Łosie z Polski migrują do Niemiec. I są mile widziane
15 czerwca 2026
– To niezwykłe, że w Brandenburgii mamy jednocześnie pięć łosi – cieszy się w rozmowie z agencją DPA biolog Frank-Uwe Michler z Wyższej Szkoły Zrównoważonego Rozwoju w Eberswalde. Michler wraz z Krajowym Centrum Kompetencji Leśnictwa zajmuje się monitorowaniem populacji łosi w Brandenburgii przy granicy z Polską.
Według eksperta docierające do tego regionu zwierzęta pochodzą w większości z dużej populacji z północno-wschodniej Polski. – Przemierzają Polskę, przepływają przez Odrę i w końcu docierają do Brandenburgii – twierdzi Michler. Łosie występują też w innych landach wschodnioniemieckich oraz w Bawarii - na południu kraju.
Niedawno w powiecie Oder-Spree zauważone dwa łosie. Jeden z nich to samiec znany jako Bert krążący w rezerwacie przyrody Nuthe-Nieplitz, a drugi to młody byk widziany w Barnim. Ponadto na początku czerwca fotopułapka uchwyciła łosia na moście dla zwierząt przy autostradzie A12.
Również wspólna wędrówka dwóch łosi w pobliżu Grünheide nieopodal Berlina, które widziano przy węźle autostradowym Spreeau, wywołała poruszenie wśród ekspertów. Zwykle bowiem poruszają się one samotnie.
Nadzieja na trwały powrót
Na razie łosie w Brandenburgii są rzadkością. Jednak szanse, że wrócą do tego regionu Niemiec na stałe, są spore, jak powiedział Michler agencji DPA. Brandenburgię, z jej terenami podmokłymi, łąkami trzcinowymi i słabo zaludnionymi obszarami, uważa on za odpowiednie środowisko dla tych zwierząt. – Jeśli podczas rui dojdzie do spotkania samców i samic, po raz pierwszy od dziesięcioleci mogłaby powstać niewielka populacja – ocenia ekspert. W dłuższej perspektywie może ona liczyć do 20 osobników.
Brandenburskie lato jest jednak uciążliwe dla łosi, które są przystosowane do chłodnych regionów. – Zimą temperatury powyżej pięciu stopni już są dla nich stresujące, a latem przy ponad 20 stopniach czują się coraz gorzej – ocenia Michler. Dlatego ciepłą porę roku często spędzają na terenach podmokłych, stojąc godzinami w wodzie lub chowając się w ciągu dnia w trzcinowiskach i na torfowiskach, wyjaśnił biolog. Zwierzęta te są aktywne głównie w nocy, dlatego wiele osób rzadko je widuje.
W Brandenburgii ma wkrótce zostać opublikowany nowy plan zarządzania populacją łosi. Określi on, jak władze powinny reagować, na przykład gdy łoś zabłąka się na autostradę lub pojawi się w pobliżu osady.
(DPA,RBB/widz)