Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE: Kolej musi zwracać pieniądze przy spóźnieniach | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 26.09.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE: Kolej musi zwracać pieniądze przy spóźnieniach

Według unijnego prawa kolej musi zwracać podróżnym część kosztów przejazdu, nawet jeżeli pociągi mają opóźnienia ze względu na siłę wyższą.

Die Bahntrasse bei Schönhausen (Sachsen-Anhalt) wird am 11.06.2013 vom Hochwasser der Elbe überspült. Die Sperrung der ICE Strecke sorgt weiter für Verspätungen im Fernbahnverkehr. Foto: Christian Charisius/dpa

Kolej już nie może się tłumaczyć siłą wyższą

Orzeczenie wydane przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu odnosi się do wszystkich europejskich przewoźników kolejowych.

W wypadku opóźnień pociągów, spowodowanych działaniem siły wyższej, jak np. warunki pogodowe, osunięcie się ziemi, zniszczenie torowisk czy strajki, kolej musi zwracać pasażerom pieniądze za bilety.

W przypadku opóźnień, podróżnym w UE już od dawna przysługuje odszkodowanie: przy opóźnieniach od 60 do 119 minut należy się zwrot jednej czwartej ceny biletu, powyżej 2 godzin - połowy ceny. Opóźnienia do jednej godziny podróżni muszą tolerować bez jakiejkolwiek rekompensaty.

Nie ma co porównywać

Na siłę wyższą powołują się zazwyczaj linie lotnicze, aby uniknąć zwracania kosztów przelotu pasażerom, którzy nie dotarli na czas do celu. Jednak, jak orzekli teraz sędziowie, w przeciwieństwie do linii lotniczych czy przewoźników autokarowych, na kolei takie zakłócenia zdarzają się regularnie, czyli należą do czynników przewidywalnego ryzyka. Sędziowie byli też zdania, że podróży koleją nie można porównywać z przelotem czy podróżą autokarem, i że zwrotu części pieniędzy za przejazd nie należy traktować jako kary dla przedsiębiorstwa przewozowego, tylko jako rekompensatę dla klienta za niedotrzymanie umowy przewozowej przez przewoźnika. (nr. spr.: C-509/11).

Bez winy, ale odpowiada

Asumptem do wydania tego orzeczenia była prośba austriackiego Trybunału Administracyjnego o pomoc w wyjaśnieniu unijnych przepisów prawa. Austriackie koleje ÖBB wniosły sprawę do Trybunału przeciwko nakazowi wydanemu przez austriacki narodowy nadzór kolejowy.

Wezwał on kolej ÖBB do skreślenia zasady, obowiązującej do tej pory w Austrii, że kolej nie przewiduje żadnego odszkodowania w przypadkach działania tzw. siły wyższej. ÖBB twierdziła, że jest to zgodne z międzynarodowymi przepisami, mówiącymi, że kolej nie odpowiada za opóźnienia powstałe nie z jej winy.

tagesschau.de / Małgorzata Matzke

red.odp.: Iwona D. Metzner

Reklama