1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Angela Merkel w Warszawie

Michał Jaranowski, Warszawa16 sierpnia 2005

Przewodnicząca CDU, Angela Merkel, przebywała 16 sierpnia w Warszawie. Była to druga – po Paryżu – stolica, w której złożyła wizytę jako kandydatka chadecji na kanclerza Niemiec.

https://p.dw.com/p/BGRc
Po Paryżu, a przed Londynem , Waszyngtonem i Moskwą kandydatka na kanclerza Niemiec pojechała do Warszawy, by przedstawić główne założenia polityki niemieckiej. "Angie" - jak mówią o A.Merkel - pozostawiła w Warszawie dobre wrażenie.
Po Paryżu, a przed Londynem , Waszyngtonem i Moskwą kandydatka na kanclerza Niemiec pojechała do Warszawy, by przedstawić główne założenia polityki niemieckiej. "Angie" - jak mówią o A.Merkel - pozostawiła w Warszawie dobre wrażenie.Zdjęcie: AP
Panią Merkel przyjął prezydent Polski, Aleksander Kwaśniewski, ponadto rozmawiała z premierem, Markiem Belką, oraz z Donaldem Tuskiem, liderem Platformy Obywatelskiej, partnerskiej partii CDU. Wraz z Tuskiem, niemal pewna szefowa przyszłego rządu RFN, złożyła wieniec pod pomnikiem Powstania Warszawskiego. Gdyby nie sprawa Centrum przeciw Wypędzeniom, można by stwierdzić, że między przewodniczącą CDU i jej polskimi rozmówcami panuje całkowita zbieżność poglądów. Zwłaszcza między Angelą Merkel i Donaldem Tuskiem, którzy na wspólnej konferencji prezentowali się zgoła jak przedstawiciele władz państwowych obu krajów. Niemal z entuzjazmem gospodarze wizyty przyjeli zapewnienie pani Merkel, że pod jej rządami nie będzie prowadzona jakakolwiek polityka ponad głowami Polaków, nade wszystko polityka wschodnia. Wymaga ona koordynacji w łonie Unii Europejskiej - nie może być mowy o osi Paryż – Berlin – Moskwa. Tusk zapowiedział nawet, że politycy niemieccy w drodze do Moskwy będą lądować na konsultacje w Warszawie. Merkel decydowanie poparła polskie stanowisko wobec Białorusi. Podkreśliła, że idzie tu o kwestię zasadniczej natury, o obronę praw człowieka. Inny biegun współpracy, w przypadku zmiany rządów w Niemczech, to działanie na rzecz poprawy stosunków euroatlantyckich. Mocno ucierpiały od czasu wojny w Iraku i nadal kuleją. W przeciwieństwie do obecnego rządu federalnego, pozycje CDU w tej sprawie są bliskie polskim.

Oświadczenie Angeli Merkel, że jej formacja nie będzie popierać roszczeń Powiernictwa Pruskiego wzbudziła, rzecz jasna, zadowolenie Warszawy. Ale oto i kość niezgody, Centrum przeciw Wypędzeniom. Najpoważniejsza pretendentka do urzędu kanclerza Niemiec opowiada się wyrażnie za zmodyfikowaną ideą Eriki Steinbach, skądinąd ceputowanej CDU do Nundestagu. Szefowa partii twierdzi, że rozumie i bardzo powąznie traktuje obawy Polaków, iż projektowane muzeum skoncentruje uwagę krzywdzie Niemców i tym samym zrelatywizuje cierpienia innych narodów, wywołane rozpetaną przez Niemcy drugą wojmą światową. Wychodząc naprzeciw tym obawom, Merkel zapewnia, że wypędzenie nie będzie wyrwane z kontekstu, a ofiara Polski, bez wątpienia największa, znajdzie adekwatny wyraz. I zaraz dodaje, żeCentrum otrzyma charakter europejski, nie będzie to instrument rewizji historii, i. Przemawiaja za tym również bolesne doświadczenia ostatniego czasu. Te argumenty nie przekonują jednak Warszawy. Przyszłe rządy Niemiec i Polski staną w obliczu trudnej próby.

Michał Jaranowski, DW Warszawa