Adolf Eichmann. Pół wieku od stracenia zbrodniarza | Nazizm, faszyzm, demokracja – Historia najnowsza Niemiec | DW | 30.05.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Historia Najnowsza

Adolf Eichmann. Pół wieku od stracenia zbrodniarza

50 lat temu w Ramli stracono ludobójcę, Adolfa Eichmanna. Jeszcze stojąc na zapadni, z pętlą na szyi, wygłaszał peany na cześć Niemiec.

FILE - The 1961 file photo shows Adolf Eichmann standing in his glass cage, flanked by guards, in the Jerusalem courtroom during his trial in 1961 for war crimes committed during World War II. The original glass booth is now shown the first time outside Israel as part of the special exhibition 'Facing Justice - Adolf Eichmann on Trial' at the documentation center placed at the former Gestapo headquartes in Berlin, Germany. (Foto:AP/dapd)

Adolf Eichmann

Nie wiadomo dokładnie po półwieczu, kiedy tak naprawdę miała ona miejsce: kilka minut przed północą 31 maja 1962 roku, czy kilka minut po północy – zatem 1 czerwca. Eichmann nie przyjął od kata przepaski na oczy. Miał na sobie brunatną koszulę i spodnie. Stojąc na zapadni, z pętlą na szyi, wygłaszał peany na cześć Niemiec. Po egzekucji ciało zbrodniarza spalono. Prochy rozsypano nad Morzem Śródziemnym. Eichmanna, mieszkającego w Argentynie pod nazwiskiem Klement, uprowadził wywiad izraelski. Akcja była pełna napięcia. W pewnej chwili wydawało się nawet, że zakończy się fiaskiem. Eichmann nie stawiał oporu. Godził się nawet na proces w Izraelu. Ale do końca utrzymywał, że jest niewinny.

...zastraszająco normalny

This is a 1969 photo of one of America's political philosopher and scholar, Hannah Arendt. (ddp images/AP Photo)

Hannah Arendt

"Eichmann w Jerozolimie: rzecz o banalności zła" to książka Hanny Arendt (1906-1975). Są to wspomnienia o procesie Eichmanna. W tej książce znajduje się szokujące zdanie: „najbardziej niepokojące było to, że był taki, jak inni, i że ci inni nie byli ani perwersyjni, ani sadystyczni, lecz strasznie, wręcz zastraszająco normalni”. Eichmann (architekt tzw. "ostatecznego rozwiązania") był biurokratą państwa totalitarnego, pisała Arendt jako reporterka The New Yorkera z Jerozolimy. Jego działanie nie wynikało z ideologicznego zaślepienia; sam on nie był fanatycznym antysemitą. A potem myślicielka mówi o „okropnej banalności zła”, w obliczu której słowo ponosi porażkę i zawodzi myślenie. Przestroga?

Judenraty ułatwiały deportację?

Holocaust: Deportation von jüdischen Frauen und Kindern aus dem Warschauer Ghetto per Viehwaggon nach Treblinka auf dem Umschlagplatz in Warschau. Photographie, 1944. Rechtevermerk: picture-alliance / IMAGNO/Austrian Archives

Deportacja Żydów z Getta Warszawskiego do Treblinki

Niewątpliwie tak. Ale wracając do książki: Hannah Arendt, niemiecka Żydówka, zebrała żniwo krytyki ze strony żydowskich organizacji. Dopatrywały się one w książce jednej z najbardziej wpływowych myślicielek XX wieku bagatelizacji Holocaustu. Arendt broniła zajętego przez siebie stanowiska. Skandal (nie tylko w kołach żydowskich) wywołało jej twierdzenie, że bez pomocy tzw. Judenratów w gettach masowe wywózki do obozów śmierci nie byłyby możliwe. Długo niemieccy księgarze ociągali się z przyjęciem do sprzedaży jej raportu Eichmann w Jerozolimie. Jeszcze dłużej trzeba było czekać na publikację jej książki w Izraelu.

Andrzej Paprzyca

red. odp.: Bartosz Dudek