1 Maja: Związkowcy dalej walczą o sprawiedliwość społeczną | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 01.05.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

1 Maja: Związkowcy dalej walczą o sprawiedliwość społeczną

W dniu Święta Pracy niemieckie związki zawodowe wysuwały pod adresem władz szereg żądań. Po ich stronie jest niemiecka minister pracy.

W dniu Święta Pracy niemieckie związki zawodowe domagały się zmian w polityce emerytalnej i zdrowotnej. – Emerytura musi wystarczyć na godną starość – powiedział przewodniczący Niemieckiego Zrzeszenia Zw. Zaw. DGB Reiner Hoffmann do 1500 uczestników centralnej manifestacji 1-majowej w Gelsenkirchen. Także pracownicy i pracodawcy muszą znów płacić składki na świadczenia zdrowotne tej samej wysokości – żądał Hoffmann. Bo do tej pory pracownicy płacą więcej.

Godna emerytura na godną starość

Jak podaje DGB, w całych Niemczech w 500 wiecach i imprezach związkowych wzięło udział prawie 360 tys. osób. Wielu mówców opowiadało się za silną Europą bez nacjonalizmu i rasizmu.

Także szef związku zawodowego ubezpieczeń, handlu i usług Verdi Frank Bsirske domagał się podwyższenia emerytur. – Trzeba powstrzymać ciągły spadek emerytur i podnieść go znowu do ok. 50 proc. zarobków – powiedział Bsirske na wiecu w Wuppertalu. – Niemcy są bogatym krajem, ale wielu ludzi jest coraz biedniejszych. Jest to niesprawiedliwe i niesocjalne.

Szef zw. zaw. Verdi domagał się między innymi większego wsparcia dla ubezpieczeń emerytalnych ze strony. Ten związkowy postulat ma pełne poparcie federalnej minister pracy i spraw socjalnych Andrei Nahles (SPD).

Deutschland 1. Mai in Gelsenkirchen DGB-Kundgebung Andrea Nahles (picture-alliance/dpa/I. Fassbender)

Minister Nahles jest po stronie związków zawodowych

Równe świadczenia

– Konieczna jest w końcu stabilność systemu emerytur – powiedziała socjaldemokratka na wiecu w Gelsenkirchen. – Kto pracował przez długie lata, ten musi na starość otrzymywać więcej niż tylko podstawowe zabezpieczenie, dlatego konieczna jest minimalna emerytura dla wszystkich, którzy płacili składki przez kilkadziesiąt lat – powiedziała.

Za najważniejsze zadanie na następny okres legislacyjny Andrea Nahles uważa przywrócenie równego wkładu pracodawców i pracobiorców w ubezpieczenia chorobowe. Do tej pory pracobiorcy płacą rocznie 10 mld euro więcej na ubezpieczenia chorobowe niż pracodawcy i to trzeba zmienić – zaznaczyła.

Prawica z lewicowym słownictwem

Podczas tegorocznych 1-majowych wieców związki zawodowe domagały się także zakazu bezpodstawnego ograniczania długości umów o pracę oraz prawa do powrotu na pełny etat osób, które okresowo z niego zrezygnowały. – Projekt ustawy minister Nahles w tej sprawie musi być przyjęty jeszcze przed wyborami do Bundestagu – powiedział szef DGB Hoffmann. W Niemczech 7 mln kobiet pracuje na niepełnym etacie. Wiele z nich chciałoby pracować więcej i nie wolno im tego odmawiać. Dlatego partie chadeckie i pracodawcy muszą przestać się temu opierać – domagał się związkowiec. W Berlinie wiceprzewodnicząca DGB Elke Hannack krytykowała, że prawie 3 mln osób w Niemczech ma jedynie czasowe umowy o pracę.

Na dwa tygodnie przed wyborami do parlamentu to krajowego Nadrenii Północnej-Westfalii premier tego kraju związkowego Hannelore Kraft stanęła w jednym szeregu ze związkowcami. – Wraz ze związkami zawodowymi uczyniliśmy rynek pracy nieco sprawiedliwszym – powiedziała na wiecu w Kolonii. – Wspólnie wywalczyliśmy ustawowe płace minimalne i wzmocniliśmy strony układów zbiorowych. Walczymy z nadużyciami pracy najemnej, umów o dzieło i mini zatrudnieniem – podkreślała Kraft.

Szef zarządu IG Metall Wolfgang Lamp na manifestacji w Gera w Turyngii krytykował, że skrajna prawica nadużywa 1 maja coraz częściej do głoszenia swojej brunatnej ideologii. – I tak jak pierwotne "brunatne wzorce" dzisiaj znów zawłaszczają oni treści i pojęcia ruchu robotniczego – powiedział turyński związkowiec.



dpa / Małgorzata Matzke