Analityk: Trzeba zapobiec klęsce armii ukraińskiej. | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 17.04.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Analityk: Trzeba zapobiec klęsce armii ukraińskiej.

Pomimo uzgodnień z Mińska na Ukrainie nie milkną strzały. Dotychczasowe negocjacje szefów dyplomacji Niemiec, Francji, Ukrainy i Rosji nie przyniosły przełomu. Proces pokojowy spełzł na niczym, twierdzą analitycy.

Także piąte spotkanie szefów dyplomacji tzw. formatu normandzkiego w Berlinie (14./15.04.2015) nie zakończyło się konkretnymi ustaleniami. Jedynym rezultatem był wspólny apel o zakończenie walk i wycofanie z Donbasu ciężkiego sprzętu wojskowego. Ale to zostało już zapisane w lutym br. w tzw. porozumieniu Mińsk 2, którego do dzisiaj żadna ze stron konfliktu w całości nie wcieliła w życie. Dlatego obserwatorzy mińskich negocjacji coraz bardziej powątpiewają w ich skuteczność. Wymiana ognia, która nie ustała w Doniecku i Szyrokine, ale też akty sabotażu i zamachy na ukraińskich żołnierzy, nawet w Wielkanoc, pokazały, jak bardzo kruche są ustalenia z Mińska.

Strach przed prawdziwą wojną

Judy Dempsey Carnegie Foundation Europe

Judy Dempsey: Nie wolno nam zapominać o ludzkim aspekcie tej straszliwej wojny

Czy Minsk 2 jest w ogóle jeszcze istotny? W ocenie Judy Dempsey, analityk z berlińskiej filii think tanku Carnegie Europe, strony konfliktu właściwie do końca trzymały się ustaleń. „Sednem tych ustaleń jest unikanie ofiar wśród ludności cywilnej”, wyjaśniła w rozmowie z Deutsche Welle .”Zwykli ludzie w czasie takich konfliktów najczęściej znikają z pola widzenia. Niszczy się ich domostwa a oni nie wiedzą, co mają ze sobą zrobić. Jedni uciekają do Rosji, inni do Kijowa czy na zachodnią Ukrainę. Nie wolno nam zapominać o ludzkim aspekcie tej straszliwej wojny”, upomina Dempsey.

Jean-Sylvestre Mongrenier z paryskiego Instytutu im. Tomasza Morusa jest bardziej sceptyczny. Francuski analityk przypuszcza, że dla Rosji wszystko, co związane z mińskimi ustaleniami, jest tylko taktycznym zabiegiem, by zyskać na czasie. „W czasie tej przerwy Putin próbuje podzielić UE i NATO. W rzeczywistości jest to trwający od dawna konflikt geopolityczny, w którym chodzi o europejski i międzynarodowy porządek prawny. Rewizjonizm Kremla jest zagrożeniem dla całej Europy”, mówi Mongrenier w rozmowie z Deutsche Welle. Polityka appeasementu (ustępstw) mogłaby, w jego opinii, spowodować powrót do „politycznego darwinizmu”, ostrzega i dodaje, że zniweczenie tych kruchych uzgodnień mogłoby doprowadzić do prawdziwej wojny między Rosją i Ukrainą.

Sankcje czy broń?

Jean-Sylvestre Mongrenier - Thomas More Institute NEU EINSCHRÄNKUNG

Jean-Sylvestre Mongrenier: Trzeba zapobiec klęsce armii ukraińskiej

Ale już dzisiaj trudno jest nazwać sytuację w Donbasie zawieszeniem broni. Według informacji obserwatorów OBWE, w Donbasie odnotowano 1200 eksplozji. Stanowiska ukraińskie były ostrzeliwane z artylerii i moździerzy, także w poniedziałek wieczorem (3.04.2015), kiedy w Berlinie obradowali ministrowie spraw zagranicznych. Prawie codziennie giną żołnierze. Informacje o walkach nadchodzą z okolic Mariupola. Miasto to, obawia się Kijów i państwa Zachodu, będzie następnym celem separatystów. „Rosji trudno jest kontrolować Krym za cenę możliwą do zaakceptowania, jeśli nie powstanie korytarz między tym, co Kreml nazywa Noworosją a Półwyspem Krymskim”, tłumaczy Mongrenier.

Jeśli rozegra się najgorszy ze scenariuszy, Zachód na pewno zareaguje, uważają zgodnie analitycy z Berlina i Paryża w rozmowach z Deutsche Welle. „Sankcje są jedyną kartą przetargową, jaką ma Zachód. Niczego innego nie ma w ręku. Niemcy są przeciwne zaopatrzeniu Ukrainy w śmiercionośną broń, co innych krajów jednak nie powstrzyma przed dostarczeniem broni Ukrainie. UE nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia. W chwili obecnej większość krajów jest przeciwna dostawom broni na Ukrainę, ale kilka z nich uważa, że dostawy byłyby jak najbardziej w porządku”, zaznacza Dempsey.

Paryski analityk uważa, że jeżeli Mariupol zostanie zaatakowany i konflikt rozleje się na całą Ukrainę, Zachód będzie zmuszony do dostaw broni dla Kijowa. „Trzeba zapobiec klęsce armii ukraińskiej. Ukraina jest suwerennym państwem, uznanym przez społeczność międzynarodową, jest członkiem ONZ oraz Rady Europy i ma prawo się bronić”, uważa Mongrenier.

Paryż i Berlin ściśle współpracują

W jego opinii nowa odsłona konfrontacji w Donbasie zmusi Niemcy i Francję, gwarantów mińskich porozumień w imieniu UE, do przezwyciężenia różnic poglądów, jeśli takowe obecnie jeszcze istnieją. „Jeśli Putin zechce zaanektować następny kawałek terytorium Ukrainy i będzie podejmował próby zniszczenia porządku europejskiego, wtedy Paryż i Berlin muszą zareagować i ściśle ze sobą współpracować. Różnic między nimi w sposobie podejścia nie należy przeceniać”, zaznacza francuski politolog.

Dmytro Kanewski, Marian Ostaptschuk /Barbara Cöllen

Reklama