Alternatywa dla Niemiec (AfD) we Frankfurcie nad Odrą chce ograniczyć współpracę z Polską | Echa polskie | DW | 28.05.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Alternatywa dla Niemiec (AfD) we Frankfurcie nad Odrą chce ograniczyć współpracę z Polską

Eurokrytyczna AfD może się poszczycić wyjątkowymi wynikami w wyborach komunalnych oraz do PE w ostatnią niedzielę (26.05). Partia zapowiada, że chce zmienić dotychczasową współpracę ze Słubicami.

Frankfurcki oddział konserwatywnej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) może uważać się za zwycięzcę - pisze portal "Märkische-Oder-Zeitung". W wyborach do PE głosowało na nią 12,8 procent mieszkańców Frankfurtu. Lepszy wynik w Niemczech miał jeszcze tylko Pforzheim osiągając 14,5 procent. Powodem do zadowolenia był też wynik wyborów komunalnych, w których frankfurcka AfD otrzymała 11,6 proc. Zdaniem jej szefa we Frankfurcie nad Odrą Wilko Möllera sukces tej partii nie jest przypadkowy i bierze się stąd, że „mieszkańcy regionu przygranicznego czują się rzuceni na pastwę losu i wielu z nich ma po dziurki w nosie dotychczasowej polityki partii tradycyjnych".

Niełatwa współpraca

Tymczasem mają one nie lada orzech do zgryzienia, gdyż nie wiedzą jeszcze, jak postępować z partią, która ma opinię prawicowo-populistycznej. Wiko Möller nie zgadza się z tym zaszeregowaniem. - Nie jesteśmy partią prawicową i nie ma u nas miejsca dla osób, które utrzymują kontakty z NPD – zaznacza, ale nie wyklucza, że „w przypadku, gdyby NPD miało pomysły polityczne, które byłyby dla Frankfurtu korzystne, chętnie się z nimi zapozna. Podkreślił też, że jest otwarty na rozmowy i współpracę ze wszystkimi partami i sojuszami politycznymi i nie zamierza uprawiać „polityki blokady”.

Program bez pokrycia finansowego

48-letni Wilko Möller, szef odziału AfD we Frankfurcie nad Odrą jest pracownikiem policji. Zanim założył w grudniu 2013 r. okręgowy odział Altenatywy dla Niemiec, był przez 4 lata członkiem FDP.

W powiatowym programie AfD znajdują się m.in. propozycje dotyczące zwiększenia liczebności sił policji we Frankfurcie oraz otwarcia zakładu penitencjarnego. – Państwo zabiera miastu coraz więcej urzędników i żeby to zmienić, musi przyjść odpowiednia presja od dołu - tłumaczy Wilko Möller.

Kwestią otwartą w programie AfD pozostaje jednak finansowanie wspomnianych propozycji oraz, np.: bezpłatnej opieki w przedszkolach czy wolnego wstępu na tereny rekreacyjne nad jeziorem Helenesee, znajdującym się na południowym skraju miasta.

Przygraniczna współpraca na koszt Frankfurtu

Powiatowy oddział Alternatywy dla Niemiec postanowił zająć się też popieraną od lat przez władze Frankfurtu ponadgraniczną współpracą ze Słubicami, a konkretnie projektem: „Frankfurt i Słubice- podwójne europejskie miasto nad Odrą”. W opinii AfD współpraca ta w wielu punktach idzie za daleko. – Nie może być mowy o współpracy, która odbywa się kosztem Frankfurtu - zapowiedział szef partii AfD, która w tamtejszym sejmiku będzie miała pięciu radnych.

Alexandra Jarecka

red. odp.: Małgorzata Matzke

Reklama