron”

Od piątku (24.07.15) tureckie lotnictwo atakuje pozycje Państwa Islamskiego w płn. Syrii. Ataki na pozycje PI w Syrii nastąpiły niespełna w tydzień po samobójczym zamachu w Suruc, dokonanym według Ankary przez Państwo Islamskie. Zginęło 30 osób.

DPA / Alexandra Jarecka

Reklama