Afera VW: Koncern nadpłaci podatek drogowy | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 07.11.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Afera VW: Koncern nadpłaci podatek drogowy

W konsekwencji afery spalinowej minister transportu Niemiec zapowiedział kontrole silników diesla innych krajowych i zagranicznych producentów samochodów.

Manipulowane wyniki testów spalin pojazdów Volkswagena doprowadziły do wprowadzenia ostrzejszych kontroli. Minister transportu RFN Alexander Dobrindt (CSU) powiedział w sobotnim wydaniu gazety „Bild”, że „pojazdy z silnikiem diesla innych niemieckich producentów oraz producentów zagranicznych poddane zostaną surowym, dodatkowym kontrolom”.

Polityk zapowiedział jednocześnie wprowadzenie poprawek w testach emisji spalin. – Pracujemy nadal na poziomie unijnym nad testami emisji spalin dla samochodów osobowych. Do badań na stanowiskach kontroli technicznej dojdą jeszcze badania na drogach. Oznacza to, że testy będą bardziej surowe i zbliżone do warunków ruchu drogowego – zapowiedział minister. Jednocześnie zaznaczył, że „w ten sposób ukróci się sytuacje, w których samochód rozpoznając tryb testu, daje zaniżone wartości spalin.”

W obliczu szerzącego się podejrzenia o powszechne szwindle, Alexander Dobrindt wziął w obronę niemiecką branżę motoryzacyjną. – Generalne podejrzenie pod adresem całej branży jest niestosowne. W Niemczech produkowane są najnowocześniejsze, najbardziej innowacyjne i najlepsze samochody na świecie. Jednoczenie jasne jest, że oczekujemy od organizacji kontroli pełnej przejrzystości – podkreślił polityk.

Deutschland Bundesverkehrsminister Alexander Dobrindt

Minister Dobrindt chce położyć kres oszustwom

VW planuje nadpłatę

Jak zapewnił szef koncernu VW Matthias Müller koncern zamierza w przypadku aut ze zmanipulowanymi silnikami nadpłacić różnice w zaniżonym podatku drogowym. Poinformował on już o tej decyzji 28 ministrów finansów Unii, prosząc, by wystawiali rachunki bezpośrednio koncernowi.

Według aktualnych danych chodzi o 800 tys. pojazdów, w tym 200 tys. tylko w Niemczech.

Mattihas Müller uwzględniając żądania federalnego ministra transportu zapowiedział otwarcie w najbliższych dniach całodobowych, wielojęzycznych centrów doradczych. Mają one służyć klientom informacją i pomocą we wszystkich kwestiach.

Najpierw kontrola

Zanim Federalny Urząd ds. Ruchu Drogowego (KBA) dopuści nowe modele VW do ruchu drogowego muszą one przejść szereg testów m.in. pomiaru zawartości spalin. Zajmują się tym oddziały Związku Kontroli Technicznej (TÜV). Przeprowadzają one testy aut we własnych punktach kontroli lub bezpośrednio u producenta.

Jak poinformował KBA pomiary spalin nowych modeli VW przejmie TÜV-Nord, natomiast modele samochodów Skoda TÜV- Sued. W przypadku Audi pomiarami zajmuje się agencja kontroli technicznej w Luxemburgu, a w przypadku Seata dwie organizacje w Hiszpanii.

Ostra krytyka z Kalifornii

Tymczasem ostre słowa krytyki pod adresem największego niemieckiego producenta samochodów kieruje Mary Nichols szefowa kalifornijskiej agencji rządowej CARB (California Air Resources Board). To ona wraz z amerykańską Agencją Ochrony Środowiska (EPA) wykryła aferę spalinową. Jak powiedziała Mary Nichols magazynowi „Wirtschaftswoche”, koncern VW „nie rozpoznał jeszcze rozmiaru wyrządzonych szkód” Zarzuca mu, że zamiast szukać rozwiązań problemu z emisją spalin, niemiecki producent, tworząc rezerwy oraz prowadząc wewnętrzne dochodzenia, „dba w pierwszej linii o własny wizerunek u akcjonariuszy.” Mary Nichols ostrzegła ich, że kara dla VW będzie bardzo wysoka i wspierać ją będą pozwy prywatnych klientów. Jak stwierdziła, w tym przypadku chodzi o „największe bezpośrednie nadużycie prawa”, jakie udało jej się dotąd wykryć.

Alexandra Jarecka / dpa, n-tv, rtr