Zachował się nie tylko Piaskowy Dziadek z dobranocki | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 16.05.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Kultura

Zachował się nie tylko Piaskowy Dziadek z dobranocki

Enerdowskie filmy animowane, które kręcono w wytwórni DEFA cieszyły się na świecie niemałą renomą. Po jej sprzedaży taśmy i rekwizyty z tamtych czasów trafiły do Niemieckiego Instytutu Filmów Animowanych.

W archiwum Niemieckiego Instytutu Filmów Animowanych DIAF w Dreźnie panuje temperatura 11 stopni Celsjusza, a wilgotność powietrza wynosi 40 procent. W takich warunkach przechowuje się około 2 tysięcy kopii filmowych, rekwizyty i projekty kukiełek, spośród których wiele osiągnęło w NRD status kultowy: na przykład Teddy Brumm, legendarny Theo, jak również postacie z bajek, które zrobiły karierę w dobranocce "Piaskowy Dziadek".

Film Das Sandmännchen Abenteuer im Traumland Flash-Galerie

Piaskowy Dziadek osiągnął status kultu w byłej NRD

Utworzony w 1993 roku Instytut DIAF zapewnił byłym bohaterom filmowym dach nad głową w piwnicy zbiorów "Technische Sammlungen" w Dreźnie. W pomieszczeniach powyżej urządzono stałą wystawę. Jej zwiedzanie zamienia się w podróż w czasie. W końcu z Piaskowym Dziadkiem, czy Kundim, dorastały pokolenia Niemców ze wschodu.

Kind schläft glücklich im Bett

Nie tylko pokolenia Niemców z NRD dorastały z Piaskowym Dziadkiem

Zadania Instytutu DIAF

Swe główne zadanie Instytut widzi w pielęgnowaniu tradycji niemieckiego filmu animowanego na wschodzie i zachodzie kraju oraz w jego promocji. Dziś coraz więcej materiałów związanych z filmem animowanym trafia z zachodu Niemiec do Drezna. W zasobach Instytutu znajduje się nawet film reklamowy zachodniej CDU z lat pięćdziesiątych. Niedawno DIAF otrzymał ok. 500 oryginalnych rysunków z filmów Andreasa Hykade - kilkakrotnego laureata nagrody w kategorii niemieckiego filmu krótkometrażowego.

Andreas Hykade, We lived in Grass, D 1995

Scena z filmu rysunkowego Andreasa Hykade, We lived in Grass, Niemcy 1995

Gros materiałów pochodzi jednak z byłego studia filmów animowanych wytwórni DEFA w Dreźnie. "Nie zamierzamy tu urządzać żadnego mauzoleum DEFY" - mówi dyrektor DIAF- Andre Eckardt i wskazuje na planowaną wystawę na temat filmów rysunkowych z lat trzydziestych i czterdziestych XX wieku.

Dawne i nowe centrum niemieckiego filmu animowanego

Kiedyś Monachium uważano za centrum zachodnioniemieckiego filmu animowanego. Według Eckardta niemieckie centrum tej branży znajduje się dziś w trójkącie Berlin/Poczdam, Hamburg i Stuttgart. Drezno jest odpowiedzialne za archiwum.

Filmy w klasycznej albo cyfrowej technice animacji

W Niemczech powstają jeszcze filmy z dala od czystej animacji komputerowej. Rokrocznie studia opuszcza kilkaset filmów nakręconych w klasycznej technice animacji. Eckardt odczuwa w tej branży jakby powrót do korzeni. Podczas, gdy w latach 90. uważano czystą animację komputerową za model przyszłości, dziś stosuje się formy mieszane. Niektórzy reżyserzy kreują swe postacie w oryginale, po czym przechodzą do pracy nad nimi przy komputerze. "Najpierw chcą potrzymać kukiełki w ręku i wiedzieć jak wyglądają z tyłu, zanim przejdą do animacji w trójwymiarze" - opowiada pracowniczka Instytutu Ines Seifert. "Inni każą swym klasycznym kukiełkom tańczyć przed wirtualnymi kulisami - i korzystają też z różnorodnych efektów specjalnych jakie oferuje dziś technika komputerowa.

Trickfigur Shrek 2: Animationsfilm

Shrek i Nemo nie są wielką konkurencją do klasycznych filmów animowanych

Dzieci a filmy animowane

Jak się okazuje nawet w czasach Shreka i rybki Nemo klasyczne filmy animowane nie straciły na znaczeniu. "Kiedyś zupełnie inaczej opowiadano historyjki; o wiele wolniej i spokojniej. Ale dzisiejsze dzieci nie mają z tym problemu i w żadnym wypadku nie uważają tych klasycznych filmów za nudne" - twierdzi Eckardt.

Studenci z Kassel

To, że reżyserzy filmów animowanych na wschodzie i zachodzie Niemiec w duchu już dawno, bo przed 1990 rokiem, obalili mur, należy do chwalebnych rozdziałów historii filmu. Studenci z Kassel już w czasach NRD zaglądali do drezdeńskiej wytwórni DEFA, będącej wtedy, ze swymi 250 pracownikami, największą w Europie wytwórnią filmów animowanych.

Gdy w 1992 roku zapadła ostateczna decyzja w sprawie sprzedaży studia, również wielu kolegów z zachodu pomagało zabezpieczyć materiały dla następnych pokoleń... ponieważ niektóre kukiełki i rekwizyty nie raz lekkomyślnie lądowały na śmietniku.

dpa / Iwona D. Metzner

red. odp. Małgorzata Matzke

Reklama