Beate Uhse ma problemy. Ogłosiła niewypłacalność | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 15.12.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Beate Uhse ma problemy. Ogłosiła niewypłacalność

„Sex sells” – w przypadku produktów erotycznych Beate Uhse sprawdzało się to przez ponad 70 lat. Teraz ta znana niemiecka firma handlująca erotycznymi gadżetami i seksowną bielizną ogłosiła niewypłacalność.

Beate Uhse: jedna z najbardziej znanych niemieckich marek ma problemy finansowe

Beate Uhse: jedna z najbardziej znanych niemieckich marek ma problemy finansowe

Jedna z najbardziej popularnych niemieckich marek – erotyczna sieć handlowa Beate Uhse ma problemy finansowe. Zarząd spółki z siedzibą we Flensburgu poinformował, że firma zdecydowała się ogłosić niewypłacalność, by zrestrukturyzować całą grupę. Ogłoszenie niewypłacalności dotyczy tylko Beate Uhse jako holdingu, nie dotyczy zaś jej firm córek. – Spółki operacyjne w Niemczech i Holandii w pełni podtrzymują swoją działalność – poinformował zarząd sieci handlowej.

Długa lista problemów

Beate Uhse założyła firmę w 1946 roku. Dzisiaj sieć zatrudnia 345 pracowników w siedmiu krajach. Od maja 1999 r. jej akcje są notowane na frankfurckiej giełdzie. O problemach finansowych znanej firmy wiadomo już było od jakiegoś czasu. Spółka boryka się z problemami wizerunkowymi, spadkiem sprzedaży i utrzymującymi się stratami, a jej bolączką jest konkurencja w internecie. W ostatnich latach zamknięto wiele sklepów sieci. Teraz w całych Niemczech na sieć składa się zaledwie 43 sex-shopów. Firma prowadzi także sprzedaż wysyłkową.

Beate Uhse była pilotką. Po II wojnie światowej założyła sieć erotycznych sklepów. Zmarła w 2001 r. w wieku 82 lat

Beate Uhse była pilotką. Po II wojnie światowej założyła sieć erotycznych sklepów. Zmarła w 2001 r. w wieku 82 lat

Wyjść na prostą

Po raz kolejny firma musiała przesunąć przedłożenie raportu za 2016 r. i skorygować zyski w dół. Najnowsze dane Beate Uhse AG chce przedstawić w piątek (15.12.2017). Nadzór finansowy BaFin zagroził już karą w wysokości 220 tys. euro, bo firma naruszyła swoje obowiązki jako spółka akcyjna.

Konkretnym powodem ogłoszenia upadłości są nieudane starania o konwersję długu w wysokości 30 mln euro. Dług ten ma być spłacony latem 2019 r. i jest oprocentowany na niecałe 8 procent. Na razie wierzyciele nie wyrazili zgody na konwersję, a wypłacalność Beate Uhse stanęła pod znakiem zapytania. Postępowanie upadłościowe ma wyprowadzić firmę na prostą.

Katarzyna Domagała / dpa, afp, rtr

 

Redakcja poleca