Świąteczne smakołyki. W tym roku o wiele droższe
7 listopada 2025
Supermarkety są już dobrze zaopatrzone w czekoladowe mikołaje, pierniki i świąteczne ciasteczka. Jednak wiele z tych popularnych smakołyków znacznie podrożało – pokazuje analiza aplikacji porównawczej Smhaggle, o której pisze niemiecka agencja prasowa DPA.
Czekoladowe mikołaje kosztują – zależnie od marki i wielkości – nawet o 25 procent więcej, a w niektórych przypadkach o dwie trzecie więcej. Mikołaj z mlecznej czekolady o wadze 70 gramów znanego producenta kosztuje obecnie 3,99 euro, podczas gdy porównywalne produkty innych marek z większą wagą kosztują 2,99 euro.
Znaczny wzrost cen
Także inne produkty sezonowe są w tym roku droższe. Cena 250-gramowego opakowania piernikowych kostek domino wzrosła o około 25 procent.
Za 300 gramów nadziewanych serc z piernika konsumenci płacą nawet o 60 procent więcej.
Oba produkty – niezależnie od tego, czy chodzi o znane marki, czy marki własne – kosztują teraz ponad 3 euro za sztukę. Już w ubiegłym roku podrożało wiele słodyczy .
Aplikacja Smhaggle porównała dominujące ceny półkowe w dużych sieciach handlowych. Regionalnie oraz w sklepach prowadzonych przez niezależnych detalistów ceny mogą się różnić.
W analizie nie uwzględniono promocji. Sezon dopiero się rozpoczął, więc ceny mogą się jeszcze zmienić – zaznaczają analitycy.
Promocje w sklepach
Cena kakao na giełdach surowcowych znacznie wzrosła w ubiegłym roku z powodu słabych prognoz zbiorów, ostatnio jednak nieco spadła.
Jak więc wyjaśnić nowe podwyżki cen?
Ceny detaliczne ustala handel, a nie producenci – informuje Federalny Związek Niemieckiego Przemysłu Cukierniczego. Cena kakao co prawda spadła, ale nadal jest dwukrotnie lub trzykrotnie wyższa niż trzy lata temu.
Dane firmy badania rynku NIQ pokazują, że do połowy października w Niemczech sprzedano około 10 procent mniej świątecznych słodyczy niż w roku ubiegłym. Ze względu na wyższe ceny obroty utrzymują się mniej więcej na tym samym poziomie.
Znacznie wzrósł natomiast udział produktów kupowanych w promocjach. W 2024 roku o tej porze było to 46 procent, a obecnie już 66 procent – wynika z analizy NIQ.
(DPA/dom)