14 miesięcy więzienia dla 89-letniej negacjonistki | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 28.11.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

14 miesięcy więzienia dla 89-letniej negacjonistki

Sąd w Detmoldzie unieważnił wyroki sądów niższych instancji i skazał 89-letnią negacjonistkę na 14 miesięcy pozbawienia wolności.

W postępowaniu apelacyjnym we wtorek (28.11.2017) Sąd Krajowy w Detmoldzie skasował wyroki sądów grodzkich w Detmoldzie i Bad Oeyenhausen ws. 89-letniej Ursuli Haverbeck. Odwołała się ona od wyroków kilku sądów pierwszej instancji.

Sąd grodzki w Detmoldzie skazał ją do na 8 i 10 miesięcy więzienia za podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym. Sąd krajowy orzekł obecnie nowy wymiar kary: pozbawienia wolności na 14 miesięcy, argumentując, że wypowiedzi Haverbeck wykraczają daleko poza to, co uznane jest za podstawowe prawo do wolności przekonań.

Sąd wymierzył jednak karę niższą niż półtora roku więzienia wnioskowaną przez prokuratora.

Sąd w Berlinie-Tiergarten skazał Ursulę Haverbeck na 2 lata więzienia

Sąd w Berlinie-Tiergarten skazał Ursulę Haverbeck w październiku 2017 na 2 lata więzienia

Aktywna i niepoprawna

 W jednym punkcie sąd, orzekając karę, nie uznał jednego czynu, który został uwzględniony przez sąd grodzki w Detmoldzie.

Haverbeck w liście wysłanym do burmistrza Detmold i w innych skopiowanych pismach negowała Holokaust. W trakcie procesu przeciwko byłemu wartownikowi SS Reinholdowi Hanningowi, w liście skierowanym do burmistrza Detmoldu Rainera Hallera (SPD), twierdziła ona że obóz koncentracyjny Auschwitz wcale nie był obozem zagłady, lecz obozem pracy. Po rozprawie rozdawała ona ten list i skrajnie prawicowe czasopismo. Za to wymierzono jej następną karę pozbawienia wolności na 10 miesięcy.

Sąd uznał, że poglądy wyrażane na piśmie, w liście nie są publicznym negowaniem Holocaustu i nie można udowodnić, że Haverbeck sama przefaksowała to pismo do gazety. Wyrok sądu nie jest jeszcze prawomocny. Obrońcy Haverbeck zapowiedzieli, że skierują sprawę do Wyższego Sądu Krajowego w Hamm. Adwokaci domagali się uniewinnienia oskarżonej, powołując się na jej prawo do wyrażania poglądów. W swoim wystąpieniu przed sądem Haverbeck ponownie negowała fakt zagłady milionów europejskich Żydów.

Leciwa negacjonistka już wielokrotnie stała przed różnymi sądami w Niemczech, oskarżona o podżeganie do nienawiścina tle narodowościowym. W samym tylko roku 2016 usłyszała trzy wyroki skazujące. Żaden z wyroków nie jest jak dotąd prawomocny, ponieważ skazana zawsze wnosiła odwołania.

Od lat już Haverbeck, której zmarły mąż pracował w dyrekcji NSDAP, kilkakrotnie wymierzano też kary pieniężne.

 

Małgorzata Matzke (dpa, epd)

Redakcja poleca