Bankiet z Erdoganem? Niemiecka opozycja odrzuca zaproszenie | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 24.09.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Bankiet z Erdoganem? Niemiecka opozycja odrzuca zaproszenie

"To nie jest właściwe miejsce na dialog z Erdoganem" - twierdzą Zieloni, którzy odmówili swego udziału w uroczystym bankiecie na zamku Bellevue. Pozostałe partie opozycyjne uczyniły to już wcześniej.

Prezydent Turcji Recep Tayip Erdogan

Prezydent Turcji Recep Tayip Erdogan

Udziału w bankiecie państwowym z prezydentem Turcji odmówili wcześniej dwaj posłowie do Bundestagu z ramienia FDP i partii Lewica oraz czterej posłowie Alternatywy dla Niemiec (AfD). Recep Tayyip Erdogan w ciągu ubiegłych 15 lat wielokrotnie odwiedzał Niemcy jako premier i prezydent swego kraju. Od 27 do 29 września po raz pierwszy złoży w nich wizytę państwową na oficjalne zaproszenie prezydenta RFN Franka-Waltera Steinmeiera. Protokół dyplomatyczny przewiduje, że przysługuje mu wtedy powitanie z honorami wojskowymi oraz uroczysty bankiet państwowy w siedzibie prezydenta Niemiec, którą jest zamek Bellevue w centrum Berlina.

Turcja nie przestrzega wartości demokratycznych i praw człowieka

Przewodniczący partii Zielonych Robert Habeck i Annalena Baerbock, jak również przewodniczący klubu poselskiego tej partii w Bundestagu, Katrin Goering-Eckardt i Anton Hofreiter, uzasadnili swoją odmowę uczestniczenia w bankiecie tym, że ich zdaniem "nie jest to właściwe miejsce" na prowadzenie, koniecznego skądinąd, dialogu z tureckim prezydentem. Powinien on dotyczyć przede wszystkim "nadzwyczaj problematycznych spraw", takich jak udziału Turcji w wojnie domowej w Syrii i sposobu postępowania rządu w Ankarze z przedstawicielami opozycji, przetrzymywanymi w aresztach i więzieniach.

Bijan Djir-Sarai przemawia w Bundestagu

Bijan Djir-Sarai przemawia w Bundestagu

Pochodzący z Iranu Djir-Sarai, rzecznik klubu poselskiego FDP w Bundestagu ds. polityki zagranicznej, który już wcześniej zrezygnował z obecności na bankiecie z prezydentem Erdoganem, powiedział w wywiadzie dla "Die Welt", że nie może "jako poseł do niemieckiego parlamentu zjeść kolacji z kimś, kto w tym samym czasie ponosi odpowiedzialność za przetrzymywanie w tureckich więzieniach ludzi posiadających obywatelstwo Republiki Federalnej Niemiec". Zwrócił ponadto uwagę na to, że Turcja "nie przestrzega wartości demokratycznych i nie respektuje praw człowieka". Co gorsza, "coraz bardziej się od nich oddala".

Wiceprzewodnicząca klubu poselskiego Lewicy Sevim Dagdelen, która także nie będzie obecna na bankiecie w rezydencji prezydenta Niemiec, oświadczyła w wywiadzie dla tej samej gazety, że osobiście opowiada się za utrzymywaniem dialogu z Turcją, ale uważa niezwykle uroczystą oprawę wizyty państwowej prezydenta Erdogana za "całkowicie niewłaściwą".

Erdogan chce odprężenia stosunków z Niemcami

Od kilku miesięcy Niemcy i Turcja dążą do normalizacji wzajemnych stosunków, które uległy znacznemu ochłodzeniu po nieudanej próbie wojskowego zamachu stanu w Turcji w lipcu 2016 roku. Po opanowaniu sytuacji rząd w Ankarze zatrzymał m.in. z powodów politycznych kliku obywateli RFN. Zbliżająca się wizyta prezydenta Erdogana w Niemczech ma walnie przyczynić się do ich poprawy.

Recep Tayyip Erdogan oznajmił, że chce doprowadzić do "całkowitego usunięcia" napięć między Berlinem i Ankarą. Ta sprawa będzie miała podczas jego wizyty w Niemczech "najwyższy priorytet". Oświadczenie tej treści Erdogan złożył przed udaniem się do Nowego Jorku na kolejną sesję Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Innymi ważnymi tematami jego rozmów w Berlinie mają być: współpraca gospodarcza, tureckie starania o przyjęcie do UE oraz wspólna walka z terroryzmem. Z drugiej strony Erdogan zapowiedział, że podczas rozmów z przedstawicielami władz Niemiec będzie nalegał na zwiększenie wysiłków na rzecz zwalczania na terenie Niemiec działalności zakazanej w Turcji Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) oraz tzw. Ruchu Gülena.

DW, afp, dpa / pa

Redakcja poleca