66 dziennikarzy zginęło za wolność słowa | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 24.12.2011
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

66 dziennikarzy zginęło za wolność słowa

Cena wolności słowa także w 2011 roku była wysoka. Ogólnoświatowe ruchy demokratyczne cenę tę jeszcze podwyższyły, stwierdzają „Reporterzy bez granic”. Rośnie też ryzyko walki o wolność w wirtualnym świecie.

Zagraniczni dziennikarze w hotelu w Trypolisie

Zagraniczni dziennikarze w hotelu w Trypolisie

„2011 był w wielu państwach rokiem walk o wolność i demokrację, w większości z nich dyktatorzy odpowiadali systematycznym stosowaniem przemocy. W zalążku miały być stłumione nie tylko protesty, ale też donoszenie o nich w mediach”, mówi Michael Rediske, rzecznik zarządu niemieckiej sekcji organizacji „Reporterzy bez granic”. Było to głównym powodem obserwowanego w tym roku spotęgowania represji wobec dziennikarzy.

Michael Rediske z niemieckiej seksji Reporterów bez granic

Michael Rediske z niemieckiej sekcji "Reporterów bez granic"

W całym roku zginęło co najmniej 66 dziennikarzy – w 2010 roku „Reporterzy bez granic” odnotowali 57 ofiar śmiertelnych. Aresztowano 1044 dziennikarzy, prawie dwa razy więcej, niż rok temu, wielu w związku z „arabską wiosną”. Mnożyły się także ataki na przedstawicieli mediów – na całym świecie było ich 1959, o 43 procent więcej, niż rok temu. Przemoc dotyka dziennikarzy przede wszystkim we własnym kraju, podsumowuje w tegorocznym raporcie organizacja, założona w 1985 r. we Francji.

Świat zrobił się niebezpieczny

Dziennikarzy też aresztowano, przesłuchiwano i wzywano na policję w Grecji, na Białorusi, w Chile i w USA. Wszystkie te przypadki związane były z ruchem „Okupuj Wall Street”. Rządy próbowały w ten sposób zapobiec publikowaniu „ryzykownych” informacji

Pełnomocnik rządu Niemiec ds. Praw Człowieka, Markus Löning, powiedział w reakcji na raport „Reporterów bez granic“: „Szczególnie przeraża fakt, że dziennikarze są prześladowani także w naszym bezpośrednim sąsiedztwie, na przykład w Azerbejdżanie, w Rosji, na Białorusi i w Turcji.”

Infografik Jahresbilanz Reporter ohne Grenzen DEU

Bilans roku 2011:

66 dziennikarzy zabitych, 1044 aresztowanych, 1959 ofiar ataków i gróźb, 499 ocenzurowanych mediów, 71 dziennikarzy uprowadzonych. Aktywności w internecie: 5 zabitych, 199 aresztowanych bloggerów, 62 ataków i gróźb, 68 krajów dotkniętych cenzurą internetu

Protesty w Bahrajnie, grudzień 2011

Protesty w Bahrajnie, grudzień 2011

Na celowniku władz coraz częściej znajdują się użytkownicy internetu, w tym bloggerzy, użytkownicy portali społecznościowych takich jak facebook czy twitter. Często stają się też ofiarami przemocy ze strony zorganizowanych grup, ostrzeża organizacja „Reporterzy bez granic“. Pięć osób z tej grupy przypłaciło swoje aktywności życiem, trzech z nich w Meksyku. Aresztowanych zostało 199 bloggerów, 62 zaatakowanych cieleśnie. „W niektórych krajach blogerzy przejęli centralną rolę informacyjną”, mówi Michael Rediske, „przede wszystkim tam, gdzie konwencjonalne media podlegają ostrej cenzurze i nie wpuszcza się dziennikarzy zagranicznych. Liczba państw, które cenzurują internet wzrosła w 2011 roku z 62 na 68.

Mapa 10 najbardziej niebezpiecznych państw

Mapa 10 najbardziej niebezpiecznych państw

Ataki na wolność prasy są ogólnoświatowym problemem. Po raz pierwszy organizacja „Reporterzy bez granic” sporządziła listę dziesięciu miejsc najbardziej niebezpiecznych dla dziennikarzy. We wszystkich tych regionach, państwach i miastach media poddawane są ekstremalnej cenzurze, a dziennnikarze nieustannie narażeni są na przemoc. Na liście z największą liczbą zamordowanych dziennikarzy znalazł się, podobnie jak w 2010 roku Pakistan (10 zabitych), Irak (7) oraz Meksyk i Libia (po 5 zabitych dziennikarzy).

Kay-Alexander Scholz / Elżbieta Stasik

red. odp.: Andrzej Paprzyca