Będą cła na stal i aluminium. Merkel: to niezgodne z prawem | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 31.05.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Będą cła na stal i aluminium. Merkel: to niezgodne z prawem

Pomimo kilkumiesięcznych negocjacji USA wprowadziły cła na europejską stal i aluminium. Zdaniem rządu w Berlinie posunięcie to jest niezgodne z prawem.

Bremerhaven: samochody czekające na załadunek do USA

Bremerhaven: samochody czekające na załadunek do USA

Firmy z Unii Europejskiej muszą w przyszłości płacić karne cła na eksport stali i aluminium do Stanów Zjednoczonych. Informację tę podał sekretarz Departamentu Gospodarki Wilbur Ross w czwartek (31.05.2018) na telefonicznej konferencji. Nadzwyczajne ulgi, jakie obowiązywały do 1 czerwca wobec UE, wygasają także wobec Kanady i Meksyku, z którymi Stany Zjednoczone prowadzą obecnie negocjacje ws. podtrzymania wspólnej umowy o wolnym handlu Nafta. – Cieszymy się, że będziemy mogli kontynuować negocjacje z jednej strony z Meksykiem i Kanadą, a z drugiej strony z Komisją Europejską – powiedział Ross, zaznaczając, że do rozwiązania są dalsze problemy.

Kanclerz Angela Merkel określiła nałożone przez USA cła jako "bezprawne" i ostrzegła przed eskalacją konfliktu. - Uważamy to jednostronne posunięcie za bezprawne, a przytaczane powody bezpieczeństwa narodowego są nieuzasadnione - powiedział w Berlinie rzecznik rządu Steffen Seibert. Dlatego niemiecki rząd odrzuca tę decyzję. 

Wilbur Ross sekretarz handlu

Wilbur Ross: nie byliśmy gotowi przystać na te warunki

Przebywająca w Lizbonie kanclerz podczas konferencji prasowej z premierem Portugalii Antonio Costą oświadczyła, że UE odpowie "mądrze, zdecydowanie i wspólnie". Podobnie deklarował szef dyplomacji Niemiec Heiko Maas: - Naszą odpowiedzią na "America first" może być tylko "Europe united" - powiedział Zaznaczył jednak, że UE musi "stosownie" zareagować. - Z konfliktów handlowych nikt nie wychodzi zwycięsko - skonstatował.

Europejczycy już od miesięcy spierali się z Waszyngtonem ws. zapowiedzianego przez prezydenta Trumpa 25-procentowego cła na importy wyrobów stalowych i 10-procentowego na aluminium. UE nie zgadzała się z tym i domagała się bezwarunkowego i bezterminowego zwolnienia ją z tych ceł. Dopiero wtedy możliwe miały być rozmowy o ulgach handlowych dla amerykańskiej  gospodarki.

Cła albo limity

Jak zaznaczył szef waszyngtońskiego Departamentu Gospodarki „nie byliśmy gotowi przystać na te warunki”. Stany Zjednoczone jako alternatywę karnych ceł proponują ustalenie górnych limitów importów. Według obliczeń amerykańskiego ministerstwa handlu przyniosłoby to ten sam efekt co zamierzone przez administrację Trumpa cła dla lepszego wykorzystania mocy amerykańskiego przemysłu stalowego.

Do ostatniej chwili walczono o kompromis. Przełomu nie przyniosła jednak nawet kryzysowa rozmowa unijnej komisarz handlu Cecilii Malmström i Wilbura Rossa przy okazji konferencji OECD w Paryżu w środę (30.05.2018). Bruksela zapowiedziała jednocześnie, że ze swojej strony zareaguje na cła karne obłożeniem wyższymi cłami amerykańskich produktów , takich jak motocykle, whiskey i jeansy. Na tę zapowiedź Trump zareagował zapowiedzią nawet 25-procentowych ceł na import europejskich samochodów. Minister gospodarki Francji Bruno Le Maire jeszcze w czwartek (31.05.2018) podkreślał, że Europa da na to „mocną odpowiedź”. Ross ostrzega Europejczyków przed eskalacją, jeżeli z ich strony przyszedłby rewanż w postaci dalszych ceł.

(dpa,afp/ma,dom)