Wyznanie niemieckiego menadżera: „Myliłem się co do Putina” | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 06.05.2022
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Wyznanie niemieckiego menadżera: „Myliłem się co do Putina”

Były wieloletni szef Komisji Wschodniej Niemieckiej Gospodarki Klaus Mangold uważa, że należy rozliczyć niemiecki biznes z decyzji prowadzących do uzależnienia od energii z Rosji.

Były wieloletni szef Komisji Wschodniej Niemieckiej Gospodarki Klaus Mangold

Były wieloletni szef Komisji Wschodniej Niemieckiej Gospodarki Klaus Mangold

Dziennik „Handelsblatt” pisze o nim „Mister Rosja niemieckiej gospodarki”. Nikt, tak jak 78-letni menadżer Klaus Mangold, nie angażował się na rzecz stosunków rosyjsko-niemieckich w myśl zasady „zmiana poprzez handel” i nikt nie ma tak dobrych kontaktów z rosyjskimi firmami. Mangold, który zasiadał w zarządach i radach nadzorczych wielkich niemieckich koncernów, jak Daimler, TUI, Knorr-Bremse, przez dziesięć lat stał na czele Komisji Wschodniej Niemieckiej Gospodarki, reprezentującej firmy działające w krajach Europy Środkowej i Wschodniej i Azji Centralnej. Do połowy marca był konsulem honorowym Rosji w Badenii-Wirtembergii. 

W opublikowanym w piątek (06.05.2022) wywiadzie dla dziennika „Handelsblatt” przyznaje, że się mylił w ocenie Władimira Putina i jego systemu, domaga się rozliczenia decyzji niemieckiego biznesu oraz ostrych sankcji.

„Pomyliłem się. Przyznaję się do tego. Nie uważałem, że napastnicza wojna jest możliwa i zawsze myślałem, iż Putin co najwyżej zabezpieczy militarnie to, co jego zdaniem osiągnął w Donbasie. Putin zawsze żądał europejskiej konferencji na temat bezpieczeństwa. Dlatego wierzyłem, że nie zaryzykuje otwartej wojny” – powiedział Klaus Mangold.

„Także grożenie wojną atomową przez jego ministra spraw zagranicznych nie pasuje już do moich doświadczeń z minionych 40 lat. Nastąpiła zmiana paradygmatu” – dodał.

Zawiedzione nadzieje

Klaus Mangold przyznaje, że najpóźniej po opublikowaniu w 2020 roku przez Putina eseju, w którym otwarcie uznaje Ukrainę za część składową Rosji, „wszyscy powinniśmy byli zmienić nasze spojrzenie na Rosję. „To sobie także zarzucam. Była to błędna ocena. Ja zresztą zawsze mówiłem, że okupacja Krymu była sprzeczna z prawem międzynarodowym. Otwarcie mówiłem, że zachowanie Rosji, wykorzystywanie przebranych żołnierzy, jest niegodne wielkiego mocarstwa” – usprawiedliwia się niemiecki menadżer.

Gazociąg Nord Stream 2 stał się symbolem fiaska niemieckiej polityki zmiany poprzez handel z Rosją

Gazociąg Nord Stream 2 stał się symbolem fiaska niemieckiej polityki zmiany poprzez handel z Rosją

Według Mangolda w wielu sektorach rosyjskiej gospodarki „nastroje są katastrofalne”. „Putin ryzykuje ekonomiczną izolację swojego kraju. Przedsiębiorcy czują się całkowicie odcięci; wiedzą, że potrwa to lata, jeżeli nie dziesięciolecia” – twierdzi Mangold. Według niego nie można jednak oczekiwać żadnego sprzeciwu. „Strach przed represjami jest zbyt duży” – ocenia.

Wskazuje, że rozwijając relacje z Rosją „Niemcy miały na pewno na uwadze szanse gospodarcze i ogromy rynek zbytu z jego 140 milionami mieszkańców”. „I oczywiście żywiły także nadzieję, że ściślejsze więzi gospodarcze doprowadzą do otwarcia, liberalizacji. Rosja była strategicznym celem niemieckiej gospodarki, nie tylko w sektorze surowcowym. Ówczesny minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier nazywał to ‚partnerstwem modernizacyjnym'. Naszą ideą była modernizacja rosyjskiej gospodarki. W wielu dziedzinach przemysłu i infrastruktury nie była ona jednak dość dynamicznie wspierana przez Rosję” – powiedział Mangold. 

Biznes musi zaakceptować sankcje

Menadżer popiera embargo na rosyjski węgiel i ropę. „Obowiązuje prymat polityki. Jeżeli polityka chce bojkotować także gaz, to gospodarka musi się tym kierować i zaakceptować sankcje. Ale wątpię, czy całkowite wstrzymanie (importu gazu) zrobi wrażenie na Putinie” – ocenił.

Zdaniem Mangolda także niemiecki sektor gospodarki powinien poddać się rozliczeniom swej roli dla polityki Niemiec wobec Rosji. Jeżeli doszłoby do powołania komisji śledczej w tej sprawie, sektor gospodarki „nie powinien się od tego uchylać”.

„Należy tu też postawić pytanie, jak dalece sektor gospodarki poprzez swoje decyzje w obszarze energii forsował złe zależności. Przesłanką dla wszystkiego, co robiliśmy, była stabilność polityczna. To był aksjomat, który się nie spełnił. Wszyscy w równym stopniu ponosimy odpowiedzialność za te błędne oceny, zarówno politycy jak i sektor gospodarki” – ocenia Mangold.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>