Świat bez gruźlicy. Ambitne plany WHO | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 24.03.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Świat bez gruźlicy. Ambitne plany WHO

WHO opracowała nową, bardzo ambitną strategię. Światowa Organizacja Zdrowia chce zmniejszyć liczbę zachorowań na gruźlicę, a nawet wyeliminować ją całkowicie w niektórych krajach.

Propozycja została przedstawiona w związku ze Światowym Dniem Gruźlicy, obchodzonym co roku 24 marca. W ciągu najbliższych dwudziestu lat WHO planuje zmniejszyć liczbę zgonów na gruźlicę o 95 procent, a przypadków zachorowań na wirusa gruźlicy TB aż o 90 procent. Cele są wzniosłe, jednak naukowcy podchodzą sceptycznie do tych planów.

Przeciwnicy i zwolennicy

Nowa, kontrowersyjna strategia „END TB" (koniec gruźlicy) nie przekonała wszystkich ekspertów. – Uważam, że zwalczenie tak groźnej choroby w ciągu 20 lat nie jest raczej możliwe. Ba, wątpię czy gruźlica kiedykolwiek zostanie pokonana na świecie - powiedział specjalista ds. chorób tropikalnych August Stich. Przypomina, że prątki gruźlicy istnieją tak długo, jak gatunek homo sapiens. Zaznacza też, że choć mamy teraz kilka skutecznych leków i szczepionek, to jednak choroba wciąż jest poważnym problemem, dodaje Stich.

Zupełnie inne stanowisko w tej sprawie ma szef działu WHO ds. walki z gruźlicą Mario Ravuglione, który wierzy w strategię „End TB”. Twierdzi on, że w tej chwili możemy bardzo szybko zdiagnozować chorobę, co jeszcze cztery czy pięć lat temu nie byłoby możliwe. Poza tym mamy dwa nowe leki, które potrafią zwalczać szczególnie odporne szczepy wirusa gruźlicy, a więc tu jest jakaś nadzieja na przyszłość. Po trzecie, coraz bardziej inwestujemy w badania nad szczepionkami i lekami, które mogą zmniejszyć liczbę zachorowań na TB w najbliższych latach.


Niebezpieczeństwo wielu nowych odmian wirusów

W poniedziałek (23.03) Instytut Roberta Kocha podał do publicznej wiadomości, że w 2013 roku w Niemczech odnotowano 4 tys. 318 przypadków zachorowań na gruźlicę. Sytuacja z poprzednich lat wskazuje na to, że nie ma absolutnie pewnych sposobów na walkę z wirusem w kraju. August Stich zwraca uwagę na trzy uwarunkowania i problemy, z jakimi spotykają się naukowcy w trakcie swoich badań.

Przede wszystkim trudno zwalczyć wirusa, który ma kilkanaście rożnych odmian prątkowych i jest trudny do wyleczenia. Drugi problem polega na tym, że wielu zarażonych pacjentów jest jednocześnie nosicielami wirusa HIV AIDS; w takim przypadku odporność pacjenta jest bardzo słaba, a to zwiększa liczbę przypadków śmiertelnych. Trzecim zaś problemem jest brak powszechnego dostępu do nowoczesnych metod leczenia, leków i szczepionek.

Jak leczyć pacjentów z gruźlicą?

Leczenie gruźlicy jest pracochłonne i czasochłonne. Pacjenci muszą przyjmować cztery rodzaje antybiotyków przez minimum pół roku. Zdarzają się przypadki, w których lekarze nie mogą korzystać z dostępnych leków, bo nie działają na pacjenta. Muszą zatem sięgać po te, które dają oczekiwane rezultaty, a to znacznie wydłuża czas leczenia. Stich dodaje, że tylko część pacjentów, którzy wymagają natychmiastowego leczenia, na dostęp do takich terapii. Według raportu WHO na świecie z powodu TB cierpi około 500 tys. osób.

Wspólny wysiłek

Aby zatrzymać rozprzestrzenianie się gruźlicy, ważne jest, aby zabić chorobę w zarodku. Jadnak by to osiągnąć, lekarze muszą mieć możliwość zdiagnozowania wirusa TB jak najszybciej. Dlatego WHO wzywa do doskonalenia leków i finansowego wsparcia dla pacjentów. - Chodzi o to, żeby ministerstwa zdrowia w każdym kraju prowadziły politykę zdrowotną w taki sposób, żeby szczepionki i leki były dostępne od razu. To jest wtedy, kiedy u pacjenta zostanie wykryty wirus TB - wyjaśnia Raviglione.

WHO apeluje o zwiększenie nakładów finansowych na metody badawcze w zakresie nowych terapii do walki z gruźlicą i polepszenie profilaktyki szczepień na całym świecie. Niezbędna jest współpraca międzynarodowa, szczegółowo opisana w 20-letnim planie WHO. Koszty powinny być rozdzielone w taki sposób, żeby pacjenci z uboższych rodzin też mogli mieć dostęp do programów leczenia.

WHO do 2025 roku planuje znalezienie nowej szczepionki na zwalczanie najcięższych odmian wirusa. Tę, którą leczy się pacjentów w tej chwili, stosuje się od przeszło pół wieku.

Gudrun Heise / Jarosław Bąk