„Zrabowane Dzieci – Zapomniane Ofiary”. Wystawa w Niemczech przypomina wstrząsające losy polskich dzieci | Nazizm, faszyzm, demokracja – Historia najnowsza Niemiec | DW | 02.04.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Historia Najnowsza

„Zrabowane Dzieci – Zapomniane Ofiary”. Wystawa w Niemczech przypomina wstrząsające losy polskich dzieci

Podczas gdy rząd RFN odmawia rekompensat dla osób porwanych rodzicom przez III Rzeszę, nauczyciel z Fryburga organizuje wystawę, która po raz pierwszy przybliża Niemcom wstrząsające losy germanizowanych polskich dzieci.

Geraubte Kinder

„Zrabowane Dzieci – Zapomniane Ofiary”

Historia Dzieci Zamojszczyzny, wysiedlonych, porwanych od rodziców, poddanych germanizacji lub wymordowanych w obozach, jest w Polsce dobrze znana. W Niemczech okrutny los tych dzieci, a także tysięcy innych, uprowadzonych z krajów Europy Wschodniej i Norwegii, nie został dotychczas przedstawiony przez żadne muzeum.

Wystawa „Zrabowane dzieci – zapomniane ofiary” powstała w hołdzie najmłodszym ofiarom rasistowskiej polityki III Rzeszy. Z inicjatywy i dzięki 10-letniej pracy osoby prywatnej – Christopha Schwarza, 40-letniego nauczyciela z Fryburga, oraz założonego przez niego stowarzyszenia Zrabowane Dzieci – Zapomniane Ofiary (Geraubte Kinder – Vergessene Opfer e.V.). Schwarz wspomina w rozmowie z Deutsche Welle, że z tematem germanizowanych dzieci z Polski zetknął się przypadkowo: – Kiedyś poznałem jedno z nich, Hermanna Lüdekinga. Postanowiłem walczyć o odszkodowanie dla niego i zarazem innych ofiar.

Infografik Karte der Kinderverschleppung Polnisch

„Aryjskie” dzieci rabowane w całej Europie – mapa informacyjna

Wystawa składa się z 45 tablic i kilkunastu filmowych reportaży. Początkowe tablice stanowią historyczne wprowadzenie i podnoszą kwestię braku odpowiedzialności państwa niemieckiego wobec ofiar, kolejne – przedstawiają ich dramatyczne losy. Ze zdjęć patrzą – z bezgranicznym smutkiem, przerażeniem, czasem rezolutnością, która pomagała sobie radzić – kilkuletnie dzieci, których dzieciństwo zamieniono w koszmar. Opowieści pogrupowano według kraju pochodzenia ofiar. Wystawa od końca 2014 r. objeżdża Niemcy. W Centrum Dokumentacji Nazizmu w Kolonii (NS-Dokumentationszentrum der Stadt Köln) odwiedzało ją codziennie średnio 150 osób.

Niemcy odmawiają odszkodowań

Historycy przyjmują, że z okupowanych terytoriów Niemcy wywieźli między 50 tys. a 200 tys. dzieci „rasowo przydatnych”, na ogół o jasnych włosach i niebieskich oczach. Były one pozbawiane tożsamości (w nowym akcie urodzenia podawano wyłącznie datę i miejsce urodzenia) i poddawane przymusowej germanizacji w rodzinach zastępczych, domach dziecka i obozach dziecięcych. Małżeństwa, które adoptowały dzieci wierzyły, że są one sierotami. Akcją kierowała organizacja „Lebensborn e.V.”. Wiele z tych dzieci nie mogło powrócić po wojnie do swoich rodzin, ponieważ niemieckie urzędy do spraw młodzieży (Jugendamt) fałszowały ich dane osobowe. Wiele z ofiar żyje do dziś, ale ich psychika jest zdominowana przez traumatyczne przeżycia z dzieciństwa.

– Dopiero na starość chcą koniecznie poznać swoją historię i są w stanie skonfrontować się z bólem po utracie rodziny, tożsamości i ojczyzny – mówi dr Jürgen Müller, kustosz w Centrum Dokumentacji Nazizmu. Jego zdaniem, instytucje muzealne w RFN nie tyle zawiodły, co brakowało im informacji o wymiarze i znaczeniu tych zbrodni reżymu nazistowskiego. Dodajmy, że pierwsze niemieckojęzyczne naukowe opracowanie o „zrabowanych dzieciach” z Polski ukazało się dopiero w 2010 w Austrii.

Ausstellung Geraubte Kinder - vergessene Opfer Jugendverwahrlager in Lodz

W Łodzi stworzono obóz koncentracyjny dla dzieci, nazywany Małym Auschwitz

Rząd RFN odmówił uznania „zrabowanych dzieci” za ofiary nazizmu i wypłacenia im jakichkolwiek odszkodowań. – Stoi to w jaskrawym przeciwieństwie do faktu, że do dzisiaj byli SS-mani, jeśli doznali jakichkolwiek uszczerbków na zdrowiu, otrzymują rentę na podstawie Ustawy o Zaopatrzeniu Ofiar Wojny – mówi Christoph Schwarz. Dopiero od 1998 r. możliwe jest odebranie renty SS-manom, którym udowodniono, że brali udział w zbrodniach wojennych. Schwarz określa ich liczbę na niewiele ponad 30. Los dzieci i przymusowa germanizacja zostały uznane wprawdzie za bezprawie, ale nie stanowią one podstawy do wypłaty odszkodowania. Deutsche Welle informowała szczegółowo o daremnych staraniach stowarzyszenia Schwarza w artykule „Zgermanizowane dzieci. Najwięcej było z Polski”.

(czytaj dalej na str. 2)

Strona 1 | 2 | 3 | Pełna wersja

Redakcja poleca

Linki

Pobierz