Atak hakerów na niemieckich polityków. Dane trafiły do sieci | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 04.01.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Atak hakerów na niemieckich polityków. Dane trafiły do sieci

Numery telefonów, dokumenty, dane kart kredytowych, protokoły czatów – hakerzy opublikowali skradzione politykom dane. Atak dotknął setki niemieckich polityków ze wszystkich klubów poselskich, z jednym wyjątkiem.

Nieznani hakerzy zaatakowali niemieckich polityków

Nieznani hakerzy zaatakowali niemieckich polityków

Nieznani hakerzy wykradli setkom niemieckich polityków numery telefonów komórkowych, protokoły z prywatnych czatów, adresy, listy, rachunki, dane kart kredytowych i wewnątrzpartyjne dokumenty – podała rozgłośnia RBB.

Na razie nie wiadomo, kto kryje się za cyberatakiem i jaki miał cel, publikując dane w sieci. Wybór ujawnionych dokumentów i danych wydaje się jednak nieco przypadkowy i chaotyczny. 

Merkel i Steinmeier na celowniku

Ofiarami ataku padli politycy niemal wszystkich klubów poselskich, za wyjątkiem Alternatywy dla Niemiec. Hakerzy wykradli także dane polityków regionalnych, dziennikarzy i artystów. Jak donoszą niemieckie media, na celowniku hakerów znalazła się m.in. kanclerz Angela Merkel, prezydent Frank-Walter Steinmeier, szef Zielonych Robert Habeck, sekretarz generalny SPD Lars Klingbeil czy były przewodniczący SPD Sigmar Gabriel.

W wycieku nie znalazły się jednak żadne kontrowersyjne dokumenty polityczne – donosi RBB. Szkody mogą być jednak duże, tylko z powodu wielu prywatnych danych, które zostały opublikowane.

Publikacja na Twitterze

Skradzione informacje zostały opublikowane i rozpowszechnione na Twitterze. Właściciel konta podaje na nim m.in. że „zajmuje się badaniem bezpieczeństwa”, „satyrą”, „ironią” i mieszka w Hamburgu. Jego konto zostało zablokowane. 

Najprawdopodobniej atak hakerów miał miejsce jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia, a dane były publikowane w formie kalendarza adwentowego. Wyciek został zauważony dopiero wieczorem w czwartek, 3 stycznia.

Toczy się dochodzenie

Niemiecki MSW nie ustalił jeszcze w jaki sposób doszło do wycieku danych. Wiadomo jednak, że wśród wykradzionych materiałów chodzi zarówno o aktualne, jak i dokumenty sprzed kilku lat.  

W piątek (04.01.2019) w Berlinie zostało zwołane kryzysowe posiedzenie centrum ds. walki z cyberprzestępczością. W przypadku ataku hakerów gremium to koordynuje działania centralnych instytucji, w tym Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji, Federalnego Urzędu Kryminalnego i Federalnej Służby Wywiadowczej. W dochodzenie włączyła się Prokuratura Generalna w Karlsruhe. 

(rbb, tagesschau.de, rtr/dom)

 

Redakcja poleca