Z lotu PTAKa: Z życia w ciekawych czasach FELIETON | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 05.04.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Z lotu PTAKa: Z życia w ciekawych czasach FELIETON

Minął rok od ogłoszenia pandemii. Jesteśmy zmęczeni tą sytuacją, a końca niestety nie widać. Jakie będzie to miało konsekwencje dla nas wszystkich, już przeczuwamy.

Lockdown we Francji

Zamnięta restauracja we Francji

To drugie święta Wielkanocne w kryzysie pandemicznym. Dużo się nauczyliśmy przez ten rok. Wiemy już, jakie społeczeństwa radzą sobie lepiej, a jakie gorzej; jacy politycy zdają egzamin z zarządzania kryzysem, a jacy go oblali i są to zaskakujące wyniki. Wiemy, jakie cechy osobowości pomagają, a jakie przeszkadzają w przechodzeniu przez kryzys. Wiemy, jakie rodzaje prac są społeczeństwu niezbędne, a bez jakich można się obyć; kto jest stratny, kogo sytuacja zawodowa nie uległa zmianie, a kto na kryzysie wygrał. Trudno wyrokować, jak będzie w przyszłości, ale już chyba nikt nie wątpi w fakt, że te doświadczenia, które teraz zbieramy, zmieniły nas trwale.

Granice jako szansa i problem

W Europie Środkowej - jak zwykło się pisać, gdy chce się ominąć jakoś deprecjonujący przymiotnik Wschodniej - kryzys pokazał, jak fantastycznie zwyczajne życie toczyło się w regionach przygranicznych. Mieszkanie w Niemczech, praca w Szczecinie lub na odwrót. Sukces pogranicza to flagowy dowód sensowności unijnej polityki, która ma łączyć, a nie dzielić.

Po roku 2020 dla mnie - jako osoby żyjącej i w Niemczech i w Polsce - faktem stała się jednak ponowna obecność granic. Odzwyczaiłam się od widoku żołnierzy służb granicznych i stresu przekraczania granicy. O ile kiedyś fakt życia na dwa kraje wydawał mi się wariantem możliwym do realizacji, a nawet atrakcyjnym, tak teraz zyskuję pewność, że tak nie jest ani nigdy już nie będzie. Przekonanie, że w wyniku jakichś perturbacji granice mogą zostać z dnia na dzień zamknięte albo przemieszczanie się między krajami będzie utrudnione, pozostanie.

Koronakryzys w Niemczech

Wskutek koronakryzysu wielu pracowników dostało wymówienie

Załamania na rynku pracy

Na rynku pracy należę do osób, które pandemia posadziła w ławce przegranych. Szkoły językowe, w których od lat pracuję w Berlinie, są zamknięte i z różnych przyczyn nie prowadzą zajęć online, a jako samozatrudnionym nie przysługują nam żadne pieniądze. I w kilka miesięcy okazało się, że z grupy ludzi, którzy od dziesięciu czy piętnastu lat spotykali się codziennie w pokoju nauczycielskim, po pandemii przy tym samym stole usiądą może dwie osoby, a może nikt ze starego zespołu.

Szanse na zawodowe przetrwanie w takiej sytuacji mają ci, którzy mają zarabiających partnerów lub pochodzą z zamożnych domów i mają zasoby, czyli jest tak, jak zawsze w historii. Podobne problemy mają branże rozrywkowa, turystyczna i wiele innych. Zanim gruby schudnie, chudy umrze. Czyli w języku ekonomii: albo przekwalifikowanie albo upadek na dno, w Niemczech na dnie leży cienki materac, łzę można jakoś otrzeć.

Wolność, równość, braterstwo

Z triady wolność, równość, braterstwo znikały od lat niewygodne elementy. W Polsce opozycja i obóz rządowy podzieliły się hasłami rewolucji.  W pierwszej grupie są wolność, równość, demokracja, a w drugiej - tylko zagubione przez tych pierwszych braterstwo.

Dodatkowo, polityka w pandemii stawia nowe granice między tym co legalne a co nielegalne; politycy decydują o tym, czy pojadę na urlop lub z wizytą do rodziny! Niebywała sytuacja, taka ingerencja w prywatność.

Wolność osobista została zawieszona na czas bliżej nieokreślony. Jednak to ci, którzy odpuszczają równość w prawach i braterstwo w biedzie, są najbardziej niebezpieczni dla organizmu społecznego. Co z tego, że ja mam studnię i zapasy, jeśli w tym samym czasie moi sąsiedzi nie będą mieć wody i jedzenia? Ile czasu w takim układzie upłynie do momentu włamania do mojego domu?

W sytuacji kryzysu ludzie, którzy nie widzą niczego poza własną miską, są przerażający. Kto przetrwa apokalipsę: ten, kto strzela do głodnego napastnika czy ten, kto się podzieli i zyska sojusznika? Pesymiści twierdzą, że wszyscy przegramy, bo natura ludzka jest zła, a optymiści zadowolą się odwleczeniem wyroku choćby i o jeden dzień.

Obejrzyj wideo 01:34

Wiosenny protest właścicieli restauracji w Holandii

Plemię lub indywidualizm

Rozbicie społeczeństw zachodnich na jednostki, które dryfują jak elektrony niezależnie od siebie, jest problemem. Nie wiem, co dziś, poza paroma sloganami, łączy Europejczyków, ale coraz mniej w tym dumy i radości ze wspólnoty. W pandemii Unia Europejska okazała się słabym graczem.

Okazało się, że zarządzanie pandemią zdecydowanie lepiej wychodzi Brytyjczykom niż krajom unijnym, a już na pewno dużo lepiej niż Niemcom czy Francuzom. Okazało się, że czym innym jest rządzenie w dobrobycie, a czym innym - w kryzysie. Inne kompetencje, inna wola, talenty, wiedza, odwaga i umiejetność ponoszenia ryzyka, przynoszą efekty. Okazało się, że na przykład wielu flagowych niemieckich polityków ma bardzo niskie kompetencje menadżerskie; nie byliby w stanie zarządzać średniej wielkości firmą, a zarządzają największym krajem w Europie.

To doświadczenie z nami zostanie na dłużej i będzie miało swoje konsekwencje.

Co nas czeka

Oczywiście wiemy, że chodzi o nasze dobro, czyli tak zwane wyższe dobro. O to, by szpitale nie były przepełnione; by wystarczyło urządzeń ratujących życie i personelu, by przerwać łańcuch infekcji, ale nie wiemy, czy wszędzie władze raz uzyskawszy takie przywileje, spokojnie je oddadzą.

Groźba wzrostu autorytaryzmu w Europie jest realna. Realne są także zamieszki i protesty w wielu krajach, jeśli nie będzie poluzowania przepisów w najbliższym czasie. Realna jest presja ekonomiczna i nie można ignorować całych grup społecznych, które stoją nad przepaścią. Długo trwający stan zagrożenia w jednych budzi apatię, zniechęcenie do życia, a w drugich postawy radykalne. Radykalizm jest groźniejszy, a jakoś tak się składa, że i dla wielu bardzo opłacalny.

Trzecia Wielkanoc w lockdown nam się nie może przytrafić.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>